Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Wszystkie zrywki w sklepach będą płatne?

Posłowie dopytują, czy klienci sklepów będą płacić za każdą cienką reklamówkę. Znamy już odpowiedź na ich pytanie
Wszystkie zrywki w sklepach będą płatne?

Autor: iStock

Generalnie przepisy środowiskowe są jasne: za cienkie, jednorazowe reklamówki, tzw. zrywki, się nie płaci. Klient musi w sklepie zapłacić za grubsze, plastikowe torby. Wynika to z opłaty recyklingowej. W taki sposób rząd nakłania kupujących, żeby zużywali mniej plastiku i na zakupy przychodzili z własnymi torbami.

Opłatę recyklingową płacimy za wszystkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego, z wyjątkiem bardzo lekkich toreb o grubości materiału poniżej 15 mikrometrów (zrywek). 

„Są wymagane ze względów higienicznych lub oferowane jako podstawowe opakowanie żywności sprzedawanej luzem, gdy zapobiega to marnowaniu żywności” – można przeczytać na stronie rządowej.

Zrywki płatne

Jednak coraz więcej sklepów do rachunku dolicza drobne kwoty – kilkadziesiąt groszy – za zrywki. Mogą tak robić, ale wyłącznie w przypadku, gdy klient użyje takiej reklamówki do innych celów niż wskazane w przepisach. 

Przykład? Jeżeli ktoś do cienkiej reklamówki zapakuje cebulę, to nie płaci. Jeśli jednak zapakuje do niej butelkę mleka, to już powinien zapłacić.

Wszystkie płatne?

Tymczasem część posłów (z Polski 2050) chce zmian. 

„Wdrożenie opłat za mocniejsze foliówki umożliwiła drastyczne ograniczenie toreb plastikowych nie tylko w przyrodzie, ale w ogólnym użyciu. Zdecydowanie większa część populacji zdecydowała się przerzucić na mocniejsze torby wielokrotnego użytku. Pokazuje to, jak bardzo zmiana legislacyjna ma wpływ na zmianę nawyków konsumenckich. Dziś nikt nie tęskni za foliowymi torbami na zakupy. Dzięki opłacie recyklingowej użycie ich w Polsce od 2017 spadło aż 30-krotnie” – przypominają.

Pod interpelacją podpisali się m.in. Michał Gramatyka i Tomasz Zimoch.

Dodają jednocześnie, że w tej sprawie zupełnie pominięto najcieńsze woreczki. I pytają Ministerstwo Środowiska i Klimatu:

„Czy resort planuje w najbliższym czasie zająć się problemem zrywek? A jeśli nie, to dlaczego? Z tytułu opłaty recyklingowej w ostatnich latach wpływa do budżetu ok. 175 milionów zł rocznie. Jaka część z tych środków przeznaczana jest na informujące i edukacyjne akcje na temat jednorazowych zrywek/foliówek?”.

Plany resortu

Wiceminister Jacek Ozdoba odpowiada, że Ministerstwo Środowiska i Klimatu propaguje odejście od zrywek w mediach społecznościowych, artykułach prasowych, audycjach i kampaniach. I zapewnia, że jego resort „porusza kwestie związane z ograniczeniem używania opakowań jednorazowego użytku, takich jak foliówki/zrywki”.

Co do całkowitego zakazu to pada jednoznaczna odpowiedź: w Polsce nie będzie płatnych zrywek.

„Ministerstwo Środowiska i Klimatu nie planuje wprowadzenia regulacji mających na celu eliminację z obiegu bardzo lekkich toreb na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości materiału poniżej 15 mikrometrów, zwanych „zrywkami”. Należy wskazać, że zrywki mogą być oferowane klientom bezpłatnie wyłącznie w sytuacji, w której są one wymagane ze względów higienicznych lub oferowane jako podstawowe opakowanie żywności luzem, gdy pomaga to w zapobieganiu marnowaniu żywności” - czytamy.

Wiceminister dodaje jeszcze, że mimo proekologicznyh przepisów „całkowita eliminacja zrywek wydaje się obecnie niemożliwa”.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KasiaTreść komentarza: Dajcie spokój, czasy się zmieniły. Ludzi teraz stać na wiele więcej niż kiedyś, młodzi ludzie budują domy, wyjeżdżają na wakacje. Teraz nie trzeba być na dobrym stanowisku żeby było cię stać na wczasy za granicą, które często kosztują podobnie jak wakacje nad morzem w Polsce. Tymi komentarzami obrażacie zwykłych ludzi którzy potrafią pojechać z całą rodziną na wakacje minimum raz do roku za granicę. Stać ich tak samo, jak te "Panie urzędniczki" z artykułu. A Pan rolnik, który tu tak ostro komentuje chyba nie ma zbyt dużego gospodarstwa skoro ledwo co się z niego utrzymuje. Jest wielu rolników którzy żyją z roli od lat i stać ich zarówno na wczasy za granicą jak i na inne przyjemności.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 09:16Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: LucekTreść komentarza: Dziewczyny z koloseumData dodania komentarza: 20.03.2026, 07:22Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Ta nazwa "amazonka", to trochę nietrafiona, myślałam, że chodzi o kobietę z amputowanymi piersiami.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:48Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Ta amazonka zajdzie daleko. Hania Wysocka święciła kolejne triumfy.Autor komentarza: LucekTreść komentarza: Szlachta się bawiData dodania komentarza: 19.03.2026, 21:13Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: Rolnik z EgiptuTreść komentarza: Nie rozumiem twoich zarzutów??? Może jesteś kiepskim rolnikiem że nie stać ciebie na wakacje i polskie może może nie takie uprawy siejesz ?!!! Ponieważ ja jestem rolnikiem i stać mnie na wakacje nie tylko sam ale i także z rodziną .... 🤭 A jak żyć nie masz z czego to może warto rozważyć sprzedaż gospodarkę i iść na 8 godzin do pracy za najniższa krajową ... A i kasa za hektary będzie nie mała to wtedy na jezioro się pojedzie ...Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama