Zaczęło się od niewielkiej salki
Dziesięć lat temu droga „Arki” zaczynała się skromnie, co podczas uroczystości wspominała prezes Anna Łopąg. Jak przyznała, dekadę temu nie wyobrażała sobie, że skala przedsięwzięcia osiągnie dzisiejsze rozmiary.
- Życie pokazało, że trzeba mieć marzenia i je realizować, ale realizować konsekwentnie z zespołem i z sukcesem - podkreśliła. Sukces ten, jak stwierdziła, opiera się przede wszystkim na zaufaniu rodziców i osiągnięciach wychowanków, którzy dla kadry są powodem do dumy.
Przywołała również początki działalności, które swoje miejsce miały przy ulicy Zachodniej w Chełmie.
- To była niewielka salka, która mieściła kilkoro dzieci i przede wszystkim łączyła misję, wizję i przede wszystkim ludzi, którzy chcieli zrobić coś dla dzieciaków – mówiła podczas inauguracji roku.
Z czasem „Arka” rozwinęła się w sieć placówek. Pojawiły się lokalizacje przy ulicy Mościckiego 4B oraz 3 Maja 10, obejmując również oddziały przedszkolne. Ukoronowaniem tej drogi było powstanie przy ulicy Hrubieszowskiej 37 niepublicznej szkoły przysposabiającej do pracy, co pozwala na kształcenie uczniów od przedszkola aż do uzyskania dyplomu zawodowego - opisywała.
Ogród, który uczy i leczy wszystkimi zmysłami
Ważnym punktem uroczystości było otwarcie ogrodu sensorycznego, który powstał z myślą o dzieciach z niepełnosprawnościami, w tym z niepełnosprawnością głęboką. Albina Teresa Pudłowska, dyrektor niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej „Arka Przyszłości”, wyjaśniła nam, że ogród zaczął powstawać we wrześniu ubiegłego roku, a od kwietnia tego roku jest już w pełni dostępny dla dzieci ze żłobków, przedszkoli i szkół „Arka”.
Projektantką ogrodu jest Agnieszka Perestaj-Lecka, która stworzyła przestrzeń pobudzającą wszystkie zmysły.
- On jest piękny. Tu jest prawdziwy wypoczynek. Jest wiatr, więc szumi. Szumią liście, szumią trawy, są kolorowe kwiaty, są zapachy, są rozmaite faktury, są smaki - opisywała dyrektor Pudłowska.
Dzieci mogą tu kosztować poziomek, jagody kamczackiej czy ziół, które same zbierają do herbaty lub na kanapki. Dla podopiecznych o ograniczonych możliwościach poznawczych to jedyny dostępny sposób poznawania świata - przez dotyk, zapach i bezpośrednie działanie, takie jak sadzenie roślin czy przekopywanie ziemi.
Nowa misja. Edukacja włączająca dla trzech gmin
Wraz z nowym rokiem szkolnym ruszyło również Specjalistyczne Centrum Wspierania Edukacji Włączającej (SCWEW) „Arka”, projekt finansowany przez Unię Europejską we współpracy z Ośrodkiem Rozwoju Edukacji (ORE). Jego celem jest wsparcie szkół publicznych i ogólnodostępnych w pracy z dziećmi o zróżnicowanych potrzebach.
Dyrektor Albina Pudłowska zaznaczyła, że centrum ma przygotować nauczycieli do pracy nie tylko z dziećmi z głębokimi niepełnosprawnościami, ale także tymi z trudnościami emocjonalno-społecznymi, spektrum autyzmu, trudnościami w uczeniu się (np. dysleksją) czy doświadczeniem migracji.
- Naszym zadaniem jest pomoc nauczycielom, przygotowanie ich do pracy z różnymi dziećmi, które trafią się w grupie. W każdej klasie jest dziecko z jakimiś trudnościami - tłumaczyła dyrektor Pudłowska.
W ramach projektu, który potrwa do 31 sierpnia 2027 roku, wsparciem zostaną objęte placówki z trzech gmin: szkoła w Kamieniu-Kolonii oraz w Strachosławiu (gmina Kamień), szkoła podstawowa w Białopolu oraz szkoły podstawowe w Dorohusku i Świerżach (gmina Dorohusk).
SCWEW zaoferuje szkołom bezpłatną wypożyczalnię specjalistycznego sprzętu terapeutycznego, dopasowanego do zgłaszanych potrzeb. Zaplanowano również konsultacje dla rodziców, sieci współpracy dla specjalistów oraz konferencję inauguracyjną, która odbędzie się 2 października.
Albina Pudłowska, która z dziećmi z niepełnosprawnościami pracuje od 46 lat, podkreśla, że projekt ten wpisuje się w ogólnoświatową tendencję otwarcia na ludzi o różnych potrzebach.
- Ja pracuję 46 lat i ciągle się uczę, ciągle dowiaduję się nowych rzeczy. Musimy przygotować rodziców, przygotować te dzieci, żeby sobie dawały radę w dorosłym życiu – podsumowała dyrektor poradni.
Obecnie SCWEW zakończyło pierwszy, najtrudniejszy etap organizacyjny, obejmujący diagnozy potrzeb szkół, i przechodzi do fazy zakupów oraz bezpośredniego wsparcia nauczycieli. W działania zaangażowano również lokalnych wójtów, aby w cały proces włączyć społeczności lokalne.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze