Podczas punktu „sprawy różne i wniesione” radny Tomasz Ochera (KR Koalicji Obywatelskiej) zapytał przedstawicieli urzędu, czy plac zabaw przy SP nr 7 został już dopuszczony do użytkowania. W odpowiedzi usłyszał, że obiekt nie przeszedł jeszcze odbioru końcowego.
- Mamy już dokumentację odbiorową, ale nie przeprowadziliśmy jeszcze odbioru końcowego - poinformował Rafał Mazurek, zastępca dyrektora departamentu architektury, inwestycji i funduszy europejskich.
Jak wyjaśniono, dokumentacja odbiorowa wpłynęła do urzędu w ubiegły piątek i musi zostać jeszcze zweryfikowana. Dopiero po zakończeniu tej procedury możliwe będzie formalne oddanie placu do użytku.
Radny Ochera zwrócił jednak uwagę, że mimo braku odbioru dzieci już korzystają z placu zabaw.
- Widzę, że tam dzieci bawią się po lekcjach i stąd moje pytanie - mówił radny.
W dalszej części dyskusji zaapelował, aby teren został odpowiednio oznakowany. Zasugerował powieszenie kartki lub zabezpieczenie placu taśmą, tak, aby rodzice i dzieci mieli jasną informację, że obiekt nie jest jeszcze dopuszczony do użytkowania.
- Naprawdę tam nie ma żadnej informacji. Dzieci się bawią, plac nie jest odebrany. Nie daj Boże dojdzie do jakiegoś nieszczęścia, zdarzenia, wypadku - będzie to duży problem - podkreślał radny Ochera.
Przedstawiciel urzędu zadeklarował, że informacja o zakazie korzystania z placu zostanie wywieszona.
- Powiesimy kartkę - padła odpowiedź podczas komisji.
Na razie nie wskazano dokładnej daty, kiedy plac zabaw przy SP nr 7 zostanie oficjalnie odebrany i udostępniony dzieciom. Sprawa ma znaczenie przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Do czasu formalnego odbioru plac zabaw nie powinien być użytkowany, ponieważ w razie wypadku pojawiłyby się pytania o odpowiedzialność za dopuszczenie dzieci na teren, który nie został jeszcze oficjalnie przekazany do użytku.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze