Powiat włodawski: Pomoc humanitarna nie jest zakazana

  • 11.10.2021, 10:03 (aktualizacja Dzisiaj, 08:25)
  • KK
banery pck włodawa i zebrana odzież Fot. facebook.com/PCKWlodawa
Czy powinniśmy bać się migrantów, czy możemy udzielać im pomocy? - pytają nasi Czytelnicy mieszkający w strefie przygranicznej objętej stanem wyjątkowym. - Trzeba pamiętać, że pomoc humanitarna jest naszym obowiązkiem i nie stoi w sprzeczności z prawem - tłumaczy Piotr Skrzypczak ze stowarzyszenia Homo Faber, które zajmuje się przeciwdziałaniem dyskryminacji grup mniejszościowych oraz pomocą humanitarną.

Do mieszkańców terenów nadbużańskich coraz częściej docierają informacje o migrantach, którzy nielegalnie przeszli przez granicę z Białorusią. Osoby, z którymi rozmawialiśmy, powtarzają zasłyszane wieści, że obcokrajowców widziano w różnych miejscowościach, ale jednocześnie przyznają, że sami nikogo takiego nie spotkali.

 - Głównie pewnie nocą próbują przejść w naszą stronę, bo po wzmożonym ruchu służb mundurowych poznajemy, że coś się dzieje. Słychać, jak na sygnałach jadą. A w dzień to nie ma tu żadnych migrantów - komentuje jeden z mieszkańców gminy Hanna.

- Podobno gdzieś w okolicach Borek, jak na ten las mówimy, próbowali przejść, ale tutaj na wsi to nikogo nie było – słyszymy od żony sołtysa Dołhobród.

Dostarczono nam informację, iż migrantów widziano w okolicy domów mieszkalnych, gdzie ponoć szukali jedzenia. Jednakże ani w Dołhobrodach, ani w Hannie nikt tego nie potwierdził.

- Nie znamy żadnych przypadków kontaktu mieszkańców naszej gminy z migrantami. Służby też nas nie informują o tym, kogo i gdzie schwytano. Jednakże, gdyby były takie przypadki, to na pewno byśmy o tym wiedzieli – tłumaczy Jolanta Goleman, sekretarz gminy Hanna.

Por. Dariusz Sienicki, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej podaje, że podczas weekendu na terenach graniczących z Białorusią funkcjonariusze SG udaremnili 21 prób nielegalnego przekroczenia granicy, w tym także w okolicach Hanny i Dołhobrodów.

Czy powinniśmy zatem bać się migrantów, czy możemy udzielać im pomocy? - pytają nasi Czytelnicy mieszkający w strefie objętej stanem wyjątkowym.

- Pomoc humanitarna jest naszym obowiązkiem i nie stoi w sprzeczności z prawem. Gdy spotkamy kogoś, kto potrzebuje pomocy, możemy dać mu jeść, wręczyć ubrania, kurtkę, a jeśli potrzeba, to nawet poczęstować papierosem. Możemy z tą osobą porozmawiać, wytłumaczyć, że jest w Polsce, bo może to nie być wcale oczywiste - komentuje dla nas Piotr Skrzypczak ze stowarzyszenia Homo Faber z Lublina, które zajmuje się przeciwdziałaniem dyskryminacji grup mniejszościowych, a od momentu kryzysu na granicy także pomocą humanitarną. - Jeśli migrant poprosi o pomoc medyczną, powinniśmy jak najszybciej taką pomoc wezwać. Nie musimy wzywać straży granicznej, jeśli tego sobie nie życzy. Mamy jedynie społeczny obowiązek takiego wezwania, który w żaden sposób nie jest karany. Pamiętajmy jednak, że nie jesteśmy medykami i nie przekazujmy migrantom leków. Nie wolno też wyznaczać im kierunku marszu, dawać mapy czy swojego telefonu. Dozwolona jest jedynie pomoc humanitarna, czyli przekazanie jedzenia, odzieży, powerbanku czy ciepłego napoju.

Polski Czerwony Krzyż otworzył także lokalne punkty dystrybucji (LPD) przy granicy terytorium objętego stanem wyjątkowym, w następujących lokalizacjach: Biała Podlaska (woj. lubelskie), Hajnówka, Sokółka, Suwałki oraz Białystok (woj. podlaskie). W województwie lubelskim pomoc oferują także Oddziały PCK w Lublinie, Włodawie oraz Radzyniu Podlaskim.

W punktach tych wydawane są migrantom oraz organizacjom działającym lokalnie na rzecz migrantów, współpracujących z PCK, paczki z produktami pierwszej potrzeby. Wydano już 300 pakietów na Podlasiu oraz 100 na Lubelszczyźnie. Przygotowywane są kolejne.

- W skład paczki, oprócz produktów żywnościowych, wchodzą również środki higieniczne, środki czystości, a także odzież, koce i śpiwory. We Włodawie do 15 października organizowana jest zbiórka suchego prowiantu, koców, odzieży i wody. Dary można przynosić w godzinach 8-16 do biura PCK we Włodawie przy ul. 11 listopada 6 (tył poczty)  - relacjonuje Magdalena Gryglicka, koordynator Włodawskiego Oddziału Rejonowego PCK.

W poniedziałek do sytuacji na granicy odniósł się arcybiskup Stanisław Gądecki: - Wrażliwość na los ludzi przybywających do naszego kraju, jak również pomoc medyczna i humanitarna dla migrantów, powinny stać się priorytetem działań zarówno instytucji państwowych, jak i pozarządowych, w tym również Kościołów i wspólnot religijnych. Arcybiskup podziękował także wszystkim, którzy są zaangażowani w kryzys migracyjny: Wyrażam wdzięczność Caritas Polska, służbom państwowym, Straży Granicznej, Wojsku Polskiemu, lokalnym społecznościom, organizacjom pozarządowym i osobom prywatnym, którzy – na miarę swoich sił i możliwości – służą pomocą ludziom w potrzebie. Abp Gądecki zaapelował o zgodę na uruchomienie korytarzy humanitarnych, których gotowość koordynacji Caritas Polska deklaruje od 2016 roku.

Czytaj także: Strażacy na ratunek uchodźcom

 

 baner do e-wydania super tygodnia

KK

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe