Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 01:40
Reklama
Reklama

Weekendowa wycieczka po gminie Rejowiec

W tym tygodniu zapraszamy Państwa do miasta Mikołaja Reja i gminy Rejowiec. Jeżeli na trasie nie ma żadnych utrudnień w ruchu, z Chełma samochodem dojedziemy tam w około 20 minut.

Gmina położona jest w centrum subregionu Pagórów Chełmskich. Dolina otoczona jest wzniesieniami sięgającymi 260 m wysokości. Krajobraz jest urozmaicony, ożywiony bogatym urzeźbieniem terenu. Nieznaczna część gminy leży na terenie Pawłowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu.

Naszą wycieczkę rozpoczynamy w Rejowcu. Proponujemy od razu skręcić w prawo. Kilkadziesiąt metrów dalej, po lewej stronie ulicy, znajduje się Chata-Skansen – prywatne muzeum, którego właścicielami są Teodozja i Jerzy Grzesiakowie. Warto tam zajrzeć, by zobaczyć, jak dawniej żyło się na wsi, jakich sprzętów używało, w jakich strojach chodziło na co dzień i od święta. Trafić łatwo. Przy obejściu stoi mała kuźnia. Za ogrodzeniem jest jeszcze ciekawiej. Uwagę zwraca stara chata wzniesiona przez niemieckich osadników w 1856 roku. Jest w niej spichlerz z typowymi dla budownictwa niemieckiego zasiekami i piwnicą, plecione beczki, żeliwne garnki – najstarszy z 1765 roku. Znajduje się tam piec chlebowy, łopaty do jego wyciągania. Są też oryginalne butelki z wytworni wódek Jozafata Budnego, właściciela rejowieckich dóbr. Grzesiakowie zgromadzili nie tylko sprzęt gospodarstwa domowego, ale również stare maszyny rolnicze, sieczkarnie, snopowiązałki, ręczne żarna, brony, toczek do ostrzenia narzędzi, sochy, drabiniaste wozy i wiele innych.

Po zwiedzeniu Chaty-Skansenu wracamy w stronę centrum, by zatrzymać się przy kościele Świętego Jozafata Kuncewicza. Świątynia wybudowana została w latach 1906-1907, według projektu architekta Stefana Szyllera z Warszawy. Sfinansowali ją ówcześni właścicieli dóbr rejowieckich Maria i Józefat Budni. Wzniesiona została w stylu neogotyckim. Składa się z jednej nawy. Przy niej umieszczona jest kruchta, nad którą od strony południowej jest wybudowana wieża kościelna. Na niej znajduje się odlany ze spiżu dzwon, wykonany w 1947 roku. Świątynię zdobią zabytkowe obrazy z XVIII i XIX wieku.

W niedalekiej odległości od kościoła znajduje się cmentarz i kolejna świątynia, kiedyś cerkiew unicka, a później prawosławna. Obecnie kościół św. Michała Archanioła, który pełni funkcję kaplicy cmentarnej. Obraz patrona do ołtarza głównego ufundował i wykonał artysta-malarz Stanisław Miszczuk. Jego prace można podziwiać również w prowadzonej przez niego przydomowej galerii. Żeby tam dotrzeć, za kaplicą należy pojechać prosto, a potem skręcić w ulicę Zwierzyńskiego, następnie na rondzie w prawo. W jego zbiorach znajdują się przede wszystkim obrazy przedstawiające sceny batalistyczne, krajobrazy oraz martwą naturę. Jest kilka rzeźb. Można obejrzeć, ale też zamówić wymarzony obraz.

Od pana Stanisława jedziemy do Wólki Rejowieckiej. Zatrzymujemy się w świetlicy wiejskiej, gdzie swoją siedzibę ma miejscowe koło gospodyń. Zawsze można liczyć na gorącą kawę albo herbatę, coś słodkiego, a nawet placki na zsiadłym mleku. Jak będziemy mieli trochę szczęścia, można trafić na warsztaty, które panie prowadzą dla tamtejszej młodzieży. W świetlicy praktycznie zawsze ktoś urzęduje, a jak nie, należy pytać o szefową KGW, panią Wandę Baran.

Stąd już prosta droga do Lavendel Natur Haus. To największa plantacja lawendy na Lubelszczyźnie. Na trzech polach jest ponad 20 tysięcy sadzonek w kilkunastu odmianach. Przemiła właścicielka, Monika Kastner zaprasza już za tydzień. Wtedy oficjalne otwarcie sezonu. Na miejscu będzie można zjeść pyszne ciastko, napić się lawendowej lemoniady, kupić kosmetyki czy świece, oczywiście z lawendy. Na lawendowej plantacji organizowane są też koncerty, pikniki i różne wydarzenia kulturalne. O ich terminach właściciele informują na swoim profilu na Facebooku.

Opuszczamy gościnną Wólkę Rejowiecką i kierujemy się na Hruszów, a dalej przez Marynin i Zagrody do Żulina. Na pograniczu dwóch gmin stoi drewniany kościół pw. Matki Boskiej Królowej Polski, wybudowany w latach 1905-1907. Źródła historyczne podają, że najpierw była to cerkiew, którą po II wojnie światowej przejął kościół rzymskokatolicki. Od tego czasu był kilkakrotnie remontowany, między innymi odnowiono ołtarze boczne i ołtarz główny.

Z Żulina, przez Czechów Kąt, wracamy do Rejowca. W lesie, który mijamy, po lewej stronie, tuż przy drodze rośnie okazały dąb. To pomnik przyrody.

Dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej biegnącej przez Rejowiec i skręcamy w prawo, a następnie w lewo. I już jesteśmy w miejscu, gdzie swoją siedzibę ma urząd miasta. Nie byle jaki to budynek, bo pałac. Do niedawna krążyła powszechna opinia, iż pierwszymi jego budowniczymi była rodzina Ossolińskich, stąd pochodzi utarta nazwa: Pałac Ossolińskich. W 2016 roku dzięki pracy naukowca-regionalisty dr. Mariana Janusza Kawałko mit ten został obalony, a nazwa pałacu przekształcona na Pałac Zaleskich.

Ten klasycystyczny budynek wybudowany został najprawdopodobniej w latach 1780-1782 przez Wiktoryna Zaleskiego na miejscu starego, po części murowanego dworu, który prawdopodobne należał do założycieli Rejowca – rodu Rejów. Zaleski po wzniesieniu bryły pałacu rozbudował swoją rezydencję o oranżerię, założył pierwszy park oraz sad, a w obrębie posiadłości wybudował spichlerze, budynki folwarczne, owczarnię oraz pomniejsze budynki gospodarcze. Ostatnim właścicielem (do 1944 roku) był przedstawiciel nowej burżuazji przemysłowej – Jozafat Budny. Uporządkował teren wokół pałacu i przekształcił park na wzór ogrodów angielskich. Rośnie tam wiele okazów starodrzewia, zachowany został również staw z wyspą.

Do rangi legendy wyrosły informacje o podziemiach rejowieckiego pałacu, które miały się ciągnąć przez kilkanaście kilometrów do położonej w Krynicy wieży Ariańskiej.

Park jest ogólnie dostępny. Natomiast pałac jest otwarty w godzinach pracy urzędu. Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca zapewnia, że jeżeli ktoś chciałby zobaczyć wnętrza pałacu, a obowiązki służbowe mu na to pozwolą, chętnie oprowadzi.

Oczywiście to nie wszystkie ciekawe miejsca do zobaczenia na terenie gminy Rejowiec. W samym mieście jest jeszcze kilkanaście zabytkowych budowli wartych zobaczenia. Ot choćby pamiętające czasy Budnego budynki po byłej cukrowni. Warto też zajrzeć do wsi Rybie. Szczególnie interesujące jest położone w pobliżu uroczysko leśne ze starodrzewem dębowo-sosnowym i  z licznymi gatunkami roślin chronionych. Rośnie tam kolejny zabytkowy dąb - liczy ponad 150 lat. W trakcie budowy są dwie ścieżki dydaktyczne ukazujące historię i walory przyrodniczo-krajobrazowe miejscowości i jej okolic.

Inne ciekawe miejsca w powiecie chełmskim, które warto zwiedzić, opisaliśmy TUTAJ

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama