Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Każdy ma swoje zdanie

Gm. Dorohusk. Zagrożenie czy urok? Co ze starymi wierzbami przy ul. Wierzbowej?

Podczas ostatniej sesji zasygnalizowany został problem leciwych już i nierzadko nagryzionych zębem czasu starych drzew. Mają one oczywiście swój urok, ale część mieszkańców uważa, że mogą stanowić, zwłaszcza dla najmłodszych mieszkańców gminy, poważne zagrożenie. Co na ten temat sądzą władze?
Gm. Dorohusk. Zagrożenie czy urok? Co ze starymi wierzbami przy ul. Wierzbowej?
Niektórzy mieszkańcy uważają, że wierzby, które zlokalizowane są przy ul. Wierzbowej, stanowią prawdziwe zagrożenie.

Źródło: Freepik

W czasie obrad zauważono, że znakomita większość drzew jest, właśnie w racji wieku, dosyć krucha, a niekorzystne warunki atmosferyczne mogą wpływać na ryzyko wystąpienia niebezpiecznych sytuacji. Zdrewniałe konary mogą przecież w każdej chwili spaść na głowy spacerowiczów. Nie mówiąc już o sytuacjach z udziałem dzieci, które dosyć chętnie wykorzystują pnie do wspinaczki.

- Z całym szacunkiem, ale nie odpowiadam za pomysły i zabawy dzieci. Uważam, że drzewa możemy podciąć zgodnie ze sztuką, ale tak, aby ich nie likwidować w całości. Zresztą nie po to nazwaliśmy ulicę ulicą Wierzbową, aby te drzewa po prostu usunąć. Byłem tam ostatnio i faktycznie stwarza zagrożenie może jedno drzewo. One nadają pewnego uroku temu miejscu. Nad tymi, które faktycznie stwarzają zagrożenie, możemy się oczywiście pochylić – zapewnił włodarz gminy.

Zaznaczył, że odpowiedzialność za skutki zabaw, jakie urządzają dzieci, ponoszą przede wszystkim rodzice.

- Podobnie jest w przypadku boiska. Czy mamy teraz usuwać wszystkie drzewa z tego powodu, że dzieci mogą się na nie wspinać? Nie możemy odpowiadać za takie sytuacje. Warto zauważyć, że pumptrack, który nie został jeszcze oddany do użytku, jest już wykorzystywany. Rodzice wchodzą tam z małymi dziećmi. I to jest moim zdaniem prawdziwa nieodpowiedzialność. Rozmowy na temat tych drzew trwają od dłuższego czasu i myślę, że wypracujemy rozwiązanie, które wszystkich zadowoli – podkreślił wójt Wojciech Sawa.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama