Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Lawina komplementów po występie

„Balsam na odciski duszy”. Finał Mam Talent bez chóru z Włodawianką byłby niekompletny [WIDEO]

W sobotę, 9 maja, odbył się długo wyczekiwany finał siedemnastej edycji ogólnopolskiego programu „Mam Talent!”. Wśród najlepszych artystów walczących o główną wygraną znalazł się zespół wokalny Luna Plena, w którym występuje rodowita Włodawianka – Joanna Trociuk-Dobrowolska. Choć trzydziestoosobowy chór ostatecznie znalazł się poza ścisłą finałową trójką, ich wielotygodniowy udział w programie zapisze się jako jedna z najbardziej emocjonalnych i magicznych muzycznych podróży w historii tego formatu.
zdjęcie chóru luna plena z agnieszką chylińską
Reprezentująca Włodawę Joanna Trociuk-Dobrowolska wraz z całym zespołem Luna Plena zrealizowali swoją najważniejszą misję – udowodnili milionom Polaków, że muzyka chóralna potrafi być fascynująca, potrafi łączyć ludzi i skutecznie docierać do najgłębszych zakamarków ludzkiej wrażliwości.

Źródło: facebook.com/LunaPlenaSingers

Droga zespołu do wielkiego finału obfitowała w niezwykłe zwroty akcji. Przypomnijmy, że grupa zrzeszająca utalentowanych wokalistów z różnych zakątków Polski szturmem wzięła etap castingowy, a ich wykonanie sumatrzańskiej pieśni ludowej skłoniło Agnieszkę Chylińską do wciśnięcia Złotego Przycisku. W półfinale na żywo chór zaprezentował z kolei niezwykle klimatyczny utwór „Father Thunder”, perfekcyjnie imitując odgłosy burzy i zdobywając zasłużone owacje na stojąco. Choć w głosowaniu jurorskim zajęli wówczas trzecie miejsce, publiczność nie pozwoliła im odpaść. To właśnie dzięki potężnemu wsparciu telewidzów Luna Plena otrzymała „Dziką Kartę”, gromadząc największą liczbę głosów spośród wszystkich przegranych półfinalistów i zapewniając sobie wymarzony awans do finału.

Sami artyści przed wyjściem na ostatnią, najważniejszą scenę nie kryli ogromnych emocji, wspominając z wdzięcznością nerwowe chwile z poprzednich etapów.

– Moment wyboru był dla nas bardzo ekscytujący. Trzymaliśmy się za ręce, zdobyliśmy trzecie miejsce, a ostatecznie wyłoniono nas dzięki Dzikiej Karcie – relacjonowali chórzyści. Jak zapowiadali przed finałowym występem, ich ostatecznym celem było dostarczenie widzom czystych wzruszeń. – Chcielibyśmy pójść w emocje, opowiedzieć historię głosem i poruszyć serca – zapowiadali członkowie Luny Pleny.

Słowa dotrzymali, prezentując niezwykle nastrojową aranżację tradycyjnej kołysanki „Oj lulaj lulaj”, idealnie wpisującą się w ich „księżycowy” wizerunek. Finałowy, pełen spokoju i mistycyzmu występ wywołał prawdziwą lawinę komplementów ze strony jurorskiego stołu. Agustin Egurrola, znany ze swoich wysokich wymagań choreograficznych, nie krył zachwytu nad niesamowitą spójnością tak dużej i różnorodnej grupy.

– Dostać Złoty Przycisk to jedno, ale tak pięknie nas wzruszać i poruszać to drugie. Niezwykły klimat i piękno tego występu to jedno, ale cudowne jest to, że 31 osób o tak różnych temperamentach i charakterach mówi jednym głosem i robi to w tak piękny sposób – ocenił z uznaniem Egurrola.

Niezwykle osobiście wykonanie chóru odebrała Julia Wieniawa, dla której utwór Luny Pleny stał się okazją do głębokiej, wewnętrznej refleksji.

– Uwielbiam takie momenty w tym programie, kiedy można się na chwilę zatrzymać, pomyśleć i wejść w swój wewnętrzny świat. Zamknęłam oczy podczas waszego występu i dosłownie czułam, jakbyście wwiercali mi się w serce i w duszę. Przeszywaliście mnie tymi emocjami. Brzmicie jak jeden organizm, a wasza wspólnota niesamowicie mnie ujmuje – wyznała poruszona aktorka.

Swoich słów uznania nie szczędził również Marcin Prokop, który na wstępie podziękował widzom za to, że uratowali chór Dziką Kartą, ponieważ bez nich finał „byłby niekompletny”.

– To, co robicie, to dla mnie rodzaj świeckiego nabożeństwa. To taki moment, kiedy wchodzimy w stan medytacji, inaczej liczy się czas, a każdy oddech zaczyna się zauważać i doceniać. W tym programie, gdzie jest mnóstwo wybuchów i szybkiej gratyfikacji, wy jesteście jak balsam na odciski duszy – podsumował poetycko dziennikarz.

Ostatecznie, decyzją telewidzów, zwycięzcami 17. edycji programu zostały Liza i jej pies Dina, a na ścisłym podium znaleźli się również tancerz Kaczorex oraz iluzjonista KX. 

Brak awansu do czołowej trójki absolutnie nie przekreśla jednak ogromnego sukcesu, jaki w ogólnopolskiej telewizji odniosła Luna Plena. Reprezentująca Włodawę Joanna Trociuk-Dobrowolska wraz z całym zespołem zrealizowali swoją najważniejszą misję – udowodnili milionom Polaków, że muzyka chóralna potrafi być fascynująca, potrafi łączyć ludzi i skutecznie docierać do najgłębszych zakamarków ludzkiej wrażliwości.

Czytaj także:

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama