Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 16:02
Reklama
Reklama
Powinna być podwyżka?

800 plus do zmiany? Pomysłodawca 500 plus proponuje więcej

Pomysłodawca 500 plus ma nowy pomysł: chce zastąpić 800 plus kwotą zbliżoną do minimum egzystencji. To znacznie więcej, niż wynosi obecne świadczenie.
800 plus do zmiany? Pomysłodawca 500 plus proponuje więcej

Autor: Canva

800 plus nie jest waloryzowane. W efekcie wartość tego świadczenia – jak podaje Fakt.pl – wynosi 739 zł. Zdaniem prof. Juliana Auleytnera, pomysłodawcy 500 plus (program wszedł w życie 10 lat temu – 1 kwietnia 2016 r.), to zdecydowanie za mało.

Obecnie należałoby wypłacać ok. 1000 zł na każde dziecko

– Punktem odniesienia dla mnie było minimum egzystencji, które jest standardem określającym granicę ubóstwa skrajnego. W 2016 r., gdy wprowadzano projekt 500 plus, kwota ta stanowiła 106 proc. minimum egzystencji dla osoby w rodzinie z dwojgiem dzieci – wyjaśnia w rozmowie z „Faktem” prof. Auleytner.

Tyle że potem było już tylko gorzej. W 2021 r. kwota ta stanowiła 86 proc. W 2024 r., kiedy 500 plus urosło do 800 plus, było to 97 proc. W ubiegłym roku już tylko 78 proc.  

– Obecnie należałoby wypłacać ok. 1000 zł na każde dziecko, gdyż jest to poziom zbliżony do wielkości minimum egzystencji stwierdza prof. Auleytner. A dokładnie – jak powiedział w rozmowie z naTemat – powinno wynosić 1080 zł. 1000 plus to kwota zaokrąglona.

I dodaje:

– Byłby to poziom gwarantowanego dochodu podstawowego dla dzieci. Dziecko jest przyszłym podatnikiem dla państwa, więc wymaga inwestycji.

To jest temat wyborów w 2027 roku

Pytanie, czy politycy będą chcieli rozmawiać o podwyższeniu świadczenia 800 plus?

– To jest kwestia nie tego roku, tylko wyborów w 2027 roku – odpowiada prof. Auleytner. – Politycy muszą ruszyć ten temat. Należy otworzyć dyskusję nad przyszłością młodego pokolenia i nie zasłaniać jej wyłącznie licytacją dać czy nie dać 800-1000 zł – przekonuje

I podkreśla: 

Trzeba myśleć o tym, żeby dzieci miały przynajmniej równy start ze wsparciem państwa na poziomie minimum egzystencji.

Pieniądze nie załatają dziury demograficznej

Przypomnijmy jeszcze, że w ubiegłym roku prof. Auleytner przekonywał, że katastrofy demograficznej w Polsce nie da się rozwiązać pieniędzmi.

– Kobiety nie chcą być traktowane instrumentalnie jako homo oeconomicus. To liberalna koncepcja zakładająca zwiększanie wydajności poprzez stosowanie bodźców ekonomicznych. W przypadku zwiększenia dzietności to nie przemawia. Ponadto obraża kobiety oraz podmiotowość samych dzieci. One nie przychodzą na świat dlatego, że mamusia dostała impuls ekonomiczny w postaci gotówki mówił w „Fakcie”.

Jego zdaniem,  jedynym sposobem na wyjście z demograficznej zapaści ma być imigracja.

– Zapaść demograficzna potrwa tak długo, jak długo nie będzie akceptowana wielokulturowość, czyli akceptacja dla osiedlania się w Polsce młodych ludzi z innych krajów – podkreślił.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Włodimir 07.04.2026 17:37
Ten profesor to dyplom znalazł w chipsach

miejscowy 08.04.2026 09:30
Znasz ten typ zdobywania wiedzy z autopsji ??????????????

miejscowy 07.04.2026 11:33
Osiedlanie się w Polsce młodych ludzi z innych krajów. Pomysł nie najgorszy. Dobitnym przykładem takiego działania jest Austria. Panie profesorze, za takie stwierdzenia pis i konfederacja nie pozostawią na Panu suchej nitki.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama