Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 01:25
Reklama
Reklama

Gm. Dorohusk. Protest rolników. Oszukana Wieś też nie chce umierać w ciszy [ZDJĘCIA+WIDEO]

Aż do jesiennych wyborów. Do tego momentu zamierzają protestować rolnicy zrzeszeni pod wspólnym hasłem Oszukana Wieś. Uważają, że ich aktualne, ale trwające od ubiegłorocznych żniw problemy wciąż nie zostały rozwiązane, zatem nie ma przesłanek, aby rezygnować z walki o własną przyszłość.

Rolnicy skrzyknęli się i pojawili po raz kolejny w Okopach Kolonii w gminie Dorohusk. Uważają, że polityka polskiego rządu drenuje ich kieszenie. Oblicza się, że w polskich gospodarstwach wciąż zalega ok. 60/70% wyprodukowanego w ubiegłym roku zboża. Cena, jaką oferują poszczególne skupy, jest zdaniem rolników „śmieszna” i nijak się ma do realnych kosztów, jakie ponieśli, by wyprodukować tonę dobrej jakości ziarna. 

- Jestem tutaj, ponieważ jestem jednym z organizatorów protestu, ale przede wszystkim jestem rolnikiem. Zostałem z ziarnem, zostałem z rzepakiem, ponieważ minister Henryk Kowalczyk zachęcał nas „trzymajcie, trzymajcie, bo będzie drożej”. Dzisiaj okazuje się, że nie dość, że nie jest drożej, to jeszcze mamy poważny problem, aby te nasze produkty sprzedać. W zamojskich skupach proponuje się obecnie możliwość sprzedania zboża za kilka miesięcy, w czerwcu – wyjaśnia prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego Marcin Sobczuk.

Prezes Sobczuk uważa, że rolnicy nie mają już innych rozwiązań. Doszli do ściany. Akcja protestacyjna to w ich opinii jedyna droga, by coś jeszcze zmienić. 

- Jeśli rządzący nie poszukają prawdziwych i skutecznych rozwiązań naszych problemów, to za kilka lat nasz sektor producentów rolnych może przestać istnieć. To nie są żarty. Nie godzimy się na rozwiązania, które zostały nam zaproponowane na „otarcie łez”. Bo w ten sposób należy rozumieć system dopłat, jakie zostały nam zaoferowane 9 lutego (o proponowanych rozwiązaniach pisaliśmy obszernie w kilku naszych tekstach – przyp. red). Nie da się niestety zestawić naszych, małych, zazwyczaj rodzinnych gospodarstw z gospodarstwami ukraińskimi, które liczą niekiedy setki tysięcy hektarów, a produkowana w nich żywność nie spełnia żadnych norm jakościowych – dodaje.

Problem „zbożowy” jest tylko jednym z wielu na długiej liście spraw do rozwiązania. Obecnie na polski rynek trafia również drób, mrożonki, owoce czy gotowe produkty zbożowe. 

- Główny lekarz weterynarii deklaruje, że sporadyczne kontrole pobranych próbek przeprowadzane są co drugi dzień. Pytamy zatem – na czym ta kontrola w istocie polega? Nasza żywność produkowana jest zgodnie z zasadą „od pola do stołu”. Sprzedajemy produkt, który spełnia wszystkie wymogi. Na Ukrainie natomiast panuje produkcyjny liberalizm. To znaczy, że nie istnieją kontrole, przepisy związane z dopuszczanymi do obrotu środkami ochrony roślin. Czekamy zatem, kiedy rozpoczną się poważne rozmowy ze środowiskami rolniczymi, a których przedmiotem będzie 10 mln ton zboża, które zalegają w magazynach przed kolejnymi żniwami – mówi Wiesław Gryn, wiceprezes towarzystwa.

Pan Piotr, który z grupą swoich kolegów przyjechał na protest z powiatu zamojskiego uważa, że polscy rolnicy mają obecnie status podobny do tego, jaki przynależny jest niewolnikom. 

- Chcemy po prostu godnie żyć. U nas, w Polsce. Nie chcemy być traktowani jak niewolnicy w cywilizowanej Europie, której częścią przecież jesteśmy. 

Andrzej Waszczuk, jeden z członków „Agrounii”, który przybył do Dorohuska, aby poprzeć protest kolegów, twierdzi natomiast, że rozwiązanie narastających problemów jest w gruncie rzeczy bardzo proste. 

- Powinien zostać wprowadzony kategoryczny zakaz obrotu tym zbożem na polskim rynku. Ukraińskie zboże powinno przejeżdżać przez nasze terytorium na zasadzie tranzytu. Takie obietnice przecież nam składano, a stało się inaczej. Rządzący powinni posłuchać, prowadzić dialog, poszukiwać rozwiązań. Weryfikować, które mechanizmy można wprowadzić i które byłyby jednocześnie zgodne z prawem UE. Tak się nie dzieje. A wystarczy trochę odwagi – podsumowuje Waszczuk.

Problemy polskich rolników to nie propagandowe hasła z wiecowych banerów. To nie słowa rzucane w próżnię dla poklasku publiczności. To realne dramaty rodzin, kilkaset tysięcy finansowej straty, niepewność jutra i strach o to, co będzie z rodzinnym gospodarstwem za kilka lat. 

- Cóż mogę powiedzieć? Zostałem ze zbożem, z rzepakiem. Dzisiaj nie posłuchałbym zapewnień o wyższej cenie. Podjąłbym pewnie inną decyzję. A tak mam 100 tys. zł straty. Nie mam dużego gospodarstwa, zaledwie 40 h. Sądzę, że ten sezon będzie bardzo trudny, bo środków na produkcję po prostu nie ma. A przyszły? Może być jeszcze gorzej. Proszę wierzyć, że każdy chce pomóc. Ale kontrolując. Sprawdzając. Obecnie to zboże rozlało się po kraju i naprawdę trudno opanować sytuację. Co będzie z naszymi gospodarstwami, jeśli nie będziemy zarabiać, a jedynie tracić? – pyta z kolei rozżalony pan Marek.

- Nie możemy umierać w ciszy, musimy w obecnej sytuacji twardo uderzyć ręką z stół. Na tym etapie nie może już być mowy o żadnych działaniach zapobiegawczych. Nie można leczyć złamanej nogi przy pomocy plasterka. Tak się nie da – podsumowuje pan Marcin, jeden z młodych rolników z okolic Zamościa. 


Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Edzio . 16.02.2023 18:01
Niech blokują cysterny i ciężarówki z ziarnem Ukraińskim wjeżdżające na teren Polski !

SK 16.02.2023 12:21
zacznijcie blokowac cysterki to coś wywalczycie. bez tego ciężarówki postoją 3 dni i wszystko będzie po staremu.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama