Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 19:40
Reklama
Reklama baner reklamowy
WAŻNY TEMAT!

Polska pod cyberostrzałem. Szef cyberwojsk ujawnia skalę atak￳ów na Polskę

"Liczba ataków na Polskę jest jedną z największych w UE, jeśli nie na świecie” – mówi w rozmowie z Radiem Zet gen. dyw. Karol Molenda, dowódca polskiego cyberwojska.
Polska pod cyberostrzałem. Szef cyberwojsk ujawnia skalę atak￳ów na Polskę
Gen. dyw. Karol Molenda, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni

Autor: Facebook

– Na pewno nie ma stanu pokoju – podkreśla dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. 

I wylicza:  

– W tamtym roku mieliśmy ponad 7 tys. incydentów, które obsłużyliśmy. To są ataki, które się zmaterializowały. Maili phishingowych na żołnierzy Wojska Polskiego było ponad 4 mln. 

Dlatego żołnierze Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni działają w trybie 24/7.

Kto atakuje najczęściej? 

– To są specjalne grupy, które działają pod egidą zazwyczaj obcych służb specjalnych, ale też sponsorowane przez kraje. Mają kilka celów: szpiegostwo, ale też zostawianie sobie przyczółków w infrastrukturze, żeby uzyskać efekty w przyszłości. 

Jeśli chodzi o infrastrukturę wojskową i krytyczną –  w większości przypadków są to ataki grup hakerskich, które działają po to, żeby uzyskać efekt. I to nie jest efekt finansowy. 

Generał podkreśla w rozmowie z Radiem Zet, że „w interakcję” wchodzą z nimi specjaliści, którzy są „dobrze sponsorowani i mają zadanie wejść do infrastruktury, uzyskać konkretny efekt. 

– W chwili obecnej monitorujemy ok. 20 różnych grup. W większości są rosyjskie, finansowane przez Federację Rosyjską lub Białoruś.

Co w obronie cyberprzestrzeni zmieni 5 mld zł z SAFE na wydatki związane z cybertechnologiami? 

– Nasze zdolności się powiększą. Dzięki tym środkom możemy mieć jeszcze większy skok technologiczny w naszej infrastrukturze, a naszym celem jest być o krok lub dwa przed adwersarzem. A nasz adwersarz też inwestuje ogromne środki – podkreśla gen. Molenda. Pieniądze z SAFE pozwolą „na zbudowanie naszych kompetencji w oparciu o naszą infrastrukturę, co jest bardzo istotne, jeśli chodzi o suwerenność technologiczną”. Żeby…

– …nasze dane były w naszych serwerowniach i pod naszą pełną kontrolą – tłumaczy dowódca cyberwojsk. 

Jak wygląda współpraca ze Stanami Zjednoczonymi i NATO w kwestii cyberbezpieczeństwa?

– Mamy bardzo dobre partnerstwo z Amerykanami. Od początku budowania WOC to był nasz partner. Teraz ćwiczymy razem, działamy razem, prowadzimy wspólne operacje. Mamy wspólne procedury, procesy. Nie mam żadnych obaw. 

– Polska odgrywa również istotną rolę w zakresie cyberbezpieczeństwa w NATO. Informacje przekazujemy zagranicznym partnerom i to oni doceniają naszą wiedzę. Gramy istotną rolę – podkreśla szef polskich cyberwojsk.

Już za miesiąc generał Molenda będzie pełnił nową funkcję – doradcy strategicznego dowódcy NATO.

Nie brakuje chętnych do służby w polskim cyberwojsku?

–  Czapki z głów dla wszystkich, którzy zdecydowali się założyć mundur. Pomimo tego, że mogliby pracować w prywatnym sektorze i mieć inne wyzwania. Jest ogromne zainteresowanie, zwłaszcza wśród młodzieży – mówi rozmówca Radia Zet. 

Gen. dyw. Karol Molenda zaznacza jednak, że „to jest troszkę jak w wojskach specjalnych – nie liczy się ilość, ale jakość”. 

Ogromnym zainteresowaniem cieszy się także CyberLegion, czyli tacy cyberrezerwiści. 

– Zakładaliśmy, że będzie to 200 osób, marzeniem było 400, a 400 mieliśmy w ciągu 40-50 godzin. W chwili obecnej mamy ponad 3 tys.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama