Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Co dalej ze zbiornikami?

Pow. krasnostawski. Rońsko coraz bliżej, Oleśniki bez pieniędzy. O wodzie i przyszłości powiatu na sesji rady

Budowa zbiornika w Rońsku ma ograniczyć zagrożenie powodziowe w Krasnymstawie, ale do rozpoczęcia inwestycji droga jest jeszcze długa. Znacznie gorzej wygląda sytuacja planowanego od lat zbiornika w Oleśnikach. Jego realizacja wymaga ogromnych pieniędzy, których obecnie nie ma. O przyszłości obu inwestycji, stanie lokalnych rzek i problemach z utrzymaniem urządzeń wodnych rozmawiano podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Krasnymstawie. W obradach uczestniczyli między innymi przedstawiciele Wód Polskich.
Pow. krasnostawski. Rońsko coraz bliżej, Oleśniki bez pieniędzy. O wodzie i przyszłości powiatu na sesji rady
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: magnific

Rońsko: dokumentacja już powstaje

Jednym z najważniejszych punktów sesji była informacja Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie dotycząca planowanych działań w zakresie gospodarki wodnej na terenie powiatu krasnostawskiego. Szczególną uwagę poświęcono dwóm inwestycjom, o których mieszkańcy regionu słyszą od lat – zbiornikom retencyjnym w Rońsku i Oleśnikach.

Więcej konkretów dotyczy obecnie zbiornika w Rońsku. Jak poinformował Marcin Troć, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie, we wrześniu 2026 roku podpisano umowę na przygotowanie dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń administracyjnych. Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na ponad 300 mln zł.

Zbiornik ma przede wszystkim ograniczyć zagrożenie powodziowe dla Krasnegostawu. Chodzi zwłaszcza o ulice: Zawieprze, Kaczą i Lwowską. Projekt zakłada budowę suchego zbiornika o powierzchni około 235 hektarów i pojemności 2 mln metrów sześciennych. Obok ma być także zbiornik mokry o powierzchni około 60 hektarów.

O szczegółach projektu mówił pracownik z biura przygotowującego dokumentację. Wyjaśnił, że od 2021 roku analizowano cztery warianty zagospodarowania tego terenu. Ostatecznie wybrano rozwiązanie, w którym Wieprz pozostanie w swoim obecnym korycie, a zbiornik suchy zostanie wydzielony zaporami.

– Rzeka Wieprz pozostaje w swoim korycie, bez zmiany jej biegu – tłumaczył projektant.

Zbiornik ma przejmować część fali powodziowej, czasowo magazynować wodę i spowalniać jej odpływ. Przy opróżnionym zbiorniku mokrym łączna rezerwa powodziowa ma wynieść około 3 mln metrów sześciennych.

Obecnie opracowywane są materiały potrzebne do złożenia wniosku o decyzję środowiskową. Konieczne będzie także uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego i decyzji zezwalającej na realizację inwestycji. Szacowany czas przejścia całej procedury wynosi około pięciu lat. Dodatkowym wyzwaniem będzie wykup gruntów. Pod inwestycję trzeba pozyskać około 1400 działek o łącznej powierzchni 264 hektarów. Koszt ich wykupu oszacowano na 15–20 mln zł.

Do planów odniósł się sceptycznie Andrzej Leńczuk, który zwracał uwagę na wieloletnie oczekiwanie na inwestycję oraz coraz niższy poziom wody w Wieprzu. Podkreślał również potrzebę bieżącego utrzymania rzeki.

O realizacji zbiornika mówił także starosta.

– Jestem bardzo rad, że coś drgnęło. (...) Ale od koncepcji do realizacji to jest bardzo, bardzo długa droga – podsumował.

Radny Arkadiusz Danielak pytał natomiast o możliwość stworzenia przy zbiorniku ogólnodostępnej przestrzeni rekreacyjnej. Przedstawiciele Wód Polskich zaznaczyli, że nie mogą finansować takich elementów, ale ich realizacja może być rozważana przy udziale samorządów.

Oleśniki bez zabezpieczonego finansowania

Znacznie mniej optymistycznie przedstawiono perspektywy budowy zbiornika w Oleśnikach. To przedsięwzięcie planowane na obszarze ponad 1200 hektarów, powiązane z systemem Kanału Wieprz-Krzna. Koszt samego zbiornika oszacowano na blisko 800 mln zł. Do tego dochodzi przebudowa kanału, której koszt przekracza miliard złotych. Inwestycja wymagałaby również wykupu ponad 11 tys. działek.

Marcin Troć poinformował, że obecnie nie ma możliwości zabezpieczenia tak dużych środków ani w budżecie państwa, ani w dostępnych funduszach unijnych.

– Taka kwota, przynajmniej na chwilę obecną i w kolejnych latach, jest niemożliwa do zabezpieczenia – mówił dyrektor RZGW w Lublinie.

Radni zwracali uwagę nie tylko na brak perspektyw realizacji samego zbiornika, ale również na sytuację właścicieli nieruchomości objętych ograniczeniami wynikającymi z planów. Mariusz Frąc podkreślał, że część mieszkańców od lat nie może swobodnie korzystać ze swoich gruntów, między innymi w zakresie zabudowy czy prowadzenia inwestycji.

– Jeżeli tego nie zrealizujemy, to nie blokujmy właścicieli gruntów – apelował.

Pojawił się także temat mostu na trasie Łopiennik Dolny–Borowica. Witold Boruczenko pytał o możliwe konsekwencje planowanej lokalizacji przeprawy w związku z koncepcją zbiornika w Oleśnikach. Zwracał uwagę, że odbudowa mostu za 25–30 mln zł mogłaby okazać się nieuzasadnionym wydatkiem, gdyby w przyszłości trzeba było go przenosić. Marcin Troć wyjaśnił, że za infrastrukturę drogową odpowiada zarządca drogi, natomiast Wody Polskie zajmują się kwestiami związanymi z gospodarką wodną.

Radni pytali o rzeki i niski poziom wody

Dyskusja dotyczyła również stanu lokalnych rzek i potrzeby prowadzenia prac utrzymaniowych. Starosta zwracał uwagę na niski poziom wody w Sienicy w rejonie Wierzchowin i potrzebę pozyskania środków na utrzymanie cieków.

Piotr Szewczyk pytał o Bzdurkę w miejscowości Krupe oraz Siennicę w Siennicy Dolnej. W przypadku Bzdurki przedstawiciele Wód Polskich wyjaśnili, że ciek figuruje w ewidencji jako rów, a nie rzeka, dlatego instytucja nie może prowadzić na nim prac utrzymaniowych. 

Piotr Raczkowski podziękował natomiast za prace wykonane na Wojsławce, które wznowiono po czteroletniej przerwie. Mariusz Frąc apelował z kolei o utrzymanie Żółkiewki, zwracając uwagę na znaczenie rzeki dla gospodarstw rybackich i systemów stawowych.

Przedstawiciele Wód Polskich poinformowali, że w 2026 roku na prace utrzymaniowe na terenie powiatu krasnostawskiego przeznaczono około 1,7 mln zł. To rekordowa kwota od powstania tej instytucji w 2018 roku. 

Agnieszka Czuba o remontach i współpracy z samorządami

Więcej szczegółów dotyczących prac prowadzonych na terenie powiatu przedstawiła Agnieszka Czuba z Zarządu Zlewni w Zamościu. Jak zaznaczyła, w ostatnich trzech latach Wody Polskie starały się zwiększać środki przeznaczane na lokalne zadania i remonty budowli wodnych.

Czuba zwracała uwagę, że Zarząd Zlewni musi uwzględniać potrzeby wielu samorządów. Jak mówiła, chodzi o 134 gminy na obszarze przekraczającym 10 tys. kilometrów kwadratowych. Dlatego środki trzeba dzielić pomiędzy różne zadania i lokalizacje. Podkreślała również znaczenie współpracy z samorządami. Zachęcała radnych i przedstawicieli gmin do zgłaszania potrzeb na piśmie, ponieważ takie wnioski pozwalają Wodom Polskim odnieść się do konkretnych problemów i planować działania. Przypomniała też o spotkaniach organizowanych z przedstawicielami samorządów, podczas których można omawiać potrzeby i możliwości współpracy.

Odnosząc się do utrzymania rzek, wyjaśniła, że Żółkiewka jest konserwowana co roku, między innymi ze względu na funkcjonujące tam elektrownie wodne i kompleks stawowy w Białce. Prace na Wojsławce zostały natomiast wznowione po czteroletniej przerwie. Jak zaznaczyła, bieżące utrzymanie koryt rzek nie zawsze daje tak widoczne efekty jak remont konkretnej budowli. Tymczasem wiele urządzeń wodnych na terenie powiatu pochodzi jeszcze z lat 60. i 70. ubiegłego wieku i wymaga napraw. Ich stan jest kontrolowany podczas przeglądów, a potrzebę interwencji technicznych wskazuje również nadzór budowlany.

Agnieszka Czuba odniosła się także do pytania Lucjana Cichosza o planowany przed laty zbiornik retencyjny w Poperczynie. Wyjaśniła, że nie znalazła go w aktualnych wykazach inwestycji. Przedstawicielka Zarządu Zlewni wspomniała również o możliwości współpracy przy zagospodarowaniu Wieprza na potrzeby turystyki kajakowej. Przywołała spotkanie w gminie Serniki, gdzie kilka samorządów pracuje nad projektem związanym ze spływami kajakowymi, pomostami i miejscami do wodowania kajaków. Wody Polskie uczestniczyły w rozmowach dotyczących prawnych uwarunkowań takich przedsięwzięć i zadeklarowały gotowość do konsultowania podobnych pomysłów, jeśli pojawią się konkretne projekty.

Dyskusja pokazała, że gospodarka wodna pozostaje jednym z ważnych wyzwań dla powiatu krasnostawskiego. W przypadku Rońska pojawił się konkretny postęp – rozpoczęto przygotowanie dokumentacji projektowej, choć do ewentualnej budowy zbiornika wciąż prowadzi kilkuletnia procedura. Znacznie bardziej niepewna jest przyszłość inwestycji w Oleśnikach, dla której na razie nie ma zabezpieczonego finansowania. Radnym i mieszkańcom nie pozostaje więc nic innego, jak czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Czy zapowiadane plany doczekają się realizacji i kiedy będzie można zobaczyć ich efekty? Czas pokaże.

Czytaj także: 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Jest to patologiczny system, który wypłaca pieniądze lekarzom z zadłużonych od lat placówek. Jest to system nienaprawialny , Żadna władza po 89 roku nic z tym nie zrobiła, A lekarz jak to lekarz jego długi szpitali nie obchodzą ,on ma zarabiać i tyle ,oczywiście kosztem pacjenta i podatnika. Chyba ze zmienimy system taki jaki jest w UK, NHS. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 17:31 Źródło komentarza: Prawie 3 mln zł dla lekarza. Szpitale ujawniły zarobki Autor komentarza: obrzydliwe Treść komentarza: Przecież Chełm nie istniałby w świadomości Polski gdyby nie wielkie wydarzenie kulturalne pt. Łoj dirydi łoj dana , urządzane przez " włodarzy miasta" ze stacyjką ZA RUBLIKA ! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:38 Źródło komentarza: Sylwester w Chełmie bez Republiki? Telewizje nie odpowiedziały na propozycję miasta. Co z imprezą dla mieszkańców? Autor komentarza: skóra cierpnie Treść komentarza: Szkoda , dalej będziemy brnąć przez błoto do swoich aut i otrzepywać się z tumanów kurzu. Dalej będzie zgrzytać nam piasek i kurz w zębach w naszych mieszkaniach. Ważna jest POMPA I IGRZYSKA niż realne potrzeby mieszkańców. A może w tym błocie urządzić umpa upma na sylwestra ze stacyjką ZA RUBLIKA ??? Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:07 Źródło komentarza: Parking przy ul. Jedność w Chełmie nie powstanie? Przetarg został unieważniony Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: za niskie kary dla takich głąbów Data dodania komentarza: 3.11.2026, 10:49 Źródło komentarza: 19-latek jechał autem z szybkością 227 km/h. Tak pędził po śmierć? Autor komentarza: Ghost Treść komentarza: To rzeczywiście jest najpotrzebniejsza inwestycja... Gratulacje za wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nomen omen... Data dodania komentarza: 3.11.2026, 09:20 Źródło komentarza: Milionowe zakupy dla Państwowej Straży Rybackiej w Lublinie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama