Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 10:25
Reklama
Reklama

Pow. chełmski: Duże sztuki dostały kulkę, małe śmiertelny zastrzyk

Gospodarze płakali, gdy wywożono ich martwe tuczniki, prosiaki i prośne maciory. Powiatowy Lekarz Weterynarii zlecił bowiem wybicie i zutylizowanie w sumie 676 świń.

Na terenie powiatu chełmskiego wykryto dwa pierwsze ogniska niebezpiecznej choroby ASF, która atakuje tylko świnie i dziki. Nie ma na nią leku. Chore zwierzęta gorączkują, tracą apetyt, sinieją i mają krwawe biegunki.

Gospodarstwo strzeżone płotem

- Dziki chodzą swobodnie i ich się nie zabija. Od jesieni nie słyszałem w okolicy ani jednego strzału - skarży się Jan Łubkowski, hodowca z Malinówki na terenie gminy Sawin.

Najprawdopodobniej to właśnie od dzików choroba przeniosła się na świnie. W minionym tygodniu gospodarzowi z Malinówki najpierw padła jedna świnia, potem kolejne dwie. Pobrane przez lekarza weterynarii próbki wykazały, że zwierzęta były chore na ASF. Spośród 30 przebadanych świń ze stada 13 było zarażonych. W takiej sytuacji świń się nie leczy. Wszystkie w gospodarstwie, również te jeszcze zdrowe, muszą zostać zabite i zutylizowane. W Malinówce było ich 661 sztuk. W nocy - tuż po otrzymaniu informacji,  że w stadzie jest ASF - terenu gospodarstwa strzegli policjanci.

- Nie wiem, jak wirus mógł się przedostać do chlewni. Wokół budynków jest płot i dodatkowo wokół ogrodziliśmy 6,5 hektara ziemi leśną siatką. Karmiliśmy świnie własnym zbożem i mieliśmy słomę z ubiegłorocznych zbiorów, była nakryta - dodaje rolnik.

Gospodarz nie ukrywa, że z powodu pojawienia się wirusa może mieć kłopoty finansowe, jeżeli nie otrzyma odszkodowania. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Od lat inwestował w swoje gospodarstwo i zaciągał kredyty. Wygląda na to, że spełniał wszystkie wymagania związane z bioasekuracją.

Świnia też zwierzę

Drugie ognisko choroby wykryto w Tarnowie na terenie gminy Wierzbica. Tam w gospodarstwie było 15 świń hodowanych na własne potrzeby. Gospodarze nie zgadzali się na ich ubicie.

- Ja to doskonale rozumiem, w grę wchodzą emocje. Właścicielom trudno rozstać się ze zwierzętami - mówi Agnieszka Lis, powiatowy lekarz weterynarii.

W czasie zabijania świń w Tarnowie musieli interweniować policjanci, by nie utrudniano pracy weterynarzowi.

W przypadku tego gospodarstwa również jeszcze nie zapadła decyzja w sprawie wypłaty odszkodowania. Nie było ono ogrodzone, ale też nie ma w przepisach jednoznacznie zawartego wymogu ogradzania terenu wokół chlewni.

- Przy likwidacji stada stosujemy metody humanitarne. Na pewno nie leje się krew, jak to niektórzy sobie wyobrażają. Zwierzęta są oszałamiane przy użyciu prądu, a potem stosowane są metody farmakologiczne. Za pomocą leków są one usypiane - wyjaśnia Lis.

Duże sztuki zabijane były strzałem w głowę. Potem przyjechał transport z firmy utylizacyjnej. W kolejnych dniach inspektorat przystąpił do dalszych prac związanych z usuwaniem gnojówki, sprzątaniem i czyszczeniem oraz dezynfekcją chlewni. Zaangażowani byli w to strażacy OSP. W piątek w teren wyruszyli inspektorzy kontrolujący sąsiednie gospodarstwa. Sprawdzą wszystkich rolników w promieniu 10 kilometrów od gospodarstw, gdzie wykryto wirus.

Maty dopiero będą

W ubiegłym tygodniu na drogach dojazdowych do gospodarstw w Tarnowie i Malinówce nie było jeszcze wyłożonych mat dezynfekujących. Okolicę patrolowali policjanci, zwracając uwagę na ewentualne transporty zwierząt.

- Obszar zagrożony w promieniu 10 kilometrów obejmuje powiaty włodawski i łęczyński, w związku z czym rozporządzenie w tej sprawie musi wydać wojewoda. Czekamy na ten akt prawny - wyjaśnia Lis.

Gdy tylko dokument się ukaże, na drogach gminnych i powiatowych będą leżały nasączone środkiem dezynfekcyjnym maty. Prawdopodobnie nie będą one wykładane na drodze wojewódzkiej, gdyż mogłyby powodować zagrożenie w ruchu.

W tym czasie, gdy inspektorat likwidował ogniska choroby, wojska obrony terytorialnej, a później strażacy ochotnicy przeczesywali lasy w poszukiwaniu padłych dzików, które mogą być źródłem rozprzestrzeniania się wirusa ASF. Organizatorem akcji było nadleśnictwo przy współpracy z inspektoratem weterynarii.


Teraz czytane:

Beata Mazurek oficjalnie przedstawiła kandydata na prezydenta Chełma [CZYTAJ]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pablo 29.05.2018 10:53
jakie ogrodzenie z siatki jak w lasach dzik pod taką siatką przechodzi i wychodzi

Paweł 28.05.2018 19:39
I gdzie w tym momencie ekolodzy ???!!!swienie moxna zabijac a dzika nie...

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Na pewno nie przekaże schroniska do MPGK, bo za taki psi pieniądz jaki dostaje aktualny zleceniobiorca MPGK nie będzie sobie d..py zawracać.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Miasto Chełm nie przekaże schroniska MPGK. Emocje wokół placówki wciąż nie opadająAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Powinni postawić taką toaletę przed Urzędem Miasta, jako symbol Chełma w XXI wieku.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:00Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: ArturTreść komentarza: Powinni nagrodzić tego, co wymyślił niebieskie tojtojki. To są kible na miarę naszych możliwości!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:58Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą w 100% zgadzam. Kodeks drogowy wyraźnie określa zasady dla wszystkich uczestników ruchu. A że zrobiono z pieszych święte krowy, to czas najwyższy to zmienić.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:25Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: UM i dyrektorka pięknie kłamie 😌Treść komentarza: Oczywiście że UM oraz szkoła się tego wyprą. Ale w sobotę przed powrotem dzieci do szkoły na grupach klasowych byliśmy wywoływali do tablicy że MAMY PRZYJŚĆ SPRZĄTAĆ, wraz z wiadrami mopami i środkami czystości. Mam screeny ,i podejrzewam że nie tylko ja, oraz wiadomości , że dyrektorka i nauczyciele nie mogą napisać tego na e-dzienniku , więc wszystko odbywalo się na grupach dla rodziców ,tak by szkoła mogła się tego wyprzeć ... Mało tego po zakończeniu całego remontu również liczą na to że to my rodzice będziemy biegać i sprzątać szkole... Moze UM za wczasu załatwi ekipę sprzątająca ?!Data dodania komentarza: 15.03.2026, 19:48Źródło komentarza: Chełm. Remont w SP nr 8. Rodzice z miotłami i ścierkami. Miasto: nie byli zmuszani, wszystko pod kontrolą [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama