Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Skazana na więzienie odwołała się od wyroku

Odwołanie od wyjątkowo surowego wyroku złożyła kobieta, która została skazana na trzy i pół roku więzienia za znęcanie się nad bliskimi. Sąd wyższej instancji zdecyduje, czy sprawa jeszcze wróci na wokandę.

Jak pisaliśmy, 48-letnia mieszkanka Włodawy za znęcanie się nad mężem i dziećmi dostała wyjątkowo wysoki wyrok. Nie był jednak jeszcze prawomocny i skazana mogła się od niego odwołać. Sąd nie tylko wymierzył dla niej karę bezwzględnego więzienia, ale też zakazał jej kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów bez ich zgody aż przez 15 lat.

Podejrzana i poszkodowani pochodzą z Włodawy, ale ponieważ mąż partnerki jest mundurowym, sprawę prowadziła chełmska prokuratura. Ostatecznie zakończyła się aktem oskarżenia, a 11 września zapadł wyrok skazujący kobietę.

Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożył mąż 48-latki. Poinformował śledczych, że żona znęca się nad nim już od 2006 roku. Ponoć robiła mu awantury przy dzieciach, szarpała go za ubranie i włosy, kopała, drapała po twarzy, rzucała w niego różnymi przedmiotami. Z czasem – według ustaleń śledczych - zaczęła dręczyć także dwie swoje córki, a od 2016 roku także syna. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych czynów. W jej winę nie mogą także uwierzyć jej współpracownicy, którzy przysłali w jej obronie do redakcji list. Podpisało się pod nim 21 osób, które twierdzą, że są "zszokowane wyrokiem sądu”. "...to ciepła i serdeczna kobieta i koleżanka. Nie wierzymy, że mogła dokonać czynów, za które została oskarżona tj. znęcanie się nad byłym mężem i dziećmi" - napisali autorzy listu, dodając, że to dla tej kobiety straszna kara, a już raz została ukarana, kiedy pozbawiono ją opieki nad dziećmi. Sąd jednak nie mógł wziąć opinii współpracowników oskarżonej pod uwagę, bo nie byli wezwani na świadków. Być może będą mieli szansę stanąć w jej obronie, jeśli sprawa znów wróci na wokandę…


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A nie, pomyliłem sie teraz rządzi słońce Peru -malarz kominów-Tusk więc wina PiSu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: kasia Treść komentarza: A co twój Donaldzio nie dogada sie z drugim Donaldziem? Może każdy ma go głęboko z tyłu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:10 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Dobrze że nie był to Trzaskowski, dopiero byłyby jaja jak berety. Taśmą by granice uszczelnił i pizze rozdawał Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:00 Źródło komentarza: Prezydent RP Karol Nawrocki we Włodawie tuż po alarmie przygranicznym [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Pieją kury Treść komentarza: Gdyby to była uprawa rumianku czy słonecznika, produkcja warzyw, owoców czy mleka, to nikt by nie protestował. Niechęć do smrodu odchodów z przemysłu pod własnymi drzwiami, to normalna ludzka rzecz. Przykre, że tyle odludnych nieużytków, ale trzeba zrobić przemysł i fermę drobiarską ludziom pod nosem…ważne, że kasa się zgadza. Czy nie od początku inwestor właśnie tym ludzi zachęcał? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: Stary Brus. Upór na koszt gminy? Autor komentarza: znawca tematu Treść komentarza: Zdecydowanie tak. To silny człowiek. Nie ważne, że mały. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama