Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama

Gm. Leśniowice. Nasze śpiewaczki święcą tryumfy! Tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej

Dlaczego "Rakołupianki" udały się aż na Podhale? Odbywał się tam 57. Festiwal Folkloru Polskiego „Sabałowe Bajania”. W Ogólnopolskim Konkursie Gawędziarzy, Instrumentalistów, Śpiewaków, Drużbów i Starostów Weselnych ludowe śpiewaczki osiągnęły znakomite rezultaty. Wyśpiewały trzecie miejsce.
Gm. Leśniowice. Nasze śpiewaczki święcą tryumfy! Tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej
"Rakołupianki" podczas swoje występu w Bukowinie. Docelowo na przeglądzie mogło wystąpić jedynie sześć z dziewięciu członkiń zespołu.

Źródło: Gmina Leśniowice

Udowodniły swoją artystyczną wartość

A osiągnięcie tego sukcesu wiązało się z nie lada wysiłkiem. Konkurencja była spora, ponieważ w ramach przeglądu wystąpiło ponad 40 zespołów i solistów. Rakołupianki zaprezentowały się z najlepszej możliwej strony, a ich muzyczne argumenty okazały się bardzo przekonujące. Proces dochodzenia do laurów musi być jednak okupiony ciężką pracą, a tej Rakołupianki nie szczędziły nigdy. Dzięki determinacji i zaangażowaniu są rozpoznawalne i kojarzone z jakością, o jakiej wiele zespołów może na razie tylko pomarzyć.

Okazuje się, że „Rakołupianki” są „najmłodszym” zespołem ludowym, związanym z gminą Leśniowice, ale posiadają już spore, artystyczne doświadczenie.

- Powstałyśmy w 2006 roku. Przez prawie 10 lat byłam kierownikiem artystycznym „Kumowianek”, a obecnie funkcję tę pełni Agnieszka Mazurek – wyjaśnia Bożena Czerniej, która obecnie odpowiada za przygotowanie repertuaru zespołu.

Bo kulturę zgłębia się poprzez spacery

Na repertuar składają się pieśni, które pani Bożena osobiście notowała, a które były najczęściej zasłyszane w okolicznych miejscowościach. W poszukiwaniu cennych „pereł” lokalnego folkloru przemierzyła wszystkie leśniowickie wioski. Zachowały się wśród ludzi, śpiewane wieczorami, podczas świąt, uroczystości i tradycyjnych obrzędów. I gdyby 17 lat temu nie zadała sobie tego trudu, dziś repertuar zespołu byłby uboższy o wiele ważnych pozycji.

- Opracowanie pieśni to zadanie niezwykle wymagające. Trzeba bowiem brać pod uwagę wiele różnych elementów. Pieśni bywają niekompletne. Ktoś zapamiętał jedną zwrotkę, inny wszystkie. Poza tym dochodzi do tego kwestia języka, miejscowej gwary. Należy zadbać o to, aby słowa nie straciły swojego pierwotnego, językowego charakteru – wyjaśnia Czerniej.

To dzięki gwarze bowiem ocala się w pieśniach zjawiska kulturowo najcenniejsze, a których pozbawione są kompozycje popularne, stylizowane na „ludowe”.

Utrzymanie zespołu nie jest rzeczą łatwą – jedni przychodzą, inni odchodzą, zmieniają się czasy i ludzkie gusta. Pasjonaci muszą się zatem starać, aby ich działalność mogła trwać dalej. Obecnie skład zespołu buduje dziewięć pań.

- Są to, wspomniana już przeze mnie, Agnieszka Mazurek, kierownik zespołu, Agnieszka Śliwińska, Elżbieta Kogut, Lilianna Kulawczuk, Luba Karpus, Elżbieta Łuczkiewicz, Maria Dziedzic, Karolina Panas i ja – mówi pani Bożena.

Amatorki, które osiągnęły wyżyny

I dodaje, że każdy sukces zespół traktuje z dużą pokorą. Śpiewaczki cieszą się, że ktoś docenił ich pracę i trud. Nie do końca dowierzają też własnym umiejętnościom. 

- Cóż, to dla nas niezwykle ważne, że ktoś dostrzega walory naszego śpiewania. Jesteśmy kobietami ze wsi, amatorkami. Nikt nas tego śpiewu przecież specjalnie nie uczył. Szkolimy się same. Nie współpracowałyśmy nigdy z żadnymi instruktorami śpiewu, specjalistami. Uważamy jednak, że nie ma w tym nic niewłaściwego. Dzięki temu możemy przekazać wszystko to, co najważniejsze... – mówi Czerniej.

Trudno nie zgodzić się z tym, że "Rakołupianki" wypracowały odpowiednią jakość, dzięki której rozpoznawane są już niemal w całym kraju. Pokonały dużą konkurencję i podzieliły z publicznością kulturowym bogactwem naszego regionu. Czy można oczekiwać czegoś więcej, zajść dalej? Jednym słowem - czy zespół stawia jeszcze przed sobą artystyczne wyzwania?

- Na pewno tak, chociaż wyszukiwanie nowych pieśni nie jest proste. Przeszukałyśmy już praktycznie wszystko, co było do przeszukania. Pod względem muzycznym Leśniowice nie mają już chyba dla nas żadnych tajemnic. Chociaż kto wie? Czasami okazuje się, że nowych inspiracji dostarczają nam np. przyjezdni goście. Ktoś, kto zachował w pamięci różne wspomnienia z okresu wczesnego dzieciństwa – mówi członkini „Rakołupianek”.

Starsze śpiewaczki zastanawiają się nad tym, jak przekazać bogatą schedę młodym następcom. Tymczasem nadzieję wiążą z Karoliną Panas, która jeszcze się uczy i nie wyruszyła „w daleki świat”. Ale jak będzie? Czas pokaże...

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A po co mu to wiedzieć?????? Wybraliście go więc dawajcie z buta. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 14:04 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: franek Treść komentarza: To weź i zrób. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 13:44 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: taki odcinek trasy to sie robi w miesiac a nie poł roku Data dodania komentarza: 24.07.2026, 08:39 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Senior Treść komentarza: Największe skutki wykluczenia komunikacyjnego odczuwają mieszkańcy os. Dyrekcja Górna oraz Wolwinów. Warto zaznaczyć, że na tych osiedlach mieszka dużo seniorów, którzy z racji wieku lub stanu zdrowia świadomie rezygnują z prowadzenia pojazdów mechanicznych. Problem nie dotyczy tylko linii 11, ale też 13, która ma tylko 3 kursy w soboty i ani jednego w niedzielę, 6 która kursuje tylko od poniedziałku do piątku i jest tylko 5 kursów, niewiele lepiej wypada 7, gdzie jest aż 7 kursów. Niby jest jeszcze 10 i 12, tylko co z tego, skoro i tak nie można dojechać w te rejony miasta nawet po godzinie 17. Linie 1, 2, i 9 nie rozwiązują tego problemu. Starsze osoby często mają problem iść od górę spod Gmachu czy przejść duży kawałek piechotą od Fabryki Obuwia. Jak już to bardzo rzadko mogą liczyć na podwózkę zaproponowaną przez sąsiadów lub kogoś z rodziny. Natomiast skorzystanie z taksówki nie raz bywa poza zasięgiem finansowym przy niskiej emeryturze. Miasto powinno się dobrze zastanowić nad zamianą częstotliwości kursów 1 i 11. Drugą opcją byłoby poprowadzenie 2 ul. Hrubieszowską, Litewską Łowiecką aż do Jagiellońskiej. Przy okazji proszę pomyśleć o dodaniu obsługi przystanku na liniach 1, 6, 8, 9, 12, 14 jadących spod Gmachu w stronę Placu Gdańskiego Data dodania komentarza: 23.07.2026, 22:40 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: Miki Treść komentarza: I po kontroli cyk magnes neodymowy na wodomierz. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 16:25 Źródło komentarza: Chełm. Ponad milion litrów różnicy w jednym budynku. Co się stało z wodą? Radny domaga się wyjaśnień
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama