Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Ożywiona dyskusja w sieci

Rejowiec Fabryczny. Burza o plakat na cmentarnym murze. Miejskie Dni Seniora w cieniu lokalnego konfliktu

W Rejowcu Fabrycznym wybuchł ostry spór o lokalizację plakatu informującego o nadchodzących Miejskich Dniach Seniora. Ogłoszenie umieszczone na ogrodzeniu cmentarza stało się zarzewiem gorącej dyskusji w mediach społecznościowych, w którą zaangażowali się nie tylko mieszkańcy, ale i burmistrz miasta, Gabriel Adamiec.
W Rejowcu Fabrycznym wybuchł ostry spór o lokalizację plakatu informującego o nadchodzących Miejskich Dniach Seniora. Ogłoszenie umieszczone na ogrodzeniu cmentarza stało się zarzewiem gorącej dyskusji w mediach społecznościowych, w którą zaangażowali się nie tylko mieszkańcy, ale i burmistrz.
Niektórzy mieszkańcy miasta wyrazili oburzenie faktem, że na murze lokalnej nekropolii pojawił się plakat promujący Miejskie Dni Seniora.

Źródło: profil Facebook "WFabrycznym"

Głosy oburzenia: „To niesmaczne i pozbawione wyczucia”

Sprawa nabrała rozgłosu po wpisie jednej z internautek na lokalnym profilu Facebook. Autorka wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec wykorzystywania muru nekropolii jako przestrzeni reklamowej dla miejskich imprez.

- „Czy naprawdę cmentarz jest odpowiednim miejscem do rozwieszania plakatów promujących miejskie imprezy?” - pytała retorycznie, określając takie działanie jako „niesmaczne i pozbawione wyczucia”.

Jej zdaniem cmentarz powinien pozostać miejscem pamięci i zadumy, a nie przestrzenią dla ogłoszeń, które mogłyby sugerować zaproszenie na zabawę osób pogrążonych w żałobie.

źródło: profil Facebook "WFabrycznym"

Pod wpisem pojawił się szereg komentarzy popierających to stanowisko. Jeden z komentujących uznał lokalizację za „wymowną” i zauważył, że plakat został powieszony od wewnętrznej strony muru, co według niego miało uniemożliwić dostrzeżenie osoby go naklejającej. Działanie to określił jako stojące „poniżej jakiejkolwiek krytyki”.

Inna osoba krótko podsumowała sytuację jako „nietaktowną kolokwialnie mówiąc”. Pojawiły się również głosy ironiczne, sugerujące prześmiewczo kolejne „atrakcje” przy nekropolii.

- „Proponuję dmuchańce na parkingu przy cmentarzu w ramach Dni Seniora. I koniecznie wata cukrowa” - ironizował komentujący post mężczyzna.

Próba zrozumienia intencji i spór o adresatów

W toku dyskusji pojawiły się jednak głosy próbujące doszukać się praktycznych przyczyn takiej lokalizacji. Jedna z internautek zasugerowała, że chodziło o dotarcie do jak największej liczby osób starszych, które często odwiedzają groby bliskich.

- „Osobiście nie widzę w tym nic złego, ale ja nie jestem taka drobnostkowa” - dodała, podkreślając jedynie, że plakat powinien zostać usunięty, zanim rozmoknie i sam odpadnie.

Ta opinia spotkała się z natychmiastową polemiką. Część komentujących argumentowała, że groby częściej odwiedzają dzieci zmarłych lub że seniorów łatwiej spotkać w kościele, pytając z przekąsem, czy tam również pojawią się plakaty. W odpowiedzi inni mieszkańcy wskazywali na przykład swoich sąsiadów, twierdząc, że to właśnie osoby starsze mają najwięcej czasu i chęci na regularne wizyty na cmentarzu.

Burmistrz: „To próba wywołania kolejnej awantury”

Do sprawy, na naszą prośbę, odniósł się burmistrz Gabriel Adamiec. Włodarz miasta stanął w obronie inicjatywy, sugerując, że kontrowersja wokół plakatu nie jest przypadkowa. Burmistrz poinformował, że podczas rozwieszania plakatów na Osiedlu Wschód część z nich została skradziona, co w jego ocenie było celową próbą wywołania „lokalnej awantury”. Zwrócił też uwagę na kilka kluczowych faktów. Według burmistrza mury cmentarne od lat służą jako miejsca dla różnego rodzaju reklam i ogłoszeń gospodarczych, co zazwyczaj nie budzi sprzeciwu. Podkreślił także, że Miejskie Dni Seniora to inicjatywa pozytywna, promująca integrację, bezpieczeństwo i wspólne spędzanie czasu przez osoby, które pracowały na rzecz lokalnej społeczności.

- Dyskusja jest generowana przez tę samą grupę osób, która od miesięcy próbuje z każdej sprawy uczynić konflikt, niezależnie od tego, czy dotyczy to inwestycji, szkoły czy kultury. Zawsze pojawia się próba wzbudzenia niepokoju, strachu, poczucia zagrożenia lub przekonania, że dzieje się coś złego - skomentował burmistrz, wskazując na działania zarówno kont imiennych, jak i anonimowych.

Jednocześnie zaapelował o spokój, podkreślając, że jeśli plakat znalazł się w niewłaściwym miejscu, jest to jedynie „sprawa techniczna”, a nie problem społeczny. Wezwał do współpracy i rozmowy zamiast generowania sporów o inicjatywy, które powinny łączyć mieszkańców.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama