Na początku jednak warto byłoby właściwie przyjrzeć się temu, czego konkretnie poszukiwała gmina. W opisie przedmiotu zamówienia, który to stanowił część przetargowej dokumentacji, wyszczególniono kilka pozycji. Po pierwsze urzędnicy poszukiwali podmiotu, który byłby w stanie świadczyć dla gminy usługi transportowe samochodem skrzyniowym o ładowności od 5 do 20 ton. Określono, że gmina chciałaby się rozliczyć za przejechany przez samochód dystans, a ten określono na poziomie 1500 km.
W innym miejscu mowa jest o „transporcie drobnicy” mniejszym samochodem dostawczym. W tym przypadku mowa jest o dystansie 400 km.
Okazuje się, że poszukiwano również ciągnika z przyczepą o ładowności do 8 ton. Czas pracy zestawu określono na 150 godzin.
W innej z kolei pozycji zapisano transport ciągnikiem z dwoma przyczepami o podobnym tonażu – 8 ton. Także w tym przypadku określono czas pracy takiego zestawu na 150 godzin.
Do realizacji zaplanowanego zakresu prac potrzebna też będzie ładowarka, a czas jej pracy określono na ok. 60 godzin.
Niezbędny będzie również sprzęt wykorzystywany do prac drogowych – równiarka (czas pracy tego sprzętu określono na 400 godzin) oraz kosiarka rotacyjna (będzie pracowała przez 480 godzin).
Gmina wyliczyła, że praca i obsługa wszystkich tych pojazdów i urządzeń będzie kosztowała niespełna 262 tys. zł
Do tej propozycji odniósł się tylko jeden, lokalny podmiot – Gminny Zakład Obsługi. Jego oferta opiewała na niespełna 268 tys. zł. Postanowiono o tym, aby to właśnie temu wykonawcy powierzyć realizację usług transportowych oraz tych, które będą związane z realizacją prac remontowych.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze