Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 00:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Włodawa: Syn zadźgał ojca nożem

Najpierw pobił swojego ojca. Potem zadał mu kilkanaście ciosów nożem, zamknął drzwi i sobie poszedł. Gdy dotarł do Jamnik w gminie Urszulin, wszedł do pierwszego lepszego domu i powiedział domownikom, że chyba zabił...

Dramat rozegrał się w środę, 4 kwietnia. Mieszkańcy Jamnik byli przerażeni, gdy nieznajomy mężczyzna wyjawił im, że zabił swojego ojca. Zdezorientowani początkowo nie wiedzieli, co mają zrobić. Obawiali się o własne życie. Po chwili zadzwonili na komisariat. Funkcjonariusze z Urszulina zatrzymali 30-latka i zawiadomili parczewską komendę o prawdopodobnym zabójstwie.

Słowa młodego mężczyzny, który przyznał się do zadźgania ojca, okazały się prawdziwe. Policjanci znaleźli w jego domu zwłoki 55-latka leżące na łóżku. Wszędzie było pełno krwi. Prokurator, którego wezwano na miejsce zbrodni, zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok.

- Sekcja już się odbyła, ale wyników jeszcze nie mamy. Wstępnie wiemy, że jeden cios został zadany w serce i prawdopodobnie był śmiertelny – powiedziała nam w piątek Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie.

Co zaszło między synem a ojcem?

30-latek mieszkał w Lublinie. Czasami odwiedzał samotnego, 55-letniego ojca. W Zienkach podobno spędził kilka ostatnich dni. Co zaszło między nim a ojcem? Nie wiadomo. Próbują to wyjaśnić śledczy. Wstępnie ustalili, że syn najpierw pobił ojca. Potem chwycił za nóż i zadał leżącemu na łóżku 55-latkowi kilkanaście ciosów.

Prawdopodobnie jeden z nich, prosto w serce, okazał się śmiertelny. Gdy syn zorientował się, że ojciec jest nieprzytomny, przeraził się. Wyszedł z domu, zamykając za sobą drzwi.

W piątek podejrzany został doprowadzony do prokuratury w celu ponownego przesłuchania.

- Jeszcze dzisiaj zostaną mu postawione zarzuty – mówiła szefowa włodawskiej prokuratury.

Podczas wcześniejszego przesłuchania przez policjantów, 30-latek ponoć zeznał, że niczego nie pamięta. Powiedział mundurowym tylko tyle, że zażył leki psychotropowe ojca. 55-latek ponoć ostrzegał syna, aby ich nie brał, bo bardzo źle na niego wpływają. Wiadomo, że w chwili zatrzymania mężczyzna był trzeźwy.

Podejrzanemu o zabójstwo 30-latkowi grozi do 25 lat pozbawienia wolności lub kara dożywotniego więzienia.

Zienki w szoku

Mieszkańcy Zienek nie wierzą, że w ich sąsiedztwie mogło dojść do tak brutalnej zbrodni.

- Ten jego syn przyjeżdżał tutaj czasami, ale nigdy nie zauważyliśmy niczego niepokojącego. Nie mamy pojęcia, o co poszło – mówią sąsiedzi.

- Mieszkam tutaj 30 lat, ale nie pamiętam, aby kiedykolwiek wydarzyła się taka tragedia. U nas chyba jeszcze nigdy nikt nikogo nie zabił – dodaje wójt Sosnowicy Krystyna Jaśkiewicz.

Ludzie mówią, że 55-latek ze wszystkimi żył w zgodzie i nikomu nie wadził. Pomagał sąsiadom.

Zamordowany mężczyzna zajmował lokal socjalny przyznany mu przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Rzadko korzystał ze wsparcia finansowego tej instytucji.

- Wychodził z założenia, że skoro jest w stanie, to na własne utrzymanie musi zarobić. Pracował dorywczo. To był spokojny człowiek. Żył samotnie, bo rozstał się z żoną - wspomina wójt gminy Sosnowica. - Zanim zostałam wójtem, pracowałam w szkole. Ich starsze dzieci uczyłam, ale tego 30-letniego obecnie syna nie pamiętam. Nie mogę nic powiedzieć na jego temat. Nie wiem, jaki był i w jakim towarzystwie się obracał...


Teraz czytane:

Prairie Mining pozywa polski rząd - poszło o kopalnię [SPRAWDŹ]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama