Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Siatkówka

Jastrzębski Węgiel - InPost ChKS Chełm. Punkty zostały u gospodarzy

Siódme plusligowe spotkanie nie powiększyła dorobku punktowego siatkarzy InPostu ChKS Chełm. Zespół prowadzony przez Krzysztofa Andrzejewskiego uległ na wyjeździe drużynie Jastrzębskiego Węgla 1:3 (25:23, 23:25, 23:25, 18:25).
InPost ChKS Chełm
Biało-zieloni ulegli 1:3 Jastrzębskiemu Węglowi

Autor: InPost ChKS Chełm

Pierwszy punkt spotkania zdobyli gospodarze, kiedy wymianę zwieńczył atakiem Miran Kujundžić, ale po chwili przyjezdni wyrównali, kiedy zgarną akcję sfinalizowało uderzenie Amirhosseina Esfandiara. Zaczęła się zacięta walka na remisy, jednak to biało-zieloni odskakiwali na punkt, a Jastrzębianie redukowali dystans do zera. Nerwowo zrobiło się, kiedy przy stanie 22:23 dla gości piłkę setową zdobył Esfandiar, lecz gospodarze przedłużyli partię, bo jeszcze jedno oczko zgarnął Łukasz Usowicz. Skuteczny Irańczyk przerwał jednak plany rywali i jeszcze jedną ofensywną zagrywką "zafundował" swojej drużynie pierwszego seta.

W drugiej partie wychodzenie na prowadzenie się zmieniało, bo raz to gospodarze, a raz goście, musieli ścigać przeciwników. Sytuacja zaczęła się zmieniać po stanie 14:14, kiedy 15. punkt dla Jastrzębskiego Węgla wyrwał Usowicz, a chwilę później jeszcze jeden Michał Gierżot. Dystans zmniejszył po chwili Tomasz Piotrowski, lecz następnie Gierżot znów go zwiększył obijając blok ustawiony przez Jakuba Turskiego. Tym samym sposobem następne oczko dla gospodarzy zdobył Adam Lorenc wykorzystując wyciągnięte ręce Jay'a Blankenau, przez co jego skład prowadził już 18:15. Goście jednak nie składali broni i odrobili straty, ponownie doprowadzając do remisu. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala dostali jednak wiatru w żagle i znów odskoczyli, wciąż jednak ścigani przez chełmian. Biało-zieloni obronili pierwszego setballa, dzięki skutecznej ofensywie Piotrowskiego, lecz po chwili błąd w zagrywce popełnił Remigiusz Kapica i partia padła łupem Jastrzębskiego Węgla.

Zacięta walka i zmiany na prowadzeniu toczyły się przez większość trzeciego seta, a przyjezdni stanęli przed dużą szansą, żeby go wygrać, kiedy po stanie 20:20 najpierw punkt zdobył Mariusz Marcyniak, a zaraz po nim Kapica. Gospodarze zredukowali dystans do zera, ale ten minimalnie znów powiększyli biało-zieloni po ofensywie Piotrowskiego. Na 23:23 wyrównał Kujundžić, po nim zaś do piłki setowej doprowadził Usowicz. Ten sam zawodnik zdobył następny punkt, jednak trener Krzysztof Andrzejewski poprosił o challenge, aby to zweryfikować. Na nieszczęście dla biało-zielonych, uderzenie było celne, co sprawiło, że Jastrzębski Węgiel zdobył drugiego seta dla siebie.

Początek czwartej partii dobrze układał się dla siatkarzy InPostu, którzy odskakiwali rywalom na punkt. Wszystko zmieniło się jednak po remisie 3:3, kiedy stopniowo inicjatywa coraz wyraźniej cechowała grę Jastrzębskiego Węgla. Zespół gospodarzy trzymał kilka punktów dystansu, w drugiej części seta przejmując większą kontrolę i odskakując na 23:18. Przedostatnie oczko zgarnął Adam Lorenc, a o zwycięstwie Jastrzębian zadecydował blok ustawiony przez Jordana Zaleszczyka.

- Mecz przegraliśmy, więc o wielkiej radości nie ma nawet mowy. Walczyliśmy o zwycięstwo i przez większość spotkania wszystko układało się dla nas dobrze, pierwszy set wygrany, następne dwa przegrane minimalnie. Gospodarze byli jednak o te kilka piłek lepsi w trzeciej partii i poszli za ciosem w czwartej – mówi trener Krzysztof Andrzejewski. - Nie zwalniamy tempa, trenujemy dalej, przed nami kolejne mecze i kolejne szanse na punkty.

Nagrodę MVP spotkania otrzymał Lorenc. Kolejny mecz InPost ChKS Chełm zagra natomiast u siebie 28 listopada i podejmie drużynę Barkomu Każany Lwów. Początek zmagań o godz. 20:00, transmisja w Polsacie Sport.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: 10-latek nie bardzo wie, o co chodzi z tą komunią (większość dorosłych, łącznie z plebanami też nie wie), to nich przynajmniej zapamieta i kojarzy ten event z prezentami i byciem w centrum uwagiData dodania komentarza: 21.04.2026, 15:08Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: cyklistaTreść komentarza: Precz z rowerami! Rowery na złom!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 13:54Źródło komentarza: Masz takie połączenie? Nie oddzwaniaj. To pułapka na abonentówAutor komentarza: ścieżki roweroweTreść komentarza: w krasnymstawie urzędnicy wpadli na genialny pomysł by wykazać się,że budują ścieżki rowerowe.Po prostu zabrali pieszym połowę chodnika ,postawili jakiś znak i gotowe!!Taka łatwizna prowadzi do kolizji i zagrożenia życia lub zdrowia pieszych!!!!!!gratulacje dla ,,oszczędnych i cwanych urzędników!!!!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 11:22Źródło komentarza: Masz takie połączenie? Nie oddzwaniaj. To pułapka na abonentówAutor komentarza: LeokadiaTreść komentarza: A posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek jest po której stronie?Data dodania komentarza: 21.04.2026, 08:23Źródło komentarza: Betonowa inwestycja czy niezbędny rozwój? Spór o włodawskie centrum przesiadkoweAutor komentarza: blondynka kolejnaTreść komentarza: W czerwcu tego roku!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 07:01Źródło komentarza: Budowa ulicy Bojarskiego w Krasnymstawie wciąż na papierze. Skąd te opóźnienia? - pyta radny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama