Do zdarzenia doszło w środę, 19 sierpnia, na ulicy Jaworowej w Chełmie. Jak wynika z relacji służb, po południu mężczyzna, który kopał fundamenty pod ogrodzenie posesji, zauważył w łyżce maszyny nietypowy, skorodowany przedmiot. Jego wygląd jednoznacznie sugerował, że może to być stary niewybuch.
Z uwagi na realne zagrożenie, prace natychmiast wstrzymano. Około godziny 15:00 na miejsce zdarzenia wezwano policję. Funkcjonariusze niezwłocznie zabezpieczyli teren przed dostępem osób postronnych, aby zapobiec ewentualnej tragedii, i powiadomili jednostkę wojskową.
Do czasu przyjazdu specjalistów z patrolu rozminowywania, ulica i przyległy teren pozostawały pod ścisłym nadzorem mundurowych. Kiedy saperzy przystąpili do pracy i dokładnie przeszukali miejsce wykopów, okazało się, że ziemia kryła więcej niebezpiecznych pamiątek z przeszłości.
W toku prowadzonych działań na miejscu ujawniono łącznie 5 pocisków artyleryjskich pochodzących z okresu II światowej oraz 2 łuski. Cały znaleziony arsenał został profesjonalnie zebrany, zabezpieczony i przetransportowany przez żołnierzy w miejsce, gdzie może być zneutralizowany. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
To kolejny przypadek przypominający, że mimo upływu wielu lat od zakończenia II wojny światowej wciąż zdarzają się znaleziska w postaci niewybuchów i niewypałów. W przypadku natrafienia na podobny przedmiot nie należy go dotykać ani przenosić – najbezpieczniej jest zabezpieczyć miejsce i niezwłocznie powiadomić służby.
- Kontakt z tego typu przedmiotami może być bardzo niebezpieczny – ostrzega nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. - Miejsce jego znalezienia należy zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych. W przypadku otwartych przestrzeni czy też kompleksów leśnych dobrze jest też takie miejsce oznaczyć, by nikt tam nie wszedł i można je było bez trudu odnaleźć. O znalezisku należy jak najszybciej powiadomić najbliższą jednostkę policji.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze