Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Należy sprostać mieszkańcom i przepisom

Gm. Rejowiec. PSZOK trzeba zaplanować od nowa

Obowiązujące przepisy stanowią, że w gminnym systemie gospodarowania odpadami komunalnymi powinien znaleźć się Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Takie miejsce pojawiło się także na mapie gminy Rejowiec, ale okazuje się, że zaproponowana przez samorządowców lokalizacja niestety nie wszystkim odpowiada.
Gm. Rejowiec. PSZOK trzeba zaplanować od nowa
zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Freepik

Kiedy władze przystępowały do organizacji punktu, zakładały, że cała infrastruktura zostanie zlokalizowana w Kobylem. W czasie ostatniej, nadzwyczajnej sesji rady miasta, burmistrz Tadeusz Górski wyjaśnił jednak, że ta propozycja nie przypadła mieszkańcom do gustu.

- Nasze założenia spotkały się z protestami mieszkańców, dlatego też zmuszeni zostaliśmy do szybkiego podjęcia działań zmierzających do wskazania innej lokalizacji. Padło na Wólkę Rejowiecką i funkcjonującą tam już oczyszczalnię ścieków. Wystąpiliśmy do marszałka województwa lubelskiego po odpowiednie środki i postaraliśmy się o pozwolenie na budowę takiego punktu. Aby jednak taki punkt mógł powstać, potrzebujemy zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ponieważ ten, który został uchwalony w 2004 roku, nie zakłada podobnych rozwiązań – wyjaśnił, przedstawiając projekt odpowiedniej uchwały, burmistrz Górski.

Samorządowcy spieszą się, ponieważ pozwolenie na budowę nie zostanie wydane dopóty, dopóki nie wejdą w życie nowe rozwiązania w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Nie poczekają też środki zewnętrzne.

- Skonsultowaliśmy się z prawnikami, którzy zasugerowali, aby rada podjęła uchwałę uchylającą obowiązujący plan w kontekście konkretnych działek, na których chcielibyśmy zlokalizować PSZOK. Tak więc proszę państwa o jej podjęcie – zwrócił się do radnych włodarz Rejowca.

Dodatkowych wyjaśnień w tej samej sprawie udzielił również zastępca burmistrza Mirosław Kość.

- Jak zapewne państwo pamiętacie, punkt, który był zlokalizowany w Kobylem, pełnił rolę zastępczego miejsca zbierania odpadów. Pojawił się oczywiście sprzeciw mieszkańców. O tym wszystkim już wiemy. W tak zwanym międzyczasie próbowaliśmy świadczyć dla naszych mieszkańców usługę „mobilnego pszoku”. To rozwiązanie polegało na odbieraniu przygotowanych wcześniej odpadów gabarytowych, ale i ta opcja okazała się nieskuteczna, ponieważ do ustawionych przy posesjach „gabarytów” ktoś dostawiał dodatkowe rzeczy. Pojawiały się najczęściej w ciągu nocy. To zjawisko wpływało oczywiście na ogólne koszty obsługi całego systemu – mówił o niepokojących zjawiskach Kość.

Budowa punktu to więc nie tylko obowiązek, ale i szansa na skuteczniejsze zarządzanie odpadami, które będą pod większą kontrolą.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama