Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 20:52
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy
Piękny jubileusz!

Są gotowi jak mało kto. Na ochotników z Kamienia można liczyć zawsze [ZDJĘCIA]

W archiwach trudno dziś znaleźć opasłe tomy dokumentujące początki straży pożarnej w Kamieniu. Upływ czasu zatarł wiele śladów, część dokumentów bezpowrotnie zaginęła. Nie udało się jednak wymazać tego, co najważniejsze - pamięci mieszkańców, tradycji i ducha społecznej służby, który od niemal stu lat towarzyszy kolejnym pokoleniom strażaków z tego terenu. Na początku września świętowali piękny jubileusz istnienia swojej jednostki.

Wszystko zmienił Żuk

Prawdziwa rewolucja przyszła na początku lat 80. Wtedy jednostka otrzymała swój pierwszy samochód - popularnego żuka. Dla strażaków był to ogromny, cywilizacyjny postęp. Konna sikawka, która przez dziesięciolecia była podstawowym wyposażeniem, została zastąpiona pojazdem pozwalającym znacznie szybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia.

- Pojawienie się samochodu całkowicie zmieniło nasze możliwości. Nagle liczył się nie tylko sprzęt, ale także czas dotarcia do miejsca pożaru czy innego zagrożenia. To była dla jednostki prawdziwa rewolucja - wspomina komendant.

Jednak największe zmiany miały dopiero nadejść.

Kolejny przełom nastąpił po 2003 roku. Wtedy funkcję naczelnika jednostki objął Jacek Waszczuk, który wcześniej ukończył Szkołę Aspirantów w Krakowie.

Rozpoczął się okres intensywnego rozwoju OSP Kamień. Jednostka zaczęła zdecydowanie zabiegać o włączenie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.

- Wiedzieliśmy, że jeśli chcemy się rozwijać i skutecznie odpowiadać na potrzeby mieszkańców, musimy wejść na wyższy poziom organizacyjny i sprzętowy. Dlatego zaczęliśmy dynamicznie zabiegać o włączenie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. To otworzyło nam zupełnie nowe możliwości - wyjaśnia szef ochotników z gminy Kamień. 

Jednym z pierwszych ważnych kroków było pozyskanie ciężkiego jelcza z dawnej straży kolejowej. Później przyszła kolej na kolejne, znacznie nowocześniejsze pojazdy.

Dziś wyposażenie jednostki obejmuje między innymi Mercedesa Atego z 2017 roku oraz lekki samochód marki Ford.

- Każdy kolejny samochód oznaczał dla nas większe możliwości i większą odpowiedzialność. Nowoczesny sprzęt pozwala dziś działać szybciej, skuteczniej i przede wszystkim bezpieczniej. Ale sam sprzęt nigdy nie wystarczy. Za każdym samochodem i każdym urządzeniem musi stać wyszkolony człowiek, który wie, jak go użyć. Tak jest zresztą z całą naszą jednostką. Nie funkcjonowalibyśmy, gdyby nie ludzie -  podkreśla. 

Kamień stawia na wodę

OSP Kamień wyróżnia się również specjalistycznym wyposażeniem do ratownictwa wodnego. Jednostka jako pierwsza w powiecie wyposażyła się w pełny zestaw przeznaczony do tego rodzaju działań - w tym łódź oraz profesjonalny sprzęt nurkowy.

To kolejny przykład tego, jak w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła się rola ochotniczych strażaków.

Dziś nie wystarczy już umiejętność gaszenia pożarów. Strażacy muszą być przygotowani na wypadki komunikacyjne, podtopienia, zagrożenia chemiczne i ekologiczne, katastrofy oraz wiele innych sytuacji, których nie sposób przewidzieć.

Zmiany ustawowe z początku lat 90. znacząco rozszerzyły zakres zadań straży pożarnej. Dzisiejszy ochotnik to ratownik przygotowany do działania w wielu różnych sytuacjach. Lista obowiązków jest z roku na rok coraz dłuższa. 

- To naturalny postęp. Świat się zmienia, pojawiają się nowe zagrożenia, więc zmieniają się również zadania strażaków. Musimy być przygotowani na coraz więcej sytuacji. Problem polega jednak na tym, że za tym wzrostem odpowiedzialności nie zawsze nadąża finansowanie - zauważa Jacek Waszczuk.

Jak podkreśla, ochotnicza służba wymaga dziś nie tylko poświęcenia, ale również stałej gotowości.

- Przygotowany do czynnej służby strażak-ratownik jest dostępny praktycznie siedem dni w tygodniu, przez 24 godziny na dobę. Kiedy przychodzi alarm, zostawia swoje zajęcia, rodzinę, pracę i jedzie pomagać. To jest ogromna odpowiedzialność. Dlatego postulujemy, aby osoby pozostające w takiej gotowości otrzymywały świadczenie za dyspozycyjność, podobnie jak żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej - mówi.

Nie chodzi, jak zaznacza, o wynagrodzenie za każdą minutę spędzoną w remizie.

- Ochotnicy nadal będą ochotnikami. Najważniejsza jest satysfakcja z tego, że można komuś pomóc. Ale trzeba też dostrzec, ile prywatnego czasu poświęcają ci ludzie i jak wielką odpowiedzialność biorą na siebie. To służba, która trwa również wtedy, kiedy nie ma alarmu – zauważa. 

Przez 100 lat zmieniło się niemal wszystko. Tylko jedno pozostało takie samo - kiedy ktoś potrzebuje pomocy, strażacy z Kamienia są gotowi dać siebie. 

Czytaj także:


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: bbb Treść komentarza: Przekonują o stabilności konstrukcji jednocześnie stawiając drogowskazy dla kierowców 30km/h oraz tablice o złym stanie technicznym - może niech zlecą tą ekspertyzę - 3 lata to pewnie będzie max i obiekt wyłączony z ruchu. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 17:52 Źródło komentarza: Chełm. Miała być inwestycja za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a miastu brakuje pieniędzy Autor komentarza: franek Treść komentarza: A co??????????? Samo przyszło ????????????? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 17:45 Źródło komentarza: Chełm. Miała być inwestycja za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a miastu brakuje pieniędzy Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: I znowu BMW. He, he, he. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 17:27 Źródło komentarza: Zakończył jazdę na ogrodzeniu cerkwi. Nietrzeźwy 19-latek rozbił BMW na ulicy Kopernika w Chełmie Autor komentarza: Dziadek Treść komentarza: Chętnie poznamy naszego dzielnicowego na Serbinowie. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 16:04 Źródło komentarza: Mieszkaniec Krasnegostawu złożył nietypowe podziękowania dzielnicowemu. Wręczył mu pamiątkową tabliczkę Autor komentarza: zibi Treść komentarza: Jarosław Jarosław miasto zbaw:):):) Pinokio przyjedzie wiadukt obieca i skończy się heca :):) Data dodania komentarza: 28.10.2026, 15:06 Źródło komentarza: Chełm. Miała być inwestycja za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a miastu brakuje pieniędzy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama