Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 00:04
Reklama moto
Reklama

Koronawirus dziesiątkuje medyków. Załoga wewnętrznego zakażona

Rekordy zakażeń sprawiają, że sytuacja w chełmskim szpitalu jest coraz bardziej alarmująca. Z powodu Covid-19 z pracy wyłączonych zostało kilkadziesiąt osób, w tym niemal wszystkie pielęgniarki z oddziału wewnętrznego.

- Jest naprawdę źle – nie ukrywa Lech Litwin, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa. – Przybywa chorych pacjentów, ale też koronawirus nie oszczędza naszego personelu.

Na oddziale zakaźnym pod koniec ubiegłego tygodnia hospitalizowane były 63 osoby. Na OIOM-ie było czterech zakażonych koronawirusem i aż 45 na oddziale wewnętrznym, który przekształcony został w zakaźny.

Personel tego oddziału, pielęgniarki, salowe i pracownicy niemedyczni, jest zakażony. Najpierw przetestowano pacjentów, którzy mieli być przeniesieni do innych szpitali, by zrobić miejsce dla chorych z koronawirusem. Gdy się okazało, że wielu z nich jest dodatnich, pobrano wymazy od pracowników oddziału wewnętrznego. Ci na wyniki czekali prawie trzy dni. Pielęgniarki są w olbrzymim stresie. Pracowały i wracały do domów, wykonywały wszystkie codzienne obowiązki, nie wiedząc, że są zakażone i roznoszą groźnego wirusa.

- To oburzające – mówi mąż jednej z pielęgniarek. – One pracowały przez ten czas. Dopiero po otrzymaniu wyników zostały skierowane na izolację domową, a my na kwarantannę.

- Tak nie powinno być, wyniki testów powinny być znane kilka godzin po pobraniu wymazu. Inaczej nigdy tego nie ogarniemy – przyznaje Litwin.

W województwie lubelskim działa 11 laboratoriów. W ciągu doby wykonują blisko 2800 badań. Można by więcej, ale są braki kadrowe.

W Chełmie, ze względu na kwarantannę personelu kardiologii, cały oddział został zamknięty. Część pacjentów została wypisana do domów, a inni przeniesieni na oddział zakaźny. Od dzisiaj, najpóźniej jutro praca kardiologii ma zostać wznowiona, Są natomiast nowe przypadki koronawirusa na SOR-ze. W ubiegłym tygodniu dodatni wynik otrzymał jeden z sanitariuszy.

- Z pewnością będą się pojawiać kolejne takie przypadki, jest to nie do uniknięcia - mówi Lech Litwin. – Ale jeżeli będzie to postępowało w takim tempie, nie będzie miał kto opiekować się chorymi i wtedy nawet najlepszy sprzęt nie pomoże. Teraz to jest walka nie tylko z koronawirusem, ale również o to, żeby się nie załamał system szpitalny – dodaje.

Dlatego między innymi wstrzymane zostały przyjęcia na oddziały niezabiegowe. Potrzebujący hospitalizacji kierowani są do innych palcówek na terenie województwa.

Ale jest też dobra wiadomość. Z dyrekcją chełmskiego szpitala skontaktowało się trzech rezydentów, którzy wyrazili chęć pracy z chorymi na Covid-19.

– Jesteśmy umówieni na wtorek – dodaje dyrektor. – Mam nadzieję, że się dogadamy.

Ogłoszenie o zatrudnieniu lekarzy i pielęgniarek wciąż jest aktualne.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama