Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 04:49
Reklama
Reklama

Powiat chełmski. Co ze zbożem? Minister odpowiada staroście

Znamy treść odpowiedzi, jaką na ręce starosty chełmskiego Piotra Deniszczuka skierował, za pośrednictwem sekretarza stanu Janusza Kowalskiego, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Władze powiatu w porozumieniu z rolnikami wielokrotnie alarmowały o tym, że sytuacja na rynku zbóż uległa gwałtownemu załamaniu, ceny spadają, a produkcja jest w wielu przypadkach praktycznie nieopłacalna. Ministerstwo wydaje się tych problemów nie zauważać…
Powiat chełmski. Co ze zbożem? Minister odpowiada staroście
zdjęcie ilustracyjne

Autor: Pixabay

Można powiedzieć, że odpowiedź, jaką otrzymał z ministerstwa starosta Deniszczuk, wydaje się dosyć symptomatyczna. Jeśli chcielibyśmy streścić ją w kilku słowach, należałoby użyć popularnego w czasach słusznie minionych sformułowania „wicie, rozumicie, bo taka jest sytuacja”. Należałoby do tego dodać „bo takla jest linia partii” lub „taka jest mądrość etapu”. Jaką zatem „mądrość etapu” polski rząd wyznaje obecnie? Ano taką, że ukraińskie zboże do Polski napływa i napływać po prostu musi...

W pierwszych słowach swojego pisma minister stwierdza, że Polska stała się swego rodzaju strategicznym zbożowym hubem przeładunkowym. Strategicznym dlatego, że niemożliwe jest obecnie wykorzystywanie tradycyjnego szlaku transportowego z Ukrainy, jakim jest basen Morza Czarnego. To oczywiste. Jednocześnie, kilka linijek dalej, pada dosyć zaskakujące, dla kogoś, kto problem wyraźnie dostrzega, stwierdzenie.

- W okresie styczeń-październik br. zaimportowano z Ukrainy ok. 1,43 mln ton kukurydzy, podczas gdy w analogicznym okresie w roku 2021 zaimportowano do 5,9 mln ton. Jednocześnie w wyżej wymienionym okresie z kraju wywieziono 3 mln ton kukurydzy tj. 2 razy więcej, niż w analogicznym okresie w roku poprzednim – stwierdzono w piśmie.

Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że zwiększenie transportu z Ukrainy do Polski przełożyło się, zdaniem urzędników ministerstwa, na proporcjonalnie większy transport z Polski do innych krajów UE. Należałoby przez to rozumieć, że skoro nadwyżki, które trafiają do Polski, są regularnie wywożone, rynek Polski powinien być w miarę bezpieczny, ale tak się przecież nie dzieje. W piśmie pada jasne stwierdzenie, że ceny kukurydzy spadają, choć przywołana jest jedynie cena kukurydzy mokrej. Tego rodzaju zboże potaniało na rynku zbytu o 13,6% w skali miesiąca. Ministerstwo stwierdza, że spadki cen nie są uzależnione tylko od sytuacji na wewnętrznym rynku polskim, ale za ich kształt odpowiada również, a może przede wszystkim, sytuacja na europejskiej giełdzie zboża MATIF, gdzie spadki obserwowane są od listopada. Po tych statystycznych danych następuje w zasadzie kluczowe dla sprawy stwierdzenie. 

- Wprowadzenie zakazu importu produktów zbożowych z Ukrainy do Polski nie jest możliwe ze względu na obowiązujące umowy międzynarodowe: zarówno pomiędzy UE a Ukrainą, jak i poprzez zasady obowiązujące w Światowej Organizacji Handlu – czytamy w dokumencie.

To w zasadzie przyznanie się do tego, że polski rząd nie może uczynić praktycznie nic, aby los rolników mógł ulec jakiejkolwiek poprawie. Jasnym jest przecież, że spadki cen nie wzięły się znikąd i tak w Polsce, jak i na szerszym rynku europejskim spowodowane są napływem milionów ton ukraińskiego zboża (które, nota bene, przez wielu znawców uważane jest za produkt bardzo słabej jakości). 

Wprawdzie skierowane do starostwa pismo zawiera zapewnienie o tym, że ministerstwo dokłada wszelkich starań, aby dokładnie sprawdzić, czy transport zboża deklarowany jako tranzyt faktycznie opuszcza za każdym razem terytorium naszego kraju, ale czy w istocie działania takie są w jakikolwiek sposób zmienić diametralnie niepokojącą sytuację? 

Czytając tekst, można odnieść wrażenie, że padają w nim zapewnienia o rozwiązaniach, w które nie wierzy sam minister, jak chociażby to, że funkcjonuje, realizowany przez spółkę zbożową Elewarr, projekt „Spichlerz Północy”. Ma on na celu przesunięcie wysiłku transportowego i magazynowego z terenów wschodnich na północ Polski, czyli w pobliże portów, skąd zboże trafia zarówno na polski rynek, jak i jest z niego transportowane dalej. Padła również deklaracja ze strony najwyższych urzędników Unii Europejskiej, że na regulację problemów związanych ze zbożem zostanie przeznaczonych dodatkowo ok. 1 mld euro. Za zabezpieczeniem tej kwoty miały się wspólnie opowiedzieć 11 listopada br. Komisja Europejska, Polska, Czechy, Rumunia, Słowacja, Republika Mołdawii, Ukraina, Europejski Bank Interwencyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, a także Bank Światowy. Ministerstwo informuje dodatkowo, że gotowy jest także wniosek do Komisarza UE do spraw rolnictwa Janusza Wojciechowskiego o podjęcie działań ukierunkowanych na ochronę polskiego rynku zbóż. 

Wszystkie te zapewnienia wydają się krzepiące, ale niewczesne. Starostwo alarmowało, również z pewnym opóźnieniem, o trudnej sytuacji już w lipcu tego roku, podczas gdy z pisma dowiadujemy się, że pewne konkretne kroki związane z próbą uregulowania rynku zostały podjęte dopiero w połowie listopada. O tym, że sytuacja jest, delikatnie rzecz ujmując, wysoce niepokojąca, polscy rolnicy wiedzieli już przed żniwami, ponieważ mieli problem ze zbytem zbóż wyprodukowanych w ubiegłym roku, a magazyny musieli przecież przygotować na przyjęcie tegorocznych płodów. 

Cóż – po raz kolejny dowiadujemy się zatem, że „wicie, rozumicie, ale radźcie sobie sami”...


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama