Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 12:37
Reklama
Reklama baner reklamowy

Podróż w przeszłość do bastionu polskiej samoobrony

Przebraże było polską wsią oddaloną od Łucka o ok. 25 km. Przed wojną mieszkało w niej ok. 2000 osób. Byli potomkami szlachty zagrodowej, która osiadła na tych ziemiach w XVII w. To tu spotkali się uczestnicy uroczystości upamiętniającej dawnych mieszkańców Wołynia. Tych, którzy walczyli w obronie polskości i tych, którzy dla niej zginęli.

W uroczystości wzięło udział koło 300 osób, w tym także spora grupa z Chełma i naszego regionu. Dlaczego Przebraże?  6 maja 1943 r. był dniem, w którym pierwsi mieszkańcy tej miejscowości zginęli z rąk UPA.

- To niezwykłe i symboliczne miejsce. Przebraże było największym ośrodkiem samoobrony, miejscem skupiającym rzeszę społeczności polskiej, która właśnie w tej miejscowości znalazła schronienie przed ideologią organizacji ukraińskich nacjonalistów i UPA. Było to miejsce-symbol przetrwania i obrony przed zagładą - tłumaczy Krzysztof Krzywiński, prezes stowarzyszenia Kresy Pamięć i Przyszłość.

W spotkaniu upamiętniającym symbolicznie wołyńską tragedię mieszkańców Kresów oraz tych, którym udało się z tego terenu szczęśliwie uciec, wspominali w Przebrażu kombatanci, rodziny kresowe, a także młodzież. Jedną z osób, która wzięła udział w uroczystości, był Jerzy Michalak z Chełma.

- Wołyń jest dla mnie szczególnym miejscem, bo stamtąd pochodzą moim przodkowie. Ze Zdołbunowa wywodzi się moja mama i moi dziadkowie. Ale także i Przebraże są dla mnie ważną miejscowością. Jako młody chłopak czytałem książkę "Czerwone Noce" Henryka Cybulskiego, którą zresztą pożyczył mi mój wujek, też pochodzący z Wołynia. Dlatego, gdy dowiedziałem się, gdzie w tym roku planowane są uroczystości, od razu zadeklarowałem, że jadę - mówi pan Jerzy.

Uroczystą mszę św. w intencji kresowiaków odprawił ordynariusz diecezji łuckiej ks. Witalij Skomarowski, homilię wygłosił ks. Andrzej Puzon. Podczas uroczystości zaśpiewał chór Hejnał i zagrał znany chełmski trębacz Piotr Sławiński. Część artystyczną przygotowali uczniowie z Gimnazjum nr 6 w Chełmie. W uroczystościach wzięli udział m.in.: Harcerze Polscy z Łucka, przedstawiciele tamtejszych władz, duchowni, potomkowie Wołynian z Chełma, Wrocławia, Szczecina i innych miast. - Uroczystość była naprawdę wspaniała i bardzo wzruszająca. Choć nie po raz pierwszy brałem udział w takich obchodach, także i mnie zakręciła się w oku łza, gdy usłyszałem sygnał Cisza grany na trąbce... Dla wielu uczestników tej uroczystości to był bardzo wzruszający moment - opowiada Krzywiński.

Tym razem stowarzyszenie musiało sobie poradzić bez wsparcia finansowego miasta. Organizacja zrezygnowała z rażąco niskiej dotacji, wobec kosztów całego przedsięwzięcia.

- Udało nam się zorganizować te uroczystości tak naprawdę dzięki wsparciu finansowemu Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, za co bardzo jesteśmy wdzięczni - podsumowuje Krzywiński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama