Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 sierpnia 2022 07:25
Reklama Baner reklamowy salonu podróży travelplanet.pl w Chełmie

Chełm. Jak agentki celne uratowały zagubioną Holenderkę… [TYLKO U NAS]

Gdyby nie pomoc empatycznych kobiet z chełmskiej agencji celnej i oddziału celnego, nie wiadomo, co stałoby się z chorą, zagubioną cudzoziemką, która trafiła do Chełma, bo chciała przekroczyć granicę i dostać się na Ukrainę. W jakim celu, dokładnie nie wiadomo. Znalazła się nagle sama w obcym państwie, bez dachu nad głową i szans na powrót do domu. To cud, że spotkała na swojej drodze dwa anioły - wyjątkowo zaradne i twardo stąpające po ziemi – panią Dorotę i panią Izę…
Chełm. Jak agentki celne uratowały zagubioną Holenderkę… [TYLKO U NAS]

Do zdarzenia doszło kilkanaście dni temu. Pracownica Agencji Celnej MS Logistic, kończąc pracę o godzinie 8, wyszła z biura i skierowała się w stronę auta pozostawionego na parkingu przy Oddziale Celnym w Chełmie, mieszczącym się przy ul. Hutniczej. Uwagę jej przykuła nieznana postać, stojąca tuż obok.

- Idąc w stronę samochodu, zauważyłam osobę ubraną w ciemną odzież, opartą o słup. Wcześniej, spoglądając z okien biura, widziałam ją, ale byłam pewna, że oczekuje na taksówkę. Gdy przechodziłam obok niej, usłyszałam cichy chichot. Odruchowo spojrzałam i zobaczyłam, że to kobieta. Wtedy jeszcze nie wzbudziła mojego zainteresowania, ponieważ żyjemy w czasach ,,zestawów głośnomówiących”, więc myślałam, że po prostu z kimś rozmawia przez telefon. Gdy przyszłam jednak na kolejną zmianę, znowu ujrzałam ,,tajemniczą panią”. To był moment, w którym zaczęliśmy się dociekliwiej interesować Ann, bo tak miała na imię… - opowiada agentka celna. 

Samotna siedziała pod drzewem. Jakby tam na kogoś cały czas czekała...

 

Skąd jesteś, dokąd zmierzasz…?

 

- Od tego czasu wielokrotnie widziałyśmy ją przed budynkiem Oddziału Celno-Skarbowego w Chełmie. Czasem przychodziła pod nasz kontener biurowy. Ann spała w wejściu do budynku i na początku podczas zmian nocnych często w pierwszej chwili wzbudzała w nas strach. Najzwyczajniej w świecie nie spodziewałyśmy się jej tutaj w nocy. Próbowałyśmy rozmawiać z nią po angielsku, ale nie była osobą chętnie nawiązującą nowe kontakty, więc trudno było nam dowiedzieć się, jak i dlaczego się tutaj znalazła. Po kilku dniach wieść o ,,tajemniczej kobiecie” rozniosła się. Mówiły o niej zarówno koleżanki, z którymi pracuję w Agencji Celnej MS Logistic, jak również funkcjonariusze tutejszego Urzędu Celno-Skarbowego - relacjonuje zdarzenie chełmianka. 

Zdobycie informacji o tej kobiecie nie było proste. Osoby, które zaangażowały się w pomoc Ann, próbowały dowiedzieć się czegoś o niej, zarówno w konsulacie, jak i w mediach społecznościowych. Wielkie serce okazała pani Iza z Oddziału Celnego w Chełmie, która wielokrotnie, będąc w pracy rozmawiała z Ann, dbała o to, czy ma jedzenie, czy czegoś nie potrzebuje, przyniosła jej koc…

Czytaj także: Gm. Dubienka. Pojmana, by ocaleć. Świadectwo Marii Chil

- Pani Iza wykazała się ogromną empatią i chęcią niesienia pomocy. Natomiast pani Dorota nieustannie próbowała nawiązać kontakt, zarówno z Ann, jak też szukała w mediach społecznościowych osób, które mogłyby znać Ann. Udowodniła, że zawsze warto być otwartym na niesienie pomocy drugiemu człowiekowi. Większość zapewne uznałaby tę nieznajomą kobietę za bezdomną, narkomankę lub osobę nadużywającą alkoholu, a nasze funkcjonariuszki bezinteresownie jej pomagały - mówi nasza rozmówczyni.

Widać było, że kobieta potrzebuje pomocy...

 

Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych…

 

Pani Dorota była wyjątkowo dociekliwa. Nie odpuszczała. Dotarła do matki zagubionej kobiety poprzez media społecznościowe i nawiązała z nią kontakt. Nakreśliła sytuację, w której znajduje się jej córka, i poinformowała, gdzie dokładnie aktualnie przebywa. Matka natychmiast zareagowała i zorganizowała przyjazd swojego syna po zaginioną cudzoziemkę. W rozmowach wyjaśniła, że Ann była pod stałą opieką lekarzy, przyjmowała systematycznie leki, które utrzymywały ją w dobrym stanie psycho-fizycznym.

- Brat Ann przyjechał po siostrę z Holandii. Gdy jednak szczęśliwie rozpoczęli podróż powrotną do domu, niespodziewanie Ann zażądała, aby niezwłocznie się zatrzymał, po czym na pobliskiej stacji benzynowej zamknęła się w toalecie i odmówiła wyjścia - opowiada agentka celna. - Wówczas jej matka skontaktowała się z panią Dorotą. Agentka celna, mimo że była wtedy w pracy, bez zastanowienia zadzwoniła pod numer alarmowy, przedstawiła zaistniałą sytuację, a sama wsiadła do auta i pospieszyła z pomocą. Gdy dotarła do stacji w Siedliszczu, na miejscu byli już ratownicy medyczni. Matka Ann przesłała pani Dorocie spis lekarstw, którymi była leczona jej córka. Pomoc medyczna została udzielona, a dalsza podróż Ann przebiegła już pomyślnie.

 

Miała szczęście, że ONE się nią zajęły

 

Z ostatnich wpisów w mediach społecznościowych wynika, że Ann chciała dostać się przez granicę na Ukrainę, ale jej podróż zakończyła się w Chełmie. Na szczęście po wielu dniach kobieta dotarła bezpiecznie do swojej rodziny...

Jak dowiedzieliśmy się, jej matka nie kryła wielkiej wdzięczności za to, że uratowały jej córkę, że nie pozostawiły jej samej sobie w obcym państwie. 

Czytaj także: Włodawa. Wygrał walkę z bankiem. Teraz wspiera innych [TYLKO U NAS]

- Sytuacja Ann pokazuje, że nie można oceniać ludzi pochopnie, a wręcz przeciwnie – należy ustalić przyczynę sytuacji, w której się znaleźli, i im pomóc. Warto też mówić głośno o takich zdarzeniach, abyśmy stawali się bardziej wrażliwi i otwarci na innych. Pani Dorota i pani Iza są doskonałym przykładem do naśladowania – te kobiety mają ,,wielkie serca”, mnóstwo empatii, dobroci i miłości do drugiego człowieka... - mówi chełmianka.

Na dodatek obie panie są bardzo skromne. Same nie chciały opowiadać o tym, co zrobiły. 

- Ważne, że ta kobieta szczęśliwie wróciła do domu i jest pod opieką rodziny i lekarzy. Tylko to się liczy - powiedziała pani Dorota, gdy dziennikarka próbowała ją „pociągnąć za język”, by dowiedzieć się czegoś więcej o tej niesamowitej historii…


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
ReklamaBaner reklamowy 51. Chmielaków Krasnostawskich
Reklama
Reklama
Reklama