Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:12
Reklama baner reklamowy
Reklama

Gm. Urszulin. Posprzątali kurhan i cmentarz prawosławny [ZDJĘCIA]

Sprzątanie, pochówek, usuwanie zakrzaczeń i ciężka praca przede wszystkim. Ponad 40 osób sprzątało grodzisko słowiańskie i cmentarz prawosławny. W internecie akcja odbiła się szerokim echem. Udział w sprzątaniu brali wolontariusze z całego powiatu i nie tylko.
Gm. Urszulin. Posprzątali kurhan i cmentarz prawosławny [ZDJĘCIA]

Źródło: Stowarzyszenie Odkrywców Ziemi Włodawskiej, Konrad Kowalski

Ponad 40 wolontariuszy było zaangażowanych w akcję sprzątania i uporządkowania terenu dawnego kurhanu i cmentarza prawosławnego w Andrzejowie. Chętni do pomocy byli nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale także ochotnicy z Sosnowicy, Włodawy czy nawet Kodnia. W akcji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Odkrywców Ziemi Włodawskiej udział wzięli członkowie stowarzyszenia IPA Region Włodawa, pracownicy Muzeum – Zespołu Synagogalnego we Włodawie, drużyny OSP i MDP z Urszulina, a także Stowarzyszenie Historyczna Sosnowica oraz mieszkańcy Urszulina i okolic.

W trakcie prac usunięto zakrzaczenia i uprzątnięto śmieci z terenu cmentarza, dzięki czemu odsłoniono wzgórze dawnego grodu i otaczającą go fosę. Zgodnie z przekazem, teren ten oprócz pochówków prawosławnych, skrywa prochy 6 powstańców styczniowych poległych w rejonie Andrzejowa, 4 żołnierzy polskich z roku 1920 i 1 żołnierza KOP z września 1939 r.

- Niespodziewanym dla nas i nieplanowanym wydarzaniem był udział w pochówku szczątków ludzkich wydobytych podczas badań archeologicznych. Były one prowadzone na terenie grodziska w 2018 roku przez Fundację Civitas Barbari, w których uczestniczyli archeolodzy Marta Kaczmarek i Krzysztof Narloch. Pochówku i poświęcenia a dokonał ks. Jerzy Ignaciuk z Parafii Prawosławnej we Włodawie. Dziękujemy wszystkim, którzy tak licznie odpowiedzieli na nasz apel i poświęcili swój wolny czas - mówi Józef Grochowicz, prezes Stowarzyszenia Odkrywców Ziemi Włodawskiej.

- Ponad 40 wolontariuszy w 3-4 godziny poradziło sobie z usunięciem zakrzaczeń i zebraniem śmieci na powierzchni ok. 60 arów. Mało zachowało się takich miejsc, więc naszym obowiązkiem jest, aby zachować je także dla następnych pokoleń - nie kryje zadowolenia Adam Panasiuk ze stowarzyszenia "Wereszczyński Gościniec", który także pomagał przy akcji sprzątania. 

- Siostra mojej prababci, Wilhelmine Scheffler (Szefler), urodziła się w Andrzejowie 1873 r. i tam zmarła dwa lata później. Dziękuję wam za posprzątanie tego miejsca - napisała na portalu społecznościowym Sigrid Pohl Perry z Evanston w Stanach Zjednoczonych.

Fot. Stowarzyszenie Odkrywców Ziemi Włodawskiej

Inicjatywę chwali również Danuta Klubkowska. Twierdzi jednak, że "Przydałaby się dogodniejsza droga dotarcia do tego grodziska. Często turyści w okresie letnim czytają drogowskaz na skrzyżowaniu w Andrzejowie przy krzyżu, a nie wiedzą, jak mają dojść. Droga porośnięta chwastami, że ani dojść, ani dojechać.

Wieś Andrzejów jest wzmiankowana od 1564 roku. Na południowy wschód od wsi usytuowane jest na niewielkim wzniesieniu grodzisko stożkowe. Okres funkcjonowania grodu przypadał na wiek XIII. Wspomina o tym Latopis Hipacki, który mówi, że w 1243 r. nad bagnistą okolicą wznosił się gród stożkowy, którego założenia i fosa pozostały do dzisiaj. Od XIX wieku teren grodziska wykorzystywany był jako cmentarz prawosławny.

Część cmentarna znajduje się w samym centrum grodziska. Zachowało się tam kilkanaście nagrobków: z piaskowca, betonu oraz krzyże żeliwne i drewniane. Towarzystwo dla Natury i Człowieka w 2008 roku wydobyło części z fosy i "skompletowało" miejsca pochówku. Wyróżniają się: najstarszy na cmentarzu, wykonany z piaskowca nagrobek Nikołaja Szawuły (zm. 1930) w formie krzyża zdobionego bluszczem, umieszczonego na cokole stylizowanym na głazy, oraz Josifa Stepaniuka (zm. 1936). Na szczycie grodziska znajduje się również drewniana kapliczka z 1903 roku.

- Według przekazów literackich w miejscu kaplicy stała dawniej cerkiew - Jan Nałęcz Rostworowski, porucznik jazdy w oddziale pułkownika Karola Krysińskiego, w swojej relacji z walk w powstaniu z 1863 r. wspomina będącą już wówczas w ruinie, cerkiew na wzgórzu w Andrzejowie. Grobla została usypana prawdopodobnie w okresie użytkowania cmentarza - mówi Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka.

Cmentarz należy do parafii prawosławnej p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny We Włodawie. Grodzisko wpisane jest do rejestru zabytków archeologicznych. 

Czytaj także:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama