Tradycyjne potrawy przygotowane przez gospodynie z powiatu krasnostawskiego zostały docenione podczas regionalnego etapu konkursu „Kobieta Przedsiębiorcza Regionalnie z Ewą Wachowicz”. Wydarzenie odbyło się 12 czerwca i zgromadziło przedstawicielki kół gospodyń wiejskich oraz stowarzyszeń z powiatów krasnostawskiego, chełmskiego i włodawskiego.
W rywalizacji wzięły udział przedstawicielki 37 grup, które zaprezentowały łącznie 93 potrawy oceniane przez jury konkursowe. Konkurs „Kobieta Przedsiębiorcza Regionalnie z Ewą Wachowicz” stanowi kontynuację dobrze znanych i cenionych inicjatyw Samorządu Województwa Lubelskiego, takich jak „Kobieta Gospodarna Wyjątkowa”, „Kobieta Przedsiębiorcza” oraz „Kobieta Przedsiębiorcza w Stylu Wege”.
Danie proste, ale niezwykłe
Kartofle z mączką z siemienia lnianego i zimnym barszczem przyniosły Gminnemu Stowarzyszeniu Aktywnych Kobiet w Fajsławicach pierwsze miejsce w regionalnym etapie konkursu. Jak się okazuje, potrawa znana niegdyś na lokalnych stołach dziś dla wielu jest niemal całkowicie nieznana.
Prezes stowarzyszenia Krystyna Brzozowska zaproponowała do konkursu danie, które pamięta z dzieciństwa. W jej rodzinnym domu pojawiała się szczególnie w czasie Wielkiego Postu. Gotowane ziemniaki podawano z mączką przygotowaną z prażonego i mielonego siemienia lnianego, a całość popijano zimnym barszczem ze szczypiorkiem, koperkiem i śmietaną. Choć dziś brzmi to niecodziennie, dla wielu mieszkańców dawnej wsi było czymś zupełnie naturalnym.
– Pamiętam ten smak od dziecka. Moja babcia bardzo rygorystycznie przestrzegała postu. Wtedy takie potrawy pojawiały się często na stole – opowiada pani Krystyna.
Sekret dania tkwi w prostocie. Siemię lniane praży się na suchej patelni, następnie miele i lekko doprawia solą. Gorące ziemniaki, najlepiej młode i ugotowane w mundurkach, macza się w aromatycznej mączce i popija chłodnym barszczem. Choć danie przez lata pozostawało niemal zapomniane, autorka pomysłu była przekonana, że warto je przypomnieć.
Dla Krystyny Brzozowskiej największą wartością nagrody jest jednak coś więcej niż konkursowy sukces. To dowód, że dawne receptury, przekazywane przez babcie i prababcie, wciąż mają szansę przetrwać.
– To bardzo proste, tanie jedzenie. Ale właśnie takie potrawy opowiadają historię naszego regionu najlepiej – mówi.
Szare, a przyniosły nagrodę
Szare kluski kudłate – danie sięgające, jak podkreślają gospodynie, nawet XIV wieku – przyniosły KGW z Rudnika drugie miejsce w konkursie. Jak mówi prezes koła Anna Mróz, to potrawa wymagająca czasu, cierpliwości i pamięci o dawnych tradycjach, które dziś coraz częściej wracają na wiejskie stoły.
Część ziemniaków gotuje się tradycyjnie, drugą ściera i odstawia na kilka godzin, a nawet na całą noc, by oddzieliła się woda i uzyskała charakterystyczną konsystencję.
– To właśnie ten etap nadaje kluskom ich specyficzną „szarość”. Do masy dodaje się jajko, mąkę i sól. Kluski formowane łyżką trafiają do wrzącej, osolonej wody, gdzie nabierają charakterystycznej, „kudłatej” struktury - tłumaczy Anna Mróz.
Tradycyjnie podaje się je z boczkiem i cebulą, choć – jak podkreślają gospodynie – współczesne wersje dopuszczają także inne dodatki, np. biały ser.
– Nazwa wzięła się od tego, jak wyglądają po ugotowaniu. Są takie „kudłate”, z chrupiącą strukturą – dodaje prezeska.
Jak podkreśla, każde z konkursowych dań ma swoją historię i autora w kole, a ich przygotowanie często łączy się z odtwarzaniem dawnych receptur. Konkursowe danie wykonała członki koła - Joanna Zielonka.
– Każdy konkurs to nowe doświadczenie. To odpowiedzialność, ale też promocja naszej gminy i całego regionu. Ja uwielbiam historię i tę starą kuchnię. Uważam, że warto to wszystko zapisać, udokumentować, bo to nasza tożsamość – podkreśla prezes koła.
Pani Ania wspomina również spotkanie z Ewą Wachowicz, która z dużym zainteresowaniem podchodziła do regionalnych potraw i wymieniała kulinarne doświadczenia z uczestniczkami konkursu.
Koło Gospodyń Wiejskich Górzanie z Krasnegostawu także odniosło sukces, zajmując trzecie miejsce w konkursie za tradycyjną kaszę krasnostawską z kefirem. Wyróżnienie otrzymało KGW Bzite.


Napisz komentarz
Komentarze