Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Kłos rozpoczyna przygotowania, nowy bramkarz priorytetem

W poniedziałek (10 stycznia) Kłos Gmina Chełm wraca do treningów po zimowej przerwie. Jest już pewne, że wiosną podopieczni trenera Jana Konojackiego wylądują w grupie spadkowej, gdzie stoczą walkę o utrzymanie. Mają w tym pomóc wzmocnienia.

- Nie tak wyobrażaliśmy sobie naszą sytuację na półmetku rozgrywek. Liczyliśmy na miejsce w pierwszej szóstce, które dałoby nam utrzymanie i spokojną grę w rundzie rewanżowej. Tak się jednak nie stało. Zainkasowaliśmy zbyt małą liczbę punktów i niestety po 18. kolejkach zajmujemy dopiero dziewiątą lokatę w tabeli grupy drugiej. Zrobimy jednak wszystko, aby pozostać na tym poziomie zmagań na następny sezon - zapewnia Jan Konojacki, trener czwartoligowego Kłosa.

Zdaniem szkoleniowca na słabsze wyniki zespołu z gminy Chełm w pierwszej części sezonu 2021/2022 wpłynęły m.in. problemy z obsadą pozycji bramkarza.

- Jeszcze przed startem rozgrywek teoretycznie mieliśmy trzech golkiperów. Niestety, sprawy zawodowe ostatecznie uniemożliwiły grę Łukaszowi Kozłowskiemu, zaś w ostatnim sparingu przed inauguracją ligi Konrad Wojtiuk zerwał więzadła. Jakby tego było mało, nasz trzeci bramkarz Michał Łopąg, który i tak nie zawsze był do naszej dyspozycji, na kilka kolejek przed końcem rundy jesiennej doznał urazu biodra i w bramce musiał stanąć nominalny napastnik Łukasz Drzewicki - tłumaczy Konojacki.

Kolejnym czynnikiem, który wpłynął na całościowy obraz gry Kłosa, był brak doświadczenia. Drużyna trenera Konojackiego jest jedną z najmłodszych ekip występujących w lubelskiej Hummel IV lidze.

- I niestety ten brak doświadczenia był decydujący w wielu meczach – przyznaje trener Kłosa. - Owszem, w tych młodych zawodnikach, których mamy, drzemie olbrzymi potencjał, ale przydałby się jeszcze ktoś, kto wprowadziłby spokój na boisku i pokierował naszą grą, zwłaszcza w trudniejszych momentach spotkania, kiedy np. rywal ma nad nami przewagę w posiadaniu piłki – tłumaczy Konojacki.

W pierwszej fazie przygotowań piłkarze Kłosa skupią się na budowaniu wytrzymałości oraz siły. Z kolei pod koniec zimowego okresu przyjdzie czas na poprawę taktyki, szybkości oraz dynamiki. W dobrym przygotowaniu do rundy wiosennej mają pomóc mecze kontrolne. Rywalami zespołu z gminy Chełm będą: Powiślak Końskowola (5/6 lutego), Motor II Lublin (12/13 lutego), Granica Lubycza Królewska (19/20 lutego), Sygnał Lublin (26/27 lutego), Lublinianka Lublin (5/6 marca) oraz Hetman Żółkiewka (12/13 marca).

- Mamy jeszcze wolne terminy środowe, w których na pewno zmierzymy się z Wilgą Garwolin i być może z Chełmianką – informuje trener Konojacki.

Czy w Kłosie dojdzie do wielu zmian kadrowych?

- Nie chcemy robić żadnej rewolucji. Nie zamierzamy się nikogo pozbywać. Żaden z zawodników nie zgłaszał chęci odejścia. Natomiast, jeśli chodzi o transfery w drugim kierunku, sprawa jest oczywiście otwarta. Mamy świadomość, że wzmocnienia są konieczne i to do każdej formacji. Priorytetem jest oczywiście bramkarz, ale przydałby się również kreatywny środkowy pomocnik. Na konkrety trzeba jednak poczekać - podkreśla szkoleniowiec.

Czytaj także: Trenerskie roszady w chełmskiej "okręgówce"

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama