Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Asystent Edukacji Romskiej – zawód i misja. Aktualne wyzwania

W związku z wprowadzeniem do polskiego systemu edukacji stanowiska asystenta edukacji romskiej (AER), sytuacja dzieci i młodzieży wywodzących się z romskiej mniejszości etnicznej w Polsce, zdecydowanie się poprawiła. Znacznie wzrósł poziom ich edukacji, a praca asystentów stała się jednym z największych sukcesów Programu na Rzecz Społeczności Romskiej, realizowanego w Polsce od 2003 roku.

Wsparcie edukacji uczniów romskich i AER-ów w polskim systemie szkolnictwa, to kwestia podejmowana nie tylko przez uprawnione ministerstwa, ale również przez liczne organizacje, głównie romskie, a także liderów romskich oraz inne organizacje społeczne, które wspomagały środowisko AER-ów poprzez publikacje czy organizację e-szkoleń.

Od dłuższego czasu obserwuję pracę asystentów edukacji romskiej i podejmuję różne inicjatywy związane z ich środowiskiem zawodowym – mówi Agnieszka Caban, kulturoznawczyni, doktorantka Uniwersytetu Warszawskiego, członek Fundacji w Stronę Dialogu. - W ramach realizacji działań statutowych, w fundacji realizujemy wsparcie w postaci szkoleń, warsztatów, pomocy prawnej i psychologicznej, przygotowujemy materiały edukacyjne i portal internetowy www.misjaasystent.pl, na którym znajdują się materiały wspomagające pracę asystentów i nie tylko. Scenariusze lekcji, filmy edukacyjne mogą być wykorzystywane również przez nauczycieli i edukatorów. Te wszystkie działania odbywają się w ramach projektu „Misja asystent – przyszłość edukacji Romów w Polsce”, finansowanego z Programu Aktywni Obywatele – fundusz krajowy, z funduszy EOG.

Społeczność romska boryka się w Polsce i w Europie z wieloma problemami, nie tylko edukacyjnymi. Zapoznając się z raportami dotyczącymi życia Romów w Europie, natrafiamy zazwyczaj na niepokojące statystyki. Według danych European Union Agency for Fundamental Rights z 2009 i 2016 roku, aż 80 procent ankietowanych Romów żyje poniżej progu zagrożenia ubóstwem. Co trzeci Rom mieszka w budynku bez wody wodociągowej. Co trzecie dziecko romskie mieszka w gospodarstwie domowym, w którym ktoś poszedł spać głodny przynajmniej raz w miesiącu. 50% Romów w wieku od 6 do 24 lat nie uczęszcza do szkoły. W każdym kraju europejskim ta sytuacja może w pewien sposób różnić się od siebie, ale ogółem dane te świadczą o dyskryminacji Romów. Do tego dochodzi również rasizm strukturalny, o którym głośno zaczęły mówić romskie organizacje.

Również w Polsce sytuacja nie przedstawia się najlepiej. W rankingu sympatii i antypatii do innych narodów, ponad połowa badanych (CBOS, 2020) z dystansem podchodzi do Romów (57%), a sympatię do nich deklaruje relatywnie niewielu (17%).

Uczniowie romscy to grupa wymagająca szczególnego wsparcia, zarówno ze względu na sytuację społeczną, jak i dwujęzyczność. Pierwszym językiem dzieci romskich jest zazwyczaj język romani. Edukacja społeczności romskiej w Polsce jest jednym z problemów tej grupy, który należy do najbardziej wspieranych przez polskie państwo.

Dlatego tak ważne są obowiązki asystentów edukacji romskiej, którzy nie tylko wspomagają uczniów i uczennice romskie w procesie edukacji, ale również są łącznikiem pomiędzy środowiskiem szkolnym a społecznością romską. Budują pozytywny obraz szkoły i korzyści płynących z wykształcenia, wspierają emocjonalnie uczniów i uczennice romskie, pomagają nauczycielom i pedagogom w rozpoznaniu ich potrzeb i ewentualnych problemów, reagują w sytuacjach trudnych i konfliktowych, a ponadto krzewią romską kulturę, prowadząc dodatkowe zajęcia z historii i kultury romskiej.

Niestety wielu asystentów i asystentek zmaga się z wieloma problemami, pomimo że ich praca, szczególnie w okresie pandemii COVID-19 i nauki zdalnej, jest bardzo potrzebna. Niskie wynagrodzenia, zatrudnianie na umowy zlecenie, brak sprecyzowanego zakresu obowiązków w umowie, dyskryminacja w szkole, ze względu na zazwyczaj niższe niż nauczyciele wykształcenie oraz pochodzenie romskie. To tylko niektóre ze stałych problemów. Pandemia przyniosła nowe wyzwania i kłopoty. Dzieci romskie podczas pandemii zdane są na pomoc rodziców i rodziny, którzy nie mają często odpowiednich umiejętności i kwalifikacji, aby wesprzeć swoje dzieci w procesie nauki zdalnej. Zbyt mała liczba asystentów edukacji romskiej (ok. 90 osób na cały kraj) powoduje, że ich wsparcie omija dużą grupę uczniów i uczennic romskich, co podczas pandemii dodatkowo pogłębia dystans pomiędzy uczniami i uczennicami polskimi i romskimi. Asystenci nie są przeszkoleni z korzystania z narzędzi multimedialnych przydatnych w nauce zdalnej. Dyrektorzy szkół w trakcie pandemii nie wznawiają umów zlecenie z AER-ami, a brak ciągłości w uczęszczaniu do szkół powoduje zaburzenie procesu współpracy uczniów romskich ze szkołą i asystentami. Asystenci narzekają na częste „opuszczenie”, „wyalienowanie” ze środowiska szkolnego podczas pandemii, wspominają o braku kontaktu ze strony szkoły w trakcie nauczania zdalnego, a także na brak przeszkolenia w kwestiach związanych z zachowaniem bezpieczeństwa w okresie pandemii.

Romowie w Polsce to największa mniejszość etniczna, problemy Romów to problemy naszego kraju. Edukacja to przyszłość, z której nie sposób zrezygnować, zapewnia nam lepsze życie w przyszłości, zarówno jednostkom, jak i ogółowi społeczeństwa. Dlatego warto zwrócić uwagę na kwestie naszych odmiennych kulturowo sąsiadów, obywateli naszego kraju, Polaków o innym pochodzeniu etnicznym, które są również problemami naszej ojczyzny.

 

Zadanie realizowane dzięki dotacji celowej przyznanej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach „Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021 – 2030”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama