Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Zatrzymaj się, pomyśl...

Gm. Rejowiec Fabryczny. „Kim jesteś, ja byłem”. Wyjątkowa inicjatywa sołtysa wsi Kanie na rzecz pamięci przodków

Na społecznościowej grupie „Sympatycy wsi Kanie” pojawiła się informacja dotycząca zbiórki środków na pamiątkową tablicę. Monument, który wymownym hasłem skłania do refleksji nad przemijaniem, ma zostać umieszczony na lokalnym cmentarzu. Sołtys miejscowości Paweł Głażewski chciałby również, aby w ten sposób zostali uczczeni ci, którzy społeczność Kaniego tworzyli dziesiątki lat temu.
Na społecznościowej grupie „Sympatycy wsi Kanie” pojawiła się informacja na temat zbiórki środków na pamiątkową tablicę. Monument, który wymownym hasłem skłania do refleksji nad przemijaniem, ma zostać umieszczony na lokalnym cmentarzu.
Fotografie wyrażają niekiedy więcej niż tysiąc słów. Głażewski uważa, że dawni mieszkańcy pozostawili współczesnym konkretny testament.

Źródło: nadesłane

Symbol, który przetrwa pokolenia

- W dzisiejszym, zabieganym świecie łatwo zapomnieć o tym, co ostateczne. Przyszedł mi do głowy taki pomysł, aby zatrzymać naszych mieszkańców w tym ich codziennym biegu. Jak się zrodziła ta idea? Na ogrodzeniu naszego cmentarza została kiedyś zamontowana taka prosta tablica z hasłem „Kim jesteś? Ja byłem. Kim będziesz? Ja jestem”. Chcemy ją teraz odnowić, a tak naprawdę zamontować zupełnie nową. Budżet to 1300 zł – wyjaśnia sołtys Głażewski.

Projekt można wesprzeć za pośrednictwem zbiórki prowadzonej na portalu pomagam.pl. Inicjatywa, jak przekonuje pan Paweł, zrodziła się z potrzeby serca i chęci przywrócenia pamięci o tych, którzy już odeszli. Dzisiaj są w zbiorowej pamięci niemal bezimienni. Nikt nie wie już, kim byli i czym zajmowali się ci, którzy spoczęli na miejscowej nekropolii.

- Ta, która na cmentarnym ogrodzeniu wisi obecnie, stała się już niemal niewidoczna. Nowy projekt zakłada wykonanie tablicy z czarnego granitu, na której znajdą się litery ze srebrnej stali nierdzewnej. To jednak nie tylko kamień z napisem. To miejsce, które będzie przypominać każdemu odwiedzającemu o tym, co naprawdę ważne – o pamięci, pokorze, życiu tu i teraz, ale i tym po śmierci – uważa gospodarz miejscowości.

Motywacja, by sięgnąć głębiej

Dla Głażewskiego, który zawodowo związany jest ze służbami mundurowymi i medycznymi, temat śmierci to niemal codzienność. Uważa, że warto o niej przypominać. Właśnie po to, aby mieć świadomość tego, po co właściwie żyjemy.

- Ja i moi koledzy mamy do czynienia z tą śmiercią cały czas i wiemy, że życie jest bardzo ulotne. Bardzo kruche. W tym zabieganym świecie chciałbym skłonić ludzi do refleksji nad tym przemijaniem. Myślę, że to ważne – wyjaśnia sołtys.

Ma też dług wdzięczności wobec tych, którzy dawniej tworzyli lokalną społeczność - od dziedziców po zwykłych budowniczych kościoła. Pan Paweł uważa, że warto pielęgnować pamięć o tych ludziach.

- Osobiście mam jakąś taką potrzebę wewnętrzną, aby zadbać o tych, których już z nami nie ma. Także w ten sposób – dodaje.

Ma to być wspólne dzieło wszystkich mieszkańców.

- Bardzo chciałbym, żeby każdy, kto wejdzie na cmentarz, pamiętał o tym, że wrzucił te 20, 30 czy 50 zł i ma w tym dziele swój osobisty udział – mówi. - Zbiórka ma na celu zintegrowanie mieszkańców wokół idei dbania o wspólne dziedzictwo i pozostawienia po sobie trwałego śladu dla przyszłych pokoleń - zachęca.

Historia ukryta w ziemi i budynkach

Tablica, jak zapewnia Głażewski, to dopiero początek działań na rzecz lokalnej historii. Chociaż czasu, aby zająć się wszystkimi istotnymi zagadnienia, nie ma wiele, głowa pełna jest konkretnych pomysłów. Sołtys chciałby, aby w odpowiedni sposób upamiętniono miejsca związane z walkami partyzanckimi oraz dawnymi świątyniami, których historia powoli zaciera się w pamięci mieszkańców. Głażewski myśli również o nawiązaniu współpracy z detektorystami, aby odkryć materialne ślady przeszłości regionu.

Na tym jednak nie koniec – pan Paweł marzy o stworzeniu izby pamięci w starym, nieużytkowanym już budynku stacji kolejowej w Kaniem.

- Mieszkańcy już teraz sygnalizują mi chęć przekazania cennych pamiątek, takich jak: dawne maszyny do szycia, żelazka z tzw. duszą czy stare telewizory. Choć realizacja tych ambitnych planów może zająć nieco więcej czasu ze względu na moje osobiste zobowiązania, to nie chcę absolutnie z nich rezygnować – deklaruje Głażewski.

Dopóki pamiętamy o naszych przodkach, dopóty oni wciąż żyją w naszej społeczności. Tablica na kańskim cmentarzu ma być tego najlepszym dowodem.

Środki na tablicę można przekazać tutaj: 


Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama