Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy
Wraca spór o inwestycję

Emka S.A. odpowiada na protesty mieszkańców Chełma: „Zastrzeżenia to powielenie tych samych treści”

Firma Emka S.A, czyli inwestor planujący budowę instalacji do przetwarzania odpadów medycznych i weterynaryjnych w Chełmie, przekazał oficjalną odpowiedź na protesty mieszkańców i stron postępowania. Dokument, który trafił do Urzędu Miasta Chełm, liczy kilkanaście stron i szczegółowo odnosi się do zarzutów podnoszonych wobec planowanej inwestycji.
Po roku wróciła sprawa budowy instalacji do przetwarzania odpadów medycznych i weterynaryjnych w Chełmie.
Po roku wróciła sprawa budowy instalacji do przetwarzania odpadów medycznych i weterynaryjnych w Chełmie.

Mieszkańcy: „Nie chcemy tego obiektu w Chełmie”

Od początku projekt budził duże kontrowersje. Już w 2022 roku mieszkańcy i organizacje społeczne rozpoczęli protesty przeciwko planowanej inwestycji, wskazując na zagrożenia dla zdrowia, środowiska i jakości życia.

Powstał Komitet Społeczny „Aglomeracja Chełm Przeciw Spalarni”, który zebrał pod petycją do Rady Miasta Chełm ok. 7 tysięcy podpisów. Wskazywano w niej m.in. na bliskość zabudowań mieszkalnych, placówek oświatowych oraz zakładów produkujących żywność.

Firma oficjalnie odpowiada na protesty

Inwestor zaznacza, że spośród 135 zgłoszonych protestów aż 110 to kopie identycznego tekstu, a część została powielona kilkukrotnie. W efekcie – jak podkreślono – tylko 11 zawiera rzeczywiste różnice merytoryczne. Do nich spółka odniosła się w szczegółowym uzasadnieniu.

To nie pierwszy raz, gdy inwestor odpowiada na podobne zarzuty. Jak wskazuje, już wcześniej – latem 2024 roku – zgłaszano uwagi o zbliżonej treści, na które firma również udzieliła odpowiedzi.

W obszernym stanowisku spółka zapewnia, że planowana instalacja ma spełniać wszystkie obowiązujące normy ochrony środowiska, będzie unieszkodliwiać odpady medyczne w procesie, po którym przestają być niebezpieczne. Ponadto korzysta z technologii umożliwiającej odzysk energii i może zasilać miejską sieć ciepłowniczą.

Inwestor powołuje się na przykłady funkcjonujących instalacji, takich jak obiekty w Bydgoszczy czy Radzikowie, podkreślając ich pozytywny wpływ na efektywne gospodarowanie energią.

W odpowiedzi wiele miejsca poświęcono zapisom Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Inwestor wskazuje, że teren przy ul. Towarowej objęty jest strefą przemysłową, gdzie dopuszcza się działalność produkcyjną i przetwarzanie odpadów. Przywołano również orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, które potwierdza zgodność tego typu inwestycji z przeznaczeniem terenów przemysłowych.

Inwestor: „Protesty nie przedstawiają wartości merytorycznej”

W końcowej części dokumentu inwestor ocenia protesty jako nieuzasadnione pod względem faktycznym i prawnym.

„Skoro „protesty” mieszkańców nie przedstawiają wartości merytorycznej, to Organ nie ma podstawy aby na ich bazie kwestionować prawidłowość wniosku Strony. Nie ma żadnej przesłanki aby uznać, że w sprawie istnieje rzeczywiste zagrożenie dla środowiska, zaś rozwiązania opisane przez Stronę są z punktu widzenia prawnego i technicznego prawidłowe i wystarczające. Udział społeczeństwa nie jest w stanie wykazać odmiennego stanu prawnego czy faktycznego – czytamy w stanowisku.

Spółka podkreśla, że postępowanie środowiskowe wymaga wskazywania rzeczywistych zagrożeń, a nie obaw, które nie znajdują potwierdzenia w analizach.

Firma zapewnia także, że pozostaje otwarta na dialog i współpracę z mieszkańcami oraz urzędem. 

Tło sprawy: SKO zwróciło sprawę do ponownego rozpatrzenia

Po niemal roku od decyzji władz Chełma o odmowie wydania zgody środowiskowej dla inwestycji przy ul. Towarowej, sprawa wróciła na samorządową agendę. 17 października opublikowano zawiadomienie, z którego wynika, że SKO uchyliło decyzję odmowną w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Miasta Chełm.

Decyzja odmowna miasta, wydana 6 listopada 2024 r.  została oparta na obawach mieszkańców. Chociaż RDOŚ, Wody Polskie i sanepid wydały opinie pozytywne, urząd uznał, że ryzyko społeczne jest zbyt wysokie.

Prezydent Jakub Banaszek pisał wtedy:

„Organ przeanalizował argumenty za i przeciw, przychylając się ostatecznie do obaw mieszkańców w zakresie budowy spalarni i możliwych zagrożeń dla środowiska oraz życia i zdrowia.”

Krzysztof Rdest, prezes EMKA S.A., tymczasem zapewniał w licznych wypowiedziach, że planowany obiekt nie jest klasyczną spalarnią, lecz zakładem odzysku energii z odpadów medycznych.

Co dalej?

Po uchyleniu decyzji przez SKO Urząd Miasta Chełm musi ponownie przeanalizować wniosek inwestora. Nie wiadomo, czy stanowisko pozostanie takie jak w 2024 roku, czy pojawią się nowe ustalenia.

Jedno jest pewne: temat zakładu przy ul. Towarowej znów budzi emocje i nadal będzie jedną z głośniejszych spraw w mieście.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama