Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Adam Cz. był badany przez cztery tygodnie

Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalny

25 stycznia minęła pierwsza rocznica tragicznej śmierci Cezarego Lotkowskiego, ratownika medycznego z Białej Podlaskiej. 64-latek zmarł po ugodzeniu nożem przez mężczyznę, do którego skierowano Zespół Ratownictwa Medycznego. Rok po zdarzeniu do siedleckiej prokuratury wpłynęła opinia biegłych dotycząca podejrzanego o zabójstwo. Wynika z niej, że Adam Cz. w chwili ataku był poczytalny.
Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalny
Śmierć Cezarego Lotkowskiego wstrząsnęła środowiskiem ratowników medycznych w całym kraju i wywołała ogólnopolską dyskusję o bezpieczeństwie zespołów wyjazdowych podczas interwencji w prywatnych mieszkaniach

Źródło: KPP Oława; zdjęcie ilustracyjne

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Jana III Sobieskiego w Siedlcach. ZRM został tam wysłany po zgłoszeniu dotyczącym urazu głowy jednego z lokatorów. Jak ustalono, karetkę wezwał 59-letni Adam Cz., który był pod wpływem alkoholu – miał ponad dwa promile. Podczas udzielania mu pomocy ratownicy poinformowali go o konieczności przewiezienia do szpitala. Wtedy mężczyzna sięgnął po dwa noże i zaatakował. Jeden z ciosów trafił Cezarego Lotkowskiego w okolice serca. Pomimo natychmiastowej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Drugi z ratowników został ranny w nadgarstek i rękę. Obrażenia nie zagrażały jego życiu.

Czytaj też: Śmierć na drodze. Kierowca z gminy Hańsk potrącił rowerzystę i odjechał. Jest już w areszcie [FILM]

Adam Cz. z obrażeniami głowy trafił do szpitala, gdzie przez kilka dni przebywał pod dozorem funkcjonariuszy. Następnie został przewieziony do aresztu śledczego i usłyszał zarzuty zabójstwa oraz czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jednak twierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jesienią ubiegłego roku podejrzany przez blisko cztery tygodnie przebywał na obserwacji w oddziale psychiatrycznym. Powołani w sprawie lekarze oceniali jego stan zdrowia w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach otrzymała już opinię biegłych. 

– Podejrzany Adam Cz. był poczytalny w chwili zdarzenia. W odniesieniu do czynu, o popełnienie którego jest podejrzany, miał zachowaną zdolność jego rozpoznania i pokierowania swoim postępowaniem. W obecnym stanie psychicznym może uczestniczyć w toczącym się postępowaniu karnym i prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny – poinformował Bartłomiej Świderski, prokurator Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Czytaj też: „Call center” było wabikiem, handlowali ludźmi i narkotyki. Policję powiadomił mężczyzna, któremu udało się uciec

Obecnie prowadzone są czynności zmierzające do zakończenia postępowania, w tym zapoznanie podejrzanego z aktami sprawy. W lutym prokurator planuje skierowanie aktu oskarżenia do siedleckiego sądu, co oznacza, że śledztwo zmierza ku końcowi. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku odbędzie się pierwsza sądowa rozprawa.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama