Zielona karta przepustką do dalszej rywalizacji
Zdobycie zielonej karty oznacza dla Mai możliwość udziału w kolejnym etapie konkursu na szczeblu krajowym.
- Zielona karta upoważnia mnie do udziału w etapie ogólnopolskim. Kolejnym etapem będzie półfinał, obejmujący sesje zdjęciowe oraz rozmowy z jurorami – wyjaśnia Maja.
Jesienią nastolatka pojedzie do Poznania lub Warszawy, gdzie odbędzie się dalsza część rywalizacji.
Droga do konkursu rozpoczęła się dzięki wsparciu najbliższych. Maja jest dzisiaj wdzięczna swojej siostrze, która namówiła ją do tego, aby spróbowała swoich sił w niełatwej przecież przestrzeni.
- To moja siostra uznała, że nadaję się do tego konkursu i zgłosiła mnie. Ja również uważałam, że warto spróbować - mówi 15-latka.
Proces kwalifikacyjny był kilkuetapowy. Najpierw kandydatki przesyłały formularze zgłoszeniowe i zdjęcia. Następnie odbył się półfinał wojewódzki w Lublinie, podczas którego uczestniczki brały udział w castingach, rozmowach, nagraniach promocyjnych oraz sesjach zdjęciowych.
Pewność siebie ważniejsza niż wygląd
Maja podkreśla, że udział w konkursie piękności wymaga nie tylko odpowiedniej prezencji, ale przede wszystkim silnej psychiki i wiary we własne możliwości.
- Trzeba mieć dużą pewność siebie, wierzyć w siebie, nie porównywać się do innych i skupić się na własnych celach. Najważniejsze jest, by się nie stresować - uważa.
Jej zdaniem sukces zaczyna się w głowie.
- Należy skupić się na sobie i dać z siebie wszystko. Wtedy reszta przychodzi łatwiej - dodaje.
Mimo że był to jej pierwszy konkurs tego typu, udział w nim traktuje jako niezwykle cenne doświadczenie.
- To świetna przygoda. Poznałam wiele wartościowych i inspirujących osób. Niezależnie od wyniku uważam, że zawsze warto próbować i podejmować nowe wyzwania - mówi.
Chce pokazać, że choroba nie jest przeszkodą
Szczególną motywacją do udziału w konkursie była dla Mai choroba, z którą zmaga się od dzieciństwa. Nastolatka cierpi na bielactwo - przewlekłą chorobę skóry powodującą utratę pigmentu.
- Mam bielactwo od ósmego roku życia. To rzadka choroba i właśnie dlatego chciałam pokazać, że nie trzeba się wstydzić swojej odmienności. To część mnie, a jednocześnie siła, która wpływa na naturalne piękno - podkreśla.
Start w konkursie był dla niej nie tylko szansą na spełnienie marzeń, ale również ważnym krokiem w budowaniu samoakceptacji i pewności siebie. Swoją postawą chce pokazać innym młodym ludziom, że ograniczenia często istnieją jedynie w naszej głowie.
Czytaj także:
- Gm. Leśniowice. Stawiają na wiatr zmian. Trwają przygotowania do budowy turbin
- Pożegnanie Beaty Radeckiej. Odeszła oddana pracowniczka socjalna gminy Leśniowice
- Gm. Leśniowice. Otrzymali inwestycyjny impuls. Nadzwyczajna sesja i ambitne plany rozwoju
- Gm. Leśniowice. Nowa droga w Sielcu. Siedem ofert w przetargu


Napisz komentarz
Komentarze