Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Czy da się ich jakoś pogodzić?

Gm. Sawin. W dzień targowy takie toczą się rozmowy. Kierowcy narzekają na sprzedawców

Do zaostrzonych dyskusji dochodzi ostatnio pomiędzy lokalnymi sprzedawcami, którzy, chcąc pozostać lepiej widocznymi, ustawiają swoje stoiska w pobliżu Gminnego Ośrodka Kultury, a kierowcami, którzy dziwią się, dlaczego rolnicy nie chcą korzystać z przestrzeni przygotowanej na placu targowym. O podjęcie interwencji w tej sprawie poprosił również, w czasie ostatniej sesji, radny Łukasz Dyczkowski.
Gm. Sawin. W dzień targowy takie toczą się rozmowy. Kierowcy narzekają na sprzedawców
zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Freepik

Dyczkowski zauważył, że związane z handlem problemy nasilają się oczywiście w dzień targowy, kiedy właściciele czterech kółek tracą praktycznie szansę na możliwość pozostawienia swojego pojazdu pod budynkiem Gminnego Ośrodka Kultury.

- Dokładnie tak samo sytuacja wygląda dzisiaj (obrady miały miejsce 20 października – przyp. red.). Tych stoisk jest naprawdę bardzo dużo. O zaparkowaniu samochodu nie ma mowy. Sądzę, że ten temat warto uporządkować i pouczyć sprzedawców o tym, że nieopodal jest przygotowany odpowiedni plac. Zauważyłem, że zajęto połowę całej powierzchni, natomiast wszyscy tłoczyli się na parkingu – zwrócił uwagę radny.

Wójt Agnieszka Dąbrowska zapewniła, że urząd interweniował w tej sprawie, a rozmowy ze sprzedawcami podejmowała między innymi zastępczyni wójt Ewa Zalewska.

- W urzędzie pojawiali się przedstawiciele sprzedających tam osób. Z tych rozmów wynika mniej więcej tyle, że problem nasila się tylko w pewnych okresach, o określonych porach roku. Na wiosnę sprzedawane są w tym miejscu kwiaty, a jesienią różnego rodzaju płody rolne. Sprzedawcy prosili, aby nieco przymknąć na to oko i pozwolić na sprzedaż, ponieważ ich działalność, jak wspomniałam, ma charakter okresowy, nie jest ciągła – zaznaczyła, odpowiadając radnemu, wójt Dąbrowska.

Włodarz podkreśliła, że urząd mógłby postawić twarde warunki, ale jednocześnie zauważyła, że chyba nie do końca o to chodzi.

- Sprzedawcy zauważyli, że sprzedaż prowadzona na placu targowym jest dla nich gorszym rozwiązaniem – między innymi dlatego, że tam dostępność stoisk jest jednak nieco ograniczona. Możemy na siłę wprowadzić ten porządek, ale jednocześnie czy chodzi nam o konflikt? Ja sama nie mogłam skorzystać niejednokrotnie z miejsca parkingowego. Jeśli jednak będziemy stać twardo na naszym stanowisku, to sprzedawcy mogą nas po prostu opuścić – powiedziała wójt.

Jej opinię podzieliła też zastępczyni Ewa Zalewska, która zaproponowała, aby dać handlującym szansę.

- Sądzę, że wszyscy się pomieścimy – stwierdziła.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama