Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Biegi

Dawali z siebie wszystko

Ostatni weekend lipca obfitował w rywalizację na różnych dystansach w całym kraju i różnych warunkach pogodowych. I właśnie aura sprawiła, że jedne z najbardziej ekstremalnych zmagań musiały zostać przerwane, ale uczestnicy zdobywali cenne doświadczenie wśród amatorów biegania z całego świata.
Dawali z siebie wszystko

Delegacja Chełm Biega udała się do Gminy Kościelisko, aby w międzynarodowej obsadzie zmierzyć się z bardzo wymagającymi trasami Tatra SkyMarathon Skyrunner World Series. Na najdłuższy dystans, liczący ok. 45,6 km, zdecydowało się trzech z nich, ale skalę trudności podnosiło im ponad 3300 metrów przewyższeń oraz obowiązek zmieszczenia się w limitach czasu na poszczególnych trasach. Finalnie do mety zgodnie z regulaminem nie udało się dotrzeć żadnemu z ponad 300 osóbw, ponieważ ze względów bezpieczeństwa i warunków pogodowych organizatorzy przerwali wyścigi, ściągając uczestników z tras. Trójka zawodników Chełm Biega zakończyła rywalizację na ok. 24 km, a najlepiej z nich poszło Kamilowi Borowskiemu, który rezultatem 2 godz. 53 min 33 sek. zajął 26. miejsce w open, 22. wśród mężczyzn i 21. w SeniorM. Kamil Mackiewicz osiągnął czas 3 godz. 47 min 34 sek. (134. w open, 112. wśród mężczyzn i 65. w SeniorM), zaś Marek Lik 4 godz. 37 min 6 sek. (267. w open, 222. wśród mężczyzn i 116. MastersM). Najlepiej z całej stawki na tym morderczym dystansie poradził sobie Szwed Martin Nilsson, który spędził na trasie 3 godz. 50 min 1 sek. i pokonał ok. 37 km. Dwoje zawodników Chełm Biega wybrało rywalizację liczącą 35,8 km, która okazała się równie wymagająca, ponieważ linię mety przekroczyło jedynie piętnaście osób, zanim przerwano ściganie. Ok. 23 km pokonali Jolanta Bakun i Mariusz Bakun, osiągając kolejno 2 godz. 58 min 18 sek. (194.w  open, 43. wśród kobiet i 15. w MastersK) i 2 godz. 58 min 24 sek. (195. w open, 152. wśród mężczyzn i 57. MastersM).

Kolejny start i miejsce na podium dopisał do swojego konta reprezentujący sekcję biegową Ruchu Izbica Andrzej Łoiński, który udał się do Gniewina na kolejną edycję Lotto Triathlon Energy. Dystans 1/8 IronMana pokonał w 1 godz. 7 min 15 sek., co przełożyło się na pierwsze miejsce w kategorii wiekowej oraz ósme open. W tym samym czasie Marcin Malinowski wziął udział w Biegu Powstania Warszawskiego, który został poprowadzony 10 kilometrami ulic stolicy Polski. Czas, jaki tam ustanowił to 47 min 12 sek. Z kolei jeszcze jeden reprezentant sekcji Ruchu Izbica - Sebastian Białobocki - udał się nad Zalew Zemborzycki do Lublina, gdzie po raz pierwszy rozegrał się Runmageddon, najbardziej popularny bieg z przeszkodami w kraju. Wybrał liczący 6 km i 30 przeszkód dystans Rekrut, a linię mety przekroczył w 44 min 27 sek., co dało mu 31. miejsce wśród niemal 1400 mężczyzn oraz drugie w fali.

W Runmageddonie w Lublinie wziął także udział nasz redakcyjny kolega Marcin Petruk, także decydując się na start w Rekrucie. Wynikiem 1 godz. 15 min 39 sek. zapewnił sobie 481. lokatę wśród mężczyzn oraz 18. w swojej fali.

Czytaj również:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama