Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
To była polska myśl techniczna

Przedwojenny skarb na chełmskim strychu. Odnaleziono unikatowy zabytek polskiej elektrotechniki

Niepozorna metalowa puszka, która przez dziesięciolecia pozostawała na strychu jednego z chełmskich budynków, okazała się wyjątkowym świadectwem historii polskiej techniki. Zabytek pochodzi z okresu II Rzeczypospolitej i został wyprodukowany przez warszawskie Zakłady Elektrotechniczne – Bracia Borkowscy S.A., jedno z najważniejszych przedsiębiorstw ówczesnej polskiej branży elektrotechnicznej. Co szczególnie cenne, zachowały się nie tylko elementy samej puszki, ale również oryginalne elementy w jej wnętrzu.
Niepozorna metalowa puszka, która przez dziesięciolecia pozostawała na strychu jednego z chełmskich budynków, okazała się wyjątkowym świadectwem historii polskiej techniki. Zabytek pochodzi z okresu II Rzeczypospolitej i został wyprodukowany przez warszawskie zakłady braci Borkowskich.
Puszka, jaką odnaleziono niedawno na jednym z chełmskich strychów, została wyprodukowana przez słynną przed wojną firmę braci Borkowskich.

Źródło: profil Facebook Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Podczas prac porządkowych na starym strychu natrafiono na niewielki, metalowy przedmiot. Początkowo nic nie wskazywało na to, że może mieć on większą wartość historyczną. Stare elementy instalacji elektrycznych nie są przecież niczym niezwykłym w przedwojennych budynkach. Wiele z nich przez dziesięciolecia pozostawało ukrytych w ścianach, na strychach czy w piwnicach. Tym razem jednak uwagę specjalistów zwróciły charakterystyczne oznaczenia zachowane na metalowej obudowie.

Na owalnym logo widniała nazwa BRABORK. To właśnie ten szczegół pozwolił stosunkowo szybko ustalić pochodzenie przedmiotu i powiązać go z warszawskimi Zakładami Elektrotechnicznymi – Bracia Borkowscy S.A.

Co dokładnie znaleziono?

Jak wyjaśnił Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, odnaleziony przedmiot można jednoznacznie zidentyfikować na podstawie zachowanych katalogów przedwojennego przemysłu elektrotechnicznego.

- Odnaleziony przedmiot to, zgodnie z zapisami w „Ogólnym katalogu elektrotechnicznym Nr 50” z 1938 roku, dwuczęściowa puszka hermetyczna żeliwna trójnikowa, przeznaczona do rur stalowych i kabelka – opisuje specjalista. 

Był to ważny komponent dawnej instalacji elektrycznej. Tego rodzaju obudowy służyły do zabezpieczania połączeń i odgałęzień przewodów, chroniąc je przed wpływem czynników zewnętrznych.

Znalezisko ma średnicę około 85 milimetrów i waży około 1,3 kilograma. Na uwagę zasługuje przede wszystkim jego stan zachowania.

- Mimo upływu blisko dziewięciu dekad przedmiot zachował się w bardzo dobrym, niemal kompletnym stanie. Wewnątrz pokrywy wciąż znajduje się oryginalny sznur uszczelniający, a w wielu miejscach widoczna jest fabryczna czarna farba. To właśnie zachowanie oryginalnych elementów sprawia, że zabytek jest szczególnie interesujący z punktu widzenia historii techniki. Nie mamy bowiem do czynienia wyłącznie z samą metalową obudową, ale z niemal kompletnym zestawem elementów dawnej instalacji - podkreśla kierownik Wira. 

Do puszki dołączone jest porcelanowe gniazdo odgałęźne, w którym wciąż tkwi oryginalny, ogumowany przewód miedziany w bawełnianym oplocie. Dzięki temu można dziś nie tylko określić producenta i przybliżony czas powstania przedmiotu, ale również zobaczyć, jak wyglądała część wyposażenia instalacji elektrycznych stosowanych w polskich budynkach w latach 30. XX wieku.

BRABORK – marka polskiej elektrotechniki

Za charakterystycznym oznaczeniem BRABORK kryje się historia jednego z najważniejszych przedsiębiorstw elektrotechnicznych działających w Polsce przed II wojną światową. Zakłady Elektrotechniczne - Bracia Borkowscy zostały założone w 1907 roku w Warszawie przez trzech braci: Edwarda, Jana i Ferdynanda Borkowskich. Początkowo przedsiębiorstwo zajmowało się przede wszystkim handlem zagranicznym i sprowadzaniem do Polski sprzętu elektrotechnicznego.

Z czasem Borkowscy zaczęli jednak rozwijać własną produkcję. Jeszcze przed I wojną światową firma uruchomiła wytwarzanie osprzętu elektroinstalacyjnego, piorunochronów oraz dekoracyjnych żyrandoli. Był to moment, który zapoczątkował przemianę przedsiębiorstwa z firmy handlowej w poważnego producenta urządzeń i wyposażenia elektrotechnicznego.

Od małego przedsiębiorstwa do przemysłowego potentata

Największy rozwój firmy przypadł na lata 20. i 30. XX wieku. Wraz z rozwojem elektryfikacji rosło zapotrzebowanie na przewody, osprzęt instalacyjny, urządzenia elektryczne oraz elementy wyposażenia budynków.

Bracia Borkowscy potrafili wykorzystać tę szansę. Przedsiębiorstwo rozwijało produkcję, a jednocześnie zajmowało się dystrybucją zagranicznych marek. Jednym z ważnych partnerów handlowych firmy była firma Philips.

W 1928 roku przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę akcyjną. Mimo trudnego okresu wielkiego kryzysu gospodarczego firma zdołała utrzymać swoją pozycję i w drugiej połowie lat 30. należała do liderów krajowej branży elektrotechnicznej. Skala działalności robiła wówczas wrażenie. Tuż przed wybuchem wojny przedsiębiorstwo zatrudniało około tysiąca osób i posiadało sześć sklepów fabrycznych. Produkty sygnowane marką Braci Borkowskich ceniono nie tylko za funkcjonalność. Firma przywiązywała również dużą wagę do wzornictwa, estetyki i jakości wykonania. Dotyczyło to zarówno elementów instalacyjnych, jak i bardziej reprezentacyjnych produktów, takich jak oprawy oświetleniowe czy żyrandole.

Dobrą passę przerwała wojna

Rozwój firmy został brutalnie przerwany przez wybuch II wojny światowej. W warunkach okupacji przedsiębiorstwo straciło możliwość normalnego prowadzenia działalności.

Od 1940 roku, pod naciskiem okupanta, zakład mógł prowadzić jedynie ograniczoną produkcję elementów wykorzystywanych na potrzeby wojskowe.

Po zakończeniu wojny sytuacja przedsiębiorstwa zmieniła się całkowicie. Majątek firmy został znacjonalizowany, a przedwojenna historia rodzinnego przedsiębiorstwa dobiegła końca.

Ferdynand Borkowski próbował jeszcze odbudować działalność i kontynuować rodzinną tradycję. W 1945 roku założył nową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą Składy Elektrotechniczne – Bracia Borkowscy.

Nie udało się jednak przywrócić dawnej pozycji przedsiębiorstwa. Spółka funkcjonowała do 1950 roku.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ten z Pokrówki Treść komentarza: Uczony się odezwał. Klękajcie narody. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 09:30 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Zdzisław Treść komentarza: Super jak chodziłem do szkoły na Jagiellońską to również uczestniczyłem w zawodach strzeleckich brałem udział w biathlonie w pojedynku strzeleckim i innych różnych zawodach strzeleckich pod patronatem Jana Dąbskiego jeszcze nosiliśmy broni korzystaliśmy ze strzelnicy koło LOKu co do broni to były kbks i jeden Ural W kumowej dolinie było dużo imprez sportowych piękne czasy Pozdrawiam Data dodania komentarza: 3.09.2026, 08:43 Źródło komentarza: MKS Dragon Chełm notuje ciągły progres Autor komentarza: Kaliber9 Treść komentarza: Jak zwykle ludzie nie mogą sami o sobie zdecydować tylko wróg zewnętrzny! Data dodania komentarza: 3.09.2026, 08:15 Źródło komentarza: Gm. Siedliszcze. Mieszkańcy Chojna Nowego Pierwszego chcą progów zwalniających. Sprawa czeka na opinie Autor komentarza: DOSTOJEWSKI Treść komentarza: PROSZE WYPOWIADAC SIE JEZYKIEM LITERACKIM A NIE KNAJACKIM ,WIESNIAK TO NIC OBRAZLIWEGO PO PROSTU POCHODZENIE. BRAK TOBIE FUNDAMENTALNEJ WIEDZY OBYWATELU . ALE JEZELI TWOI ROSZICE NIE POSWIECILI TOBIE WYSTARCZAJACO CZASU PONIEWAZ PRACOWALI NP W POLU ,TO JEST I TEGO EFEEKT.PAMIENTAJ GDZIE WIEDZA TAM MOC . Data dodania komentarza: 2.09.2026, 22:14 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: były maszynista Treść komentarza: to jest wszystko żałosne --a gdzie i kiedy przebudowa całej linii zapłanowanej parę lat temu to dobrze jak się nic nie wykolei -tory są w żałosnym stanie- podziwiam osóby które podejmują takie dacyzje Data dodania komentarza: 2.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Pow. włodawski. Wsiąść do pociągu niebylejakiego...
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama