Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Takie talenty to rzadkość

Złote rodzeństwo z Niedziałowic Drugich. Maryla i Jarema Sroczyńscy z sukcesami na Międzynarodowej Olimpiadzie Arytmetyki Mentalnej w Porto

Rodzeństwo z Niedziałowic Drugich znalazło się w gronie najlepszych młodych matematyków świata. Podczas Międzynarodowej Olimpiady Arytmetyki Mentalnej, która odbyła się 26 lipca w portugalskim Porto, Maryla Sroczyńska zdobyła najwyższy możliwy tytuł - Super Championa, natomiast jej młodszy brat Jarema, który kontynuuje pasję siostry - wywalczył tytuł Championa. To niezwykle ważny wkład w bardzo dobry występ całej polskiej reprezentacji, która wróciła z Portugalii z 49 wyróżnieniami.
Rodzeństwo z Niedziałowic Drugich znalazło się w gronie najlepszych młodych matematyków świata. Podczas Międzynarodowej Olimpiady Arytmetyki Mentalnej, która odbyła się 26 lipca w portugalskim Porto, Maryla Sroczyńska zdobyła najwyższy możliwy tytuł - Super Championa, natomiast jej młodszy brat Jare
Dla Maryli i Jaremy tegoroczny sukces stanowił potwierdzenie, że ich codzienna, ciężka praca ma sens.

Źródło: Weronika Wójcik

Młodzi matematycy z 14 krajów świata

Tegoroczna edycja Międzynarodowej Olimpiady Arytmetyki Mentalnej zgromadziła uczestników z 14 państw, wśród których znalazły się m.in.: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Turcja, Izrael i Polska. Rywalizacja odbywała się w kilku kategoriach wiekowych, a uczestnicy musieli wykazać się nie tylko doskonałą znajomością arytmetyki mentalnej, ale także wyjątkową koncentracją, szybkością liczenia i odpornością na stres.

Maryla w czasie wymagającej rywalizacji, źródło: Weronika Wójcik

Polska reprezentacja liczyła ponad 80 osób. Przed rozpoczęciem zmagań zawodnicy spotkali się przy Konsulacie Honorowym Rzeczypospolitej Polskiej w Porto, gdzie zostali oficjalnie powitani przez organizatorów oraz asesor Danutę Kondek.

- Był to bardzo ważny i wzruszający moment dla wszystkich dzieci. Usłyszały wiele ciepłych słów, które dodały im pewności siebie przed startem. Otrzymały także biało-czerwone flagi i mogły poczuć, że reprezentują nie tylko swoje rodziny czy szkoły, ale całą Polskę. Taka atmosfera sprawiła, że na salę konkursową weszły zmotywowane i przekonane, że warto dać z siebie wszystko - relacjonuje mama rodzeństwa, Weronika Wójcik.

Ostatecznie polscy zawodnicy zdobyli osiem tytułów Super Championa, jedenaście tytułów Championa oraz kilkadziesiąt miejsc na podium. Wśród najwyżej ocenionych uczestników znaleźli się właśnie Maryla i Jarema Sroczyńscy.

Dla Jaremy olimpiada była wyjątkowo wymagająca ze względu na wiek, źródło: Weronika Wójcik

Maryla rywalizowała w wymagającej kategorii Elementary dla zawodników w wieku 11-12 lat, natomiast siedmioletni Jarema wystąpił w kategorii Basic przeznaczonej dla dzieci w wieku 7-8 lat.

Sukces poprzedzony tygodniami intensywnych przygotowań

Jak podkreśla Weronika Wójcik, wyniki osiągnięte w Porto są efektem systematycznej pracy prowadzonej przez wiele tygodni. Choć trwały wakacje, pierwsza ich część została podporządkowana przygotowaniom do najważniejszego startu w sezonie.

- Pierwsza połowa wakacji wyglądała u nas zupełnie inaczej niż u większości dzieci. Maryla i Jarema każdego dnia rozwiązywali nawet osiem arkuszy konkursowych - cztery rano i cztery wieczorem. Staraliśmy się zachować równowagę pomiędzy nauką a odpoczynkiem, ale wiedzieliśmy, że bez regularnych treningów trudno będzie myśleć o wysokim wyniku. Dzieci podeszły do tego bardzo odpowiedzialnie i ani razu nie narzekały, choć wymagało to od nich naprawdę dużej samodyscypliny - mówi.

Największym wyzwaniem okazały się przygotowania najmłodszego z rodzeństwa.

źródło: Weronika Wójcik

- Jarema dopiero od września rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. W arytmetyce mentalnej nie wystarczy jednak szybko policzyć wynik w pamięci – trzeba go jeszcze sprawnie i bezbłędnie zapisać. Dla siedmiolatka to ogromne wyzwanie, ponieważ motoryka cały czas się rozwija. W czasie zawodów liczy się każda sekunda, dlatego oprócz samych obliczeń ćwiczyliśmy również tempo i precyzję zapisywania cyfr. To była ciężka praca, ale jestem przekonana, że zaprocentuje nie tylko podczas kolejnych zawodów, ale również w codziennej nauce w szkole - podkreśla Weronika Wójcik.

Osiem minut, setki działań i ogromna koncentracja

Rywalizacja podczas olimpiady trwa zaledwie osiem minut. W tym czasie zawodnicy muszą rozwiązać dużą liczbę skomplikowanych działań, zachowując pełną koncentrację i nie popełniając błędów.

Jak wspomina mama rodzeństwa, największe emocje pojawiły się już po zakończeniu konkursu.

- Dzieci wyszły z sali bardzo spokojne. Powiedziały tylko, że arkusze były łatwiejsze, niż się spodziewały. To był dla mnie pierwszy sygnał, że ich przygotowania naprawdę przyniosły efekty. Później przyszło jednak długie oczekiwanie na wyniki, które zawsze jest najtrudniejszym momentem zarówno dla zawodników, jak i rodziców. Kiedy ogłoszono rezultaty i usłyszeliśmy nazwiska Maryli oraz Jaremy, nie zabrakło łez wzruszenia i ogromnej radości. To były emocje, których nie da się opisać słowami - przyznaje.

Po zakończeniu zawodów przyszedł czas na zasłużony odpoczynek.

- Dzieci mogły wreszcie odłożyć arkusze i kalkulacje na bok. Spędziliśmy kilka spokojnych chwil nad oceanem, ciesząc się wspólnie z sukcesu. Taki odpoczynek był im naprawdę potrzebny po wielu tygodniach intensywnej pracy - dodaje.

Kolejny rozdział imponującej historii

Dla Maryli Sroczyńskiej tegoroczny sukces jest kontynuacją międzynarodowych osiągnięć. Przed rokiem podczas olimpiady w hiszpańskiej Walencji zdobyła tytuł Championa, rywalizując z około 300 uczestnikami z wielu krajów.

Już wtedy jej przygotowania wykraczały poza tradycyjny trening matematyczny. Obejmowały m.in. neurogimnastykę oraz ćwiczenia wykonywane przy głośnej, rozpraszającej muzyce, które miały nauczyć utrzymywania pełnej koncentracji niezależnie od warunków panujących na sali konkursowej.

źródło: Weronika Wójcik

Doświadczenia zdobyte podczas poprzednich startów z pewnością pomogły jej również podczas tegorocznej rywalizacji w Porto, gdzie sięgnęła po najwyższy możliwy tytuł.

Matematyka to nie jedyna pasja

Choć rodzeństwo odnosi sukcesy w arytmetyce mentalnej, nie zamierza poświęcać całego wolnego czasu wyłącznie nauce. Po powrocie z Portugalii dzieci rozpoczęły aktywny wypoczynek i przygotowania do kolejnych wyzwań sportowych.

W planach mają udział w biegach terenowych, takich jak Runmageddon, Nadbużański Bieg Pod Prąd oraz Run Wieprz River. Maryla zamierza ponadto kontynuować treningi MMA i konkurencji ninja warrior.

- Dzieci lubią ruch i sport daje im równie dużo satysfakcji jak matematyka. Staramy się rozwijać wszystkie ich zainteresowania, bo dzięki temu uczą się systematyczności, wytrwałości i dobrej organizacji czasu. Od września znowu zacznie się intensywny okres – szkoła, treningi, przygotowania do kolejnych zawodów i codzienne obowiązki. Będziemy musieli wszystko dobrze zaplanować, żeby znalazł się czas zarówno na naukę, jak i na odpoczynek. Trzymamy kciuki, żeby doba okazała się wystarczająco długa - mówi z uśmiechem Weronika Wójcik.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama