Temat pojawił się w związku z informacją o zabezpieczeniu środków w kwocie 150 tys złotych na usunięcie skutków pożaru. Radny Piotr Szewczyk zapytał, czy szkoła może liczyć również na odszkodowanie z polisy ubezpieczeniowej.
– Budynki były ubezpieczone – wyjaśnił wicestarosta Marek Nowosadzki.
Jak poinformowała dyrektor Zespołu Szkół nr 2 Justyna Wolska, po zdarzeniu przeprowadzono ekspertyzę, na podstawie której przygotowano kosztorys napraw. Firma ubezpieczeniowa również wysłała swojego eksperta, który oglądał obiekt. W chwili sesji szkoła nie miała jednak jeszcze informacji o stanowisku ubezpieczyciela.
Do sprawy odniósł się także radny Lucjan Cichosz. Pytał przede wszystkim o przyczynę pożaru i przeglądy techniczne suszarni. Zwrócił uwagę, że w okresie zbiorów chmielu szczególnie istotne jest bezpieczeństwo podczas procesu suszenia.
Dyrektor wyjaśniła, że przyczyna zdarzenia nie została ustalona. Nie wskazały jej ani służby ratownicze, ani ekspert, który przygotowywał kosztorys. Poinformowała również, że suszarnia była opalana piecem gazowym, a wszystkie wymagane przeglądy techniczne były aktualne.
Radny dopytywał także o nadzór nad suszeniem. Chciał wiedzieć, czy w czasie pracy suszarni obecny był pracownik odpowiedzialny za kontrolowanie procesu. Dyrektor potwierdziła, że przy suszeniu pracowały dwie osoby. W chwili rozpoczęcia pożaru jeden z pracowników znajdował się około dwóch metrów od komina. Dzięki temu reakcja na zagrożenie mogła nastąpić szybko.
Podczas dyskusji wyjaśniono również, jaki był zakres zniszczeń. Ogień nie objął całej suszarni, lecz komorę chmielu. Straty dotyczyły surowca znajdującego się na czterech szufladach.
Radny Piotr Szewczyk, który jako strażak OSP Krupe uczestniczył w akcji gaśniczej, zapytał również, co stało się z pozostałym chmielem oczekującym na wysuszenie. Obawiał się, że wyłączenie suszarni z użytkowania może spowodować kolejne straty.
Dyrektor poinformowała, że w ciągu dwóch dni udało się znaleźć gospodarza z terenu powiatu, który dysponował własną suszarnią chmielu i pomógł w dosuszeniu pozostałego surowca.
– Oprócz tych strat, które były poniesione w trakcie pożaru z racji ognia, nie było innych. Z pola zostało wszystko zebrane na czas – wyjaśniła dyrektor.
Oznacza to, że udało się uratować pozostałą część zbiorów, a straty w chmielu ograniczyły się do surowca, który znajdował się w komorze objętej pożarem. Na razie nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie odszkodowania. Szkoła czeka na stanowisko ubezpieczyciela, a przyczyna pożaru pozostaje niewyjaśniona.



Napisz komentarz
Komentarze