Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Niedziela, 14 sierpnia 2022 23:22
Reklama

Awaryjne lądowanie, którego nie było? Cessny szukali na próżno

Około trzech godzin trwała akcja poszukiwawcza samolotu, którego pilot miał zbyt nisko przelatywać w nad jedną z gmin powiatu krasnostawskiego. Problem w tym, że policjanci i strażacy niczego nie znaleźli.
Awaryjne lądowanie, którego nie było? Cessny szukali na próżno
Autor: (fot. ilustracyjna)

Do nietypowego zgłoszenia doszło wczoraj (4 lipca) w gminie Rudnik. Po godz. 17 świadek rzekomego zdarzenia poinformował służby ratunkowe, że osoba siedząca za sterami samolotu marki Cessna najprawdopodobniej ma kłopoty. Zaniepokoił go zbyt niski pułap lotu oraz dźwięki wydawane przez statek powietrzny.

W rejon zgłoszenia pojechali krasnostawscy policjanci i strażacy. W poszukiwaniach wspomagali ich druhowie z Rudnika, Izbicy i Żółkiewki. Nic jednak nie znaleźli. Nic nie dały również kontakty z pracownikami lotnisk w regionie. Dlatego wstępnie wszystko zostało zakwalifikowane jako fałszywy alarm. Ostatnia jednostka strażacka wróciła do bazy po godz. 20.30.

Czytaj także:


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama