Kamil Mirzwa zajął trzecie miejsce w klasie standard, a do pierwszego zabrakło mu zaledwie 2 proc. Ze zmagań wrócił jednak nie tylko z medalem, ale również dodatkowym doświadczeniem.
- Podczas zawodów wymieniłem buffer na nowy, bo przez dotychczasowy w poprzednich zawodach miałem 15-sekundową "zacinkę", a trzecie miejsce uważam za bardzo dobry wynik, ponieważ w czołówce było bardzo ciasno - mówi Kamil Mirzwa. - Popełniłem kilka błędów, ale wyeliminuję je "w praniu", odczuwam też jeszcze reperkusje związane z przesiadką na większy kaliber. Czasami jeszcze pojawia się delikatne "zerwaniu strzału", a to przez to, że broń mu dużo większy odrzut i podrzut.
Teraz czytane:



Napisz komentarz
Komentarze