Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Potrąciła człowieka i uciekła z miejsca zdarzenia. Dlaczego?

Nawet do 4,5 roku pobawienia wolności grozi 41-latce, która spowodowała wypadek i uciekła z miejsca zdarzenia. Zatrzymana przez łukowskich policjantów tłumaczyła, że obawiała się konsekwencji.
Potrąciła człowieka i uciekła z miejsca zdarzenia. Dlaczego?
Nawet do 4,5 roku pobawienia wolności grozi 41-latce, która spowodowała wypadek i uciekła z miejsca zdarzenia. Wiemy, jak się tłumaczyła policjantom

Autor: KPP Łuków

Do wypadku doszło w środę, 15 listopada po godzinie 16.00 w Łazach. 

- Z ustaleń łukowskich policjantów wynikało, że przechodzący przez jezdnię 75-latek został potrącony przez samochód osobowy, który nie zatrzymując się, odjechał z miejsca zdarzenia. Osoba kierująca pojazdem nawet nie zainteresowała się stanem pokrzywdzonego pieszego, bardzo szybko odjechała w kierunku Łukowa. Pokrzywdzony 75-latek doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala. Na szczęście okazało się, że urazy jakich doznał, nie zagrażają jego życiu - informuje asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. 

Policjanci z łukowskiej drogówki skupili się przede wszystkim nad ustaleniem danych identyfikacyjnych pojazdu, który potrącił pieszego, jak też osoby nim kierującej. Do działań włączyli się kryminalni i dochodzeniowcy zajmujący się na co dzień problematyką wypadków drogowych. 

- Analiza zabezpieczonych śladów, przesłuchania świadków i wspólne działania przyniosły zamierzony efekt. Już następnego dnia policjanci odnaleźli samochód z wypadku. Okazało się, że pieszego potrącił samochód marki Fiat Punto zarejestrowany w województwie mazowieckim. Okazało się też, że pojazd użytkowany jest przez 41-latkę z powiatu radzyńskiego, pracującą w jednej z podłukowskich firm. I właśnie tam zatrzymali ją policjanci. Kobieta tłumaczyła im, że pieszego na jezdni zobaczyła w ostatniej chwili, że nie zdążyła już wyhamować. Twierdziła, że po potrąceniu mężczyzny odjechała z miejsca zdarzenia, gdyż przestraszyła się i bała się konsekwencji za spowodowanie wypadku drogowego - mówi asp. szt. Marcin Józwik. 

Zatrzymana 41-latka już usłyszała zarzuty. Wkrótce jej sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Za spowodowanie wypadku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi jej wysoka grzywna, a nawet do 4,5 roku pozbawienia wolności i co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami.

Czytaj też:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A nie, pomyliłem sie teraz rządzi słońce Peru -malarz kominów-Tusk więc wina PiSu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: kasia Treść komentarza: A co twój Donaldzio nie dogada sie z drugim Donaldziem? Może każdy ma go głęboko z tyłu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:10 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Żurek Treść komentarza: Co robimy? Weż sie nie ośmieszaj. Zadłużenie Polski to jest ich robota i tylko na to ich stać Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:09 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Dobrze że nie był to Trzaskowski, dopiero byłyby jaja jak berety. Taśmą by granice uszczelnił i pizze rozdawał Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:00 Źródło komentarza: Prezydent RP Karol Nawrocki we Włodawie tuż po alarmie przygranicznym [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Pieją kury Treść komentarza: Gdyby to była uprawa rumianku czy słonecznika, produkcja warzyw, owoców czy mleka, to nikt by nie protestował. Niechęć do smrodu odchodów z przemysłu pod własnymi drzwiami, to normalna ludzka rzecz. Przykre, że tyle odludnych nieużytków, ale trzeba zrobić przemysł i fermę drobiarską ludziom pod nosem…ważne, że kasa się zgadza. Czy nie od początku inwestor właśnie tym ludzi zachęcał? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: Stary Brus. Upór na koszt gminy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama