„Kobiety z pasją”, jak nakazuje tradycja, stawiają na składniki naturalne, bez ulepszaczy, dobre jakościowo, od sprawdzonych dostawców, albo na takie, które pochodzą z ich własnych ogrodów czy gospodarstw. Ich innym sztandarowym daniem jest gryczak, z którym występowały w poprzednich konkursach.
- Gryczak to także bardzo prosta potrawa. To jest kasza gryczana, ziemniaki, ser, okraszone boczkiem, cebulką. Zagniatamy to wszystko z jajeczkiem, forujemy w blaszce tak jak biszkopt i pieczmy. Gdy ostygnie, można kroić go na plastry i przysmażać – opowiadają gospodynie.
- Często robimy też babkę ziemniaczaną. To surowe ziemniaki tarte, z dodatkiem mąki, jajek, cebulki, okraszone boczkiem, kiełbaską, według upodobań. Przygotowuje się ją jak placki ziemniaczane, ale pieczemy w keksówkach, albo w dużej blaszce. Kiedy ostygnie, kroimy i podsmażamy na patelni. To danie palce lizać! Wracamy do tych przepisów, bo Lubelszczyzna czy Chełmszczyzna, to były kiedyś regiony bardzo biedne, ludność nasza często żyła z tego, co wyrosło w ogrodzie, co sama wyhodowała. Nawet te okraszania, co my dzisiaj dodajemy, nie były często stosowane, chyba że od święta. Na co dzień nawet ta nasza konkursowa bułka faszerowana była tylko kaszą i ziemniakami i nie miała żadnych mięsnych dodatków.
Na tradycyjną babkę ziemniaczaną, którą w naszym regionie nazywano także tarciuchem, postawiły panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Okszowa. W konkursie regionalnym udało się im dostać do finału, ale w etapie wojewódzkim niestety była bardzo duża konkurencja. Jurorzy dostali do oceny aż trzy tarciuchy.
– My, żeby uatrakcyjnić nasze danie, podałyśmy babkę ziemniaczaną w towarzystwie pierogów ze szpinakiem – relacjonuje Irena Wacht, szefowa KGW Okszów. – Naszego tarciucha robimy z lokalnych ziemniaków, ucieramy ręcznie na tarce o drobnych oczkach, dodajemy cebulkę, boczek podsmażony, przyprawy, zioła, najczęściej lubczyk. Pierogi nadziewamy szpinakiem z twarogiem i czosnkiem.
Robiły je w dwóch wersjach, w białym cieście i zielonym.
- Babka ziemniaczana jest potrawą od pokoleń obecną na naszych stołach, na stołach mieszkańców Okszowa. Ziemniak króluje od pokoleń w naszym regionie. Towarzyszące jej ręcznie lepione pierogi ze szpinakiem i z serem pokazują, że tradycyjne składniki można podać w nowoczesnej formie.
Czytaj też:
Jak zaznacza Irena Wacht, regionalny charakter dania podkreślają też dodatki, których użyły. Były to kapary ze smolinosa, kapary z pąków lipy, świeży bluszczyk kurdybanek zerwany w przydomowym ogródku, szczypiorek i koperek, a także śmietana z lokalnej mleczarni.
- Nasze babcie miały swoje przepiśniki, z których my dzisiaj też korzystamy – mówi szafowa KGW Okszów. - No i ten przepis pochodzi od babci jednej z naszych koleżanek. Zdarza się, że babkę ziemniaczaną podajemy do bigosu, zamiast zwykłych ziemniaków.
Gospodynie z Okszowa, choć tym razem wróciły z konkursu bez nagrody, są bardzo szczęśliwe, że mogły wziąć udział w półfinałowej imprezie.
– Dla nas liczy się sama rywalizacja i integracja z innymi kołami. To bardzo cenne doświadczenie. Obejrzałyśmy wszystkie stoiska, ze wszystkimi się poznałyśmy, to naprawdę niezapomniane wrażenia - podkreśla pani Irena.

Napisz komentarz
Komentarze