Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Region. ARMiR żywemu nie przepuści? Czy trzeba rejestrować każdą kurę?

Wśród drobnych hodowców drobiu wybuchł w ostatnim czasie prawdziwy popłoch. - Czy w związku ze zmianą przepisów będziemy musieli rejestrować każdą kurę, jaką trzymamy na swoje potrzeby? - dopytuje z niepokojem pan Tomasz, jeden z gospodarzy z powiatu chełmskiego i nasz Czytelnik. Uspokajamy – w oficjalnych bazach danych znajdą się najprawdopodobniej tylko duże hodowle.
Region. ARMiR żywemu nie przepuści? Czy trzeba rejestrować każdą kurę?
zdjęcie ilustracyjne

Autor: Pixabay

Jak wyjaśnia dyrektor regionalnego, lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Krzysztof Gałaszkiewicz, przepisy związane z obowiązkiem oficjalnej rejestracji hodowli wynikają z implementacji prawa Unii Europejskiej. 

- Nowymi przepisami objęto nie tylko drób, ale również konie, zwierzęta wielbłądowate, jeleniowate. Ustawa o rejestracji i identyfikacji zwierząt faktycznie się zmieniła. Nowe przepisy obowiązują formalnie od 6 stycznia tego roku. Czynności związane z rejestracją będą wykonywały biura powiatowe – wyjaśnia dyrektor Gałaszkiewicz.

Na zarejestrowanie prowadzonej przez siebie hodowli przedsiębiorcy mają formalnie trzy miesiące. Aby dany zakład drobiarski (lub inna hodowla) mogła zostać oficjalnie zarejestrowana przez ARMiR, musi jej zostać nadany Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny (WIN). 

- Bez tego numeru nie możemy dokonać żadnych czynności związanych z rejestracją. Wiemy natomiast, że nie będzie on nadawany małym hodowlom, a tym samym nie będą one figurowały w oficjalnym systemie. Najprawdopodobniej – obecnie instrukcje związane z ustawą jeszcze się zmieniają – rejestrowane będą hodowle liczące powyżej 350 kur. W przypadku innych gatunków te liczby mogą się jeszcze zmieniać – informuje dyrektor.

Zgodnie z treścią rozporządzenia wykonawczego Komisji Europejskiej nr 1345 z 2022 roku państwa członkowskie będą mogły zwolnić z obowiązku rejestracji zakłady, które stwarzają niskie ryzyko tzn. jeśli w zakładzie takim nie są utrzymywane np. zwierzęta kopytne, a te były objęte obowiązkiem rejestracyjnym już wcześniej. 

- Sądzę, że te przepisy będą jednak złagodzone i istotnie te małe, przyzagrodowe hodowle nie będą musiały być rejestrowane. Podsumowując – sugeruję, aby ci drobni hodowcy na razie nie rejestrowali swoich hodowli, te przepisy najprawdopodobniej ulegną jeszcze zmianie – mówi Krzysztof Gałaszkiewicz. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama