W rozmowie na antenie Radia Bon Ton, Wojciech Hetman wrócił do początków swojej drogi, które – jak sam podkreśla – zaczęły się właśnie w Chełmie. Przełomowa myśl nie narodziła się z mody ani trendów, lecz z praktyki i rozmów z lekarzami. Zgłosił się do niego ordynator chirurgii z Chełma z prośbą o opracowanie wypieków dla pacjentów po operacjach – lekkostrawnych, a jednocześnie wspierających organizm w rekonwalescencji.
– Najpierw były produkty ubogoresztkowe, potem bogatoresztkowe – wspomina. – Próbowaliśmy różnych rozwiązań, ale pszenne otręby się nie sprawdziły, bo zawierały gluten. I wtedy zaczęły się poszukiwania.
To właśnie te poszukiwania zaprowadziły go dalej – na spotkania branżowe i do współpracy ze środowiskami naukowymi. Szczególne miejsce w jego opowieści zajmuje Kraków i profesor Julian Aleksandrowicz, który – jak mówi Hetman – „zaraził go dolomitem”, czyli ideą wprowadzenia naturalnych źródeł magnezu do żywności. Było to rozwiązanie nowatorskie, wymagające nie tylko odwagi, ale i zaplecza naukowego.
W latach 70. – jak sam podkreśla – zaczął zajmować się tym „na poważnie”. To wtedy pojawiły się pierwsze wyróżnienia, zainteresowanie środowisk diabetologicznych i potrzeba tworzenia produktów bezcukrowych, ale nadal smacznych i bezpiecznych. Każdy nowy wyrób był dokładnie badany, konsultowany i oceniany.
– Było dużo niedowierzania, czasem złośliwości – przyznaje. – Sanepid sam nie bardzo wiedział, jak do tego podejść, ale naukowcy byli bardzo dociekliwi.
Całej rozmowy z Wojciechem Hetmanem posłuchasz tutaj:
Współpraca z lubelskimi profesorami – m.in. Frąckiem i Milczakiem – pozwoliła dopracować technologie i nadać im naukowe podstawy. Efektem były nie tylko innowacyjne produkty, ale też ogólnopolskie i międzynarodowe uznanie. Na koncie Wojciecha Hetmana znalazły się m.in. Nagroda Gospodarcza Prezydenta RP, Krzyż Kawalerski i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
Zapytany o to, które wyróżnienie znaczy dla niego najwięcej, odpowiada bez wahania: Medal Edukacji Narodowej.
– Bo ja swoją wiedzę przekazywałem dalej – mówi. – Moi uczniowie dziś świetnie sobie radzą, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. To jest największa satysfakcja.
Jak dodaje, państwowe odznaczenia są ważne i nikt nie dostaje ich bez zasług, ale nic nie daje tyle radości, co wiadomości od dawnych uczniów.
– Kiedy przychodzą święta czy imieniny i dostaję kilkadziesiąt maili z życzeniami, to myślę sobie: chyba nic milszego już być nie może.
Historia Wojciecha Hetmana to opowieść o cierpliwości, konsekwencji i odwadze w myśleniu. O tym, że wielkie zmiany często zaczynają się lokalnie – od jednej rozmowy, jednego problemu i jednego człowieka, który postanowił poszukać lepszego rozwiązania.
Czytaj także:









![Zderzenie czterech aut w Krasnymstawie. 5 osób trafiło do szpitali [ZDJĘCIA] Zderzenie czterech aut w Krasnymstawie. 5 osób trafiło do szpitali [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-zderzenie-czterech-aut-w-krasnymstawie-5-osob-trafilo-do-szpitali-1769452723.jpg)


![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [25-1-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-18-1-2026-1769332277.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze