Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Gm. Siedliszcze: Kłopotliwa sterylizacja

Mieszkańcy gminy skarżą się, że nie każde zgłoszenie o bezdomnym zwierzaku jest realizowane. Chodzi zwłaszcza o zabiegi sterylizacji, jakim bezpańskie czworonogi powinny być poddawane na podstawie przyjętej przez radnych uchwały.
Gm. Siedliszcze: Kłopotliwa sterylizacja

Autor: Pixabay

Na lutowej sesji radni, jak co roku, przyjęli uchwałę w sprawie przyjęcia programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy Siedliszcze w tym roku. Podstawowy problem, z jakim mierzy się  wykonawca postanowień uchwały - w tym przypadku burmistrz Siedliszcza - to faktyczna ocena statusu danego zwierzęcia. W gruncie rzeczy nie wiadomo bowiem, które zwierzę jest naprawdę bezdomne i pozostaje bez opieki, a które zostało przygarnięte i udomowione (czyli przestaje być bezdomne). Wciąż nie funkcjonuje efektywny system, który weryfikowałby, do kogo należy pies czy kot. Problem czworonogów wałęsających się po terenie gminy jest jednak widoczny i budzi ogólny niepokój mieszkańców.

- Niejednokrotnie zgłaszają się do nas prywatni właściciele pupilów i oczekują, że zabieg wykonamy na koszt gminy. Często spotykamy się również z problemem nielegalnych, domowych hodowli. Ktoś przygarnia np. sześć kotów i te koty mu się w sposób nieograniczony rozmnażają. To samo dotyczy prób umieszczania zwierząt w schronisku. Pragnę przypomnieć, że uchwała dotyczy tylko i wyłącznie zwierząt bezdomnych - tłumaczy Grzegorz Jędruszak, zastępca burmistrza Siedliszcza. - Pytanie brzmi - które konkretnie zwierzę jest bezdomne, a które nie. Czy jest nim np. pies, który pozostał w gospodarstwie po aresztowaniu właściciela, który musi odbyć karę? Bardzo rzadko właściciele przyznają się również do psów czy kotów potrąconych w wypadku komunikacyjnym. Wówczas koszt leczenia takiego zwierzęcia również spada na gminę. Chodzi tak naprawdę o brak precyzji w przepisach.

Jedna z mieszkanek zgłosiła do redakcji problem, że prośby o konkretne interwencje nie spotkają się na ogół z pozytywną reakcją i problem jest ustawicznie zbywany. - Burmistrz Jędruszak traktuje swoich petentów w sposób obcesowy, uwłaczający zarówno powadze sprawowanego urzędu, jak i osobistej godności osoby, która do niego przychodzi. Koty i psy rozmnażają się w sposób nieograniczony, a gmina tłumaczy się, że na działania związane z profilaktyką nie ma pieniędzy. 

Uchwała przewiduje m.in., że wyłapywanie zwierząt będzie miało charakter stały (na każde zgłoszenie takiej potrzeby) oraz okresowy (w przypadku, kiedy zaobserwuje się wzrost populacji bezdomnych zwierząt). Poza tym dokument nie przewiduje wyjątków, jeśli idzie o zabiegi sterylizacji. Te mają być wykonywane przez wyznaczony gabinet weterynaryjny po kontakcie z pracownikiem urzędu gminy (zatem burmistrzem Jędruszakiem) i odpowiedniej konsultacji.

Burmistrz uważa, że w ramach przyjętego programu dochodzi do licznych nadużyć, ponieważ mieszkańcy wykorzystują sytuację i próbują umieścić w schronisku lub wysterylizować prywatne zwierzęta. Mieszkańcy zaś twierdzą, że gmina nie wywiązuje się w należyty sposób z własnych zadań, które jasno określa uchwała, tłumacząc się brakiem środków, a te zostały przecież wyasygnowane.

Na pewną dowolność interpretacyjną skazany jest np. punkt 2 uchwały, który  stanowi, że "Opieka nad wolno żyjącymi kotami polegała będzie na zapewnieniu im podstawowych warunków do życia w miejscu ich wystąpienia, poprzez dostarczenie pożywienia, wody pitnej oraz w razie potrzeby pomocy weterynaryjnej. Celem ograniczenia populacji oraz rozrodczości bezpańskich kotów będą one poddawane zabiegom sterylizacji lub kastracji, a ślepe mioty będą usypiane. Zmniejszanie ilości niechcianych kotów poprzez usypianie ślepych miotów będzie następowało w ostateczności, po nieudanej próbie oddania zwierząt do adopcji. Pozostałe działania będą ukierunkowane na znalezienie nowych właścicieli bezdomnym zwierzętom wolno żyjącym na terenie gminy Siedliszcze, przy współpracy w tym zakresie z organizacją społeczną, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt". Wciąż jednak przepisy odnoszą się do zwierząt pozostających bez opieki właściciela.

Przykłady innych gmin pokazują, że o zwiększenie puli środków na sterylizację można starać się w ramach programu oferowanego np. przez konkretną fundację. Z takiej współpracy skorzystała np. gmina Rejowiec Fabryczny, która w ramach własnej uchwały przyjęła program "Zwierzowa akcja kastracja". Akcję nadzoruje Fundacja Zwierz. Tymczasem Siedliszcze nie korzystają z żadnej pomocy zewnętrznej.

 

Na zadania związane z realizacją postanowień "zwierzęcej" uchwały przewidziano następujące środki:

- 28 000 zł na odławianie bezdomnych zwierząt i zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt;

- 4 000 zł na zakup karmy dla zwierząt, w tym dokarmianie wolno żyjących kotów;

- 20 000 zł na koszt utrzymania zwierząt w schronisku, w tym dotacja celowa na Schronisko dla Bezdomnych zwierząt w Chełmie zgodnie z Porozumieniem Międzygminnym Nr D/6/2021;

 - 6 000 zł na wydatki na inne zadania statutowe wynikające z opieki nad bezdomnymi zwierzętami, dotyczące m.in.: zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, transport zwierząt i utylizacja padłych zwierząt.

Czytaj także: Wypadek rowerzysty z gm. Siedliszcze. Policja publikuje sylwetkę i samochód sprawcy [ZDJĘCIA]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama