Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 09:24
Reklama baner reklamowy
Reklama

Chrońmy pszczoły przed wyginięciem

Małżeństwo pszczelarzy z Leonowa po raz kolejny apeluje, by nie opryskiwać w ciągu dnia plantacji i sadów środkami chemicznymi. Sytuacja powtarza się co roku. Tymczasem tylko dobra współpraca między rolnikami a pszczelarzami jest w stanie uchronić rodziny pszczele przed wyginięciem.

Wskutek zatrucia środkami chemicznymi na plantacjach znów padło około 30 procent pszczół lotnych. Kobieta zebrała kilka martwych sztuk i przekazała naukowcom z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie do zbadania. Wyszło, że owady zatruły się środkami ochrony roślin.

- Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, kto zatruwa nasze pszczoły - dodaje. – One zapylają rośliny w promieniu kilku kilometrów od swoich uli. - Nie chcemy też nikogo oskarżać, tylko apelujemy do rolników o rozsądek – mówi mąż pszczelarki. – Wiemy, że oni muszą dbać o swoje plony, ale gdy pszczoły wyginą, to i ich uprawy będą marne. Bo to nie kto inny, ale właśnie one zapyliły im te uprawy.

Pszczelarze są zdania, że przy odrobinie dobrej woli problem można rozwiązać. Rolnicy muszą tylko pamiętać, że opryski w uprawach najlepiej wykonywać wieczorem, po oblocie pszczół. Bezwzględnie dotyczy to plantacji kwitnącego rzepaku, na których codziennie pyłek zbierają miliony pszczół, ale też sadów. Wiele drzew wydaje owoce właśnie po tym, jak pszczoły zapylą kwiaty. A to oznacza, że rolnicy i pszczelarze powinni żyć w zgodzie.

Przypominają o tym również władze gminy.

– Takie informacje przekazywane są sołtysom, umieszcza się je na tablicach ogłoszeń. Nawet w ostatniej "Okszy" ukazał się komunikat, by środki ochrony roślin stosowane były w sposób bezpieczny dla pszczół – mówi mężczyzna.

Samorządowcy podkreślają też, że pszczoły, które miały kontakt ze środkiem ochrony roślin w zdecydowanej większości giną poza ulem, dlatego proszą o nawiązanie współpracy z pszczelarzami i informowaniu ich o planowanych zabiegach środkami ochrony roślin.

Zgodnie z art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o środkach ochrony roślin: kto stosuje środek ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska (...), podlega karze grzywny, a w przypadku rażącego naruszenia przepisów zostaje wydany zakaz wykonywania zabiegów z użyciem środków ochrony roślin.

Trzy lata temu w okolicach Leonowa pojawiła się zadrzechnia fioletowa, popularnie zwana czarną pszczołą. Pszczelarze przyjęliśmy ją z wielką radością, bo była gatunkiem niemal wymarłym. Niestety, w tym roku już jej nie widać. Natomiast znajduje się pojedyncze, martwe owady tego gatunku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Patriota Treść komentarza: Ponoć Pan Sawicki nie jest zwolennikiem nowego wójta. Zgłoszenie do policji mogłoby pociągnąć za sznurek bo możliwe, że teren nie był odpowiednio czy wystarczająco zabezpieczony. Przykre jest to, że kosztem młodego nieświadomego chłopaka uprawia się gierkę polityczną - słabe to jest. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 04:38 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: elektryk Treść komentarza: Faktycznie układ paneli wykonany perfekcyjnie. Jeden rząd z ekspozycją do południa, drugi do północy. Fachowcy widocznie doszli do wniosku, że nocą świeci księżyc, więc należy to też wykorzystać. Zysk podwójny. He, he,he. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:21 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Władze uspokajają i uzasadniają. Nowe instalacje OZE na etapie testów i odbiorów Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Ciekawe czy Sawicki przy okazji wziąłby odpowiedzialność za niezabezpieczenie zbiornika ogrodzeniem, tabliczkami o terenie prywatnym. Wójt zdaje sobie sprawę, że dali ciała z zabezpieczeniem terenu i finalnie gmina bardziej by za to beknęła niż ten co jeździł. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:20 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: m Treść komentarza: A co do takiej zbiórki ma Polski rząd?????????????? Możesz wyjaśnić logicznie swoje stanowisko???????? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 13:50 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. 588 tys. zł z 1,5 proc. podatku dla Szymka. Rodzice dziękują za pomoc Autor komentarza: Byla mieszkanka Treść komentarza: I o etyce mowi radna Wiśniewska ktora ma na swoim koncie wyrok. Czy to nie hipokryzja? Co wy robicie z tym Rejowcem? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 12:05 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Radna zarzuciła brak etyki, kierownik ZWiK odpowiedziała. Tak zakończyło się głosowanie nad skargą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama