Włodarz, uzasadniając przedmiotową uchwałę, stwierdził, że to krok, który, jak dotychczas zresztą, pozwoli uczynić gminne finanse bardziej przewidywalnymi i skupić się na najważniejszych, bieżących inwestycjach.
- Zadania, które realizujemy, wymagają jednak z naszej strony znacznego, finansowego zaangażowania. Rozdrobnienie budżetu na poszczególne sołectwa nie pomaga w realizacji pilnych prac. Zdajemy sobie również sprawę z tego, że środków zewnętrznych, które możemy pozyskiwać, jest w istocie coraz mniej. Aby realizować obrane cele, musimy polegać głównie na własnych zasobach – zaznaczył Wojciech Sawa.
Jego opinię podziela również przewodnicząca rady Małgorzata Sarzyńska.
- Sądzę, że jest to rozwiązanie korzystne także dla samych sołtysów. Fundusz należy bowiem zagospodarować samodzielnie w porozumieniu z radą sołecką i mieszkańcami. Należy odbyć szereg zebrań z mieszkańcami. W zebraniach natomiast musi uczestniczyć ponad 50% mieszkańców. Poza tym fundusz sołecki jest funduszem tylko i wyłącznie inwestycyjnym. Jego zagospodarowanie wymaga mnóstwo zaangażowania i pracy. Sądzę, że model, w jakim funkcjonujemy obecnie, jest lepszy, bardziej efektywny – uzasadniła przewodnicząca rady.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze