Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Koczują przy kranach, by nałapać wody

Trudno to sobie wyobrazić, ale tak w ostatnim tygodniu wyglądała sytuacja w południowej części gminy. Woda leciała z kranów tylko przez jedną lub dwie godziny dziennie, a potem trzeba było czekać całą dobę. - To jest nie do pomyślenia, że w 21. wieku musimy zachowywać się jak koczownicy, aby złapać trochę wody dla siebie i zwierząt - zżymał się jeden z mieszkańców Koszarska.

Nasz rozmówca podkreśla, że tak źle nie było od 15 lat. Wówczas w hydroforni w Koszarsku spaliły się dwie pompy. Dopiero trzecie tego typu urządzenie zaczęło działać prawidłowo i zapewniać odpowiednie ciśnienie wody. Teraz sytuacja wygląda ponoć jeszcze gorzej.

- Proszę sobie wyobrazić, że rozpoczęły się żniwa. Człowiek wraca styrany z pola, ale nie może nawet się umyć. Brakuje również wody, aby napoić zwierzęta w gospodarstwach. Trzeba ją łapać w nocy lub nad ranem i to musi wystarczyć na cały dzień. Próbowaliśmy interweniować w Zakładzie Usług Komunalnych w Żółkiewce, ale kierownik i pracownicy bezradnie rozkładają ręce. Twierdzą, że obniżył się poziom wód gruntowych i podobno niewiele da się z tym zrobić - mówi nasz Czytelnik.

Mężczyzna chciałby wiedzieć, jak długo ta sytuacja jeszcze potrwa. Nie wierzy, że problem jest tak skomplikowany. Apeluje o jak najszybsze działania, bo ujęcie w Koszarsku zaopatruje w wodę mieszkańców kilku wsi w południowej części gminy Żółkiewka.

- Awarię sieci wodociągowej mamy od 24 lipca. Problem z ciśnieniem pojawił się w godzinach wieczornych. Pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Żółkiewce starają się ją usunąć we własnym zakresie. Próbują obniżyć rury ssawne do lustra wód gruntowych - informuje sekretarz gminy Marcin Zając.

Dodaje, że zbiorniki na wodę w hydroforni nie mogą do końca się napełnić właśnie przez niski poziom wód gruntowych. Z tego powodu pojawia się słabsze ciśnienie w sieci.

- Problem zostanie rozwiązany, jeśli uda się pozyskać dofinansowanie z regionalnego programu operacyjnego. Projekt zakłada połączenie i modernizację ujęć wody w Koszarsku i Żółkiewce. Inwestycja opiewa na ponad 3 mln zł. Wniosek złożyliśmy w maju br. Aktualnie czekamy na wyniki naboru - dodaje sekretarz.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama