Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Nie godzą się na zastój

Gm. Dorohusk. Wojewódzkim planom mówią stanowcze „stop”

W czasie ostatniej, zwołanej zresztą w trybie nadzwyczajnym, sesji rady gminy wójt Wojciech Sawa przedstawiał powody, dla których gmina nie może przyjąć założeń zawartych w audycie krajobrazowym województwa lubelskiego. W opinii gminnych planistów, jak i samego włodarza, zaproponowane w dokumencie rozwiązania stoją w sprzeczności z interesem gminy. Dlaczego?
Gm. Dorohusk. Wojewódzkim planom mówią stanowcze „stop”

Źródło: Gmina Dorohusk

Inspektor do spraw gospodarki przestrzennej urzędu gminy Marcin Kołtun wyjaśnił, że założenia audytu opracowywane są mniej więcej raz na dwadzieścia lat i związane są z przepisami obowiązującymi na terenie Unii Europejskiej. Obowiązek uchwalenia audytu mają wszystkie urzędy wojewódzkie. Urzędnicy zobowiązani są do tego, aby ustalić, jakiego rodzaju krajobrazy występują na terenie danego województwa, które tereny są priorytetowe oraz określić, które powinny być chronione.

- Jeśli idzie o naszą gminę, to tereny priorytetowe obowiązują takie miejscowości, jak: Wólka Okopska, Świerże-Kolonia, Roskosz, Brzeźno, Ludwinów oraz fragment Teosina. Na tych terenach prowadzimy obecnie dwie procedury związane z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na potrzeby przemysłu. Ważne jest jednak to, że twórcy audytu zaproponowali, aby objął on również wspomniane tereny. Tak więc stoi on w sprzeczności z naszymi planami – zaznaczył urzędnik.

Tym samym władze zaleciły, aby odrzucić zalecenia przedstawionego przez województwo audytu.

- Obszar, który określono w audycie jako obszar priorytetowy, pokrywa się z Chełmskim Obszarem Chronionego Krajobrazu, ale nie wiedzieć czemu wykracza też poza ten obszar – na tereny, na których chcemy zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Wychodzimy więc z założenia, że zaproponowane regulacje ograniczą nasz rozwój – podkreślił raz jeszcze Kołtun.

Z jego spostrzeżeniami zgodził się też wójt Wojciech Sawa, który podkreślił, że gmina rozumie rangę obszarów chronionych, ale nie może jednocześnie zaakceptować granic obszarów priorytetowych, które zaproponowano w dokumencie.

Jedna z radnych dopytywała o to, czy regulacje, jakie zaproponowało obecnie województwo, nie wpłyną na możliwość poprawnego uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

- Czy nikt nie zarzuci nam później, że uchwaliliśmy swoje założenia tam, gdzie nie było to możliwe? - dociekała.

Marcin Kołtun zaznaczył, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego gminy zaczną obowiązywać zanim wejdą w życie przepisy, które określa audyt.

- Moim zdaniem to nie my powinniśmy się dostosować do założeń, które zawiera audyt, ale odwrotnie. Dokument powinien być formułowany w oparciu o regulacje obowiązujące już w danej gminie. Z informacji, które uzyskałem, wynika, że ten audyt województwo musi przyjąć do końca roku. Natomiast nasze plany zostaną przyjęte wcześniej, w lecie – zauważył Kołtun.

Zaznaczył też, że opinia rady gminy jest pierwszym, bardzo ważnym stanowiskiem, jakie samorząd jest w stanie zająć w sprawie audytu. Nieco później zostaną również przeprowadzone konsultacje społeczne.

- Pocieszające jest jednak to, że jednak województwo prosi nas o tę opinię i mamy nadzieję, że będzie ona dla twórców audytu wiążąca – zaznaczył raz jeszcze włodarz.

Z kolei przewodnicząca rady gminy Małgorzata Sarzyńska dodała, że poszerzanie i tak rozległych terenów chronionych, które występują obecnie na terenie gminy, jest w jej opinii bezzasadne.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama