Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 10:17
Reklama
Reklama

Wymierzył sobie sprawiedliwość

64-latek, skazany na 10 miesięcy więzienia za bestialskie zabicie psa, odebrał sobie życie. Nie chciał iść za kraty czy dręczyło go sumienie? Zrobił pętlę ze sznura, zaczepił na belce ogrodowego stelaża i się powiesił.

Zdesperowany 64-latek ze Stachosławia popełnił samobójstwo we wtorek (30 czerwca). Podobno wcześniej otrzymał wezwanie do odbycia reszty kary, jaką wymierzył mu sąd za zamordowanie psa. Wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności uprawomocnił się. Mężczyzna spędził już siedem miesięcy tymczasowego aresztu za kratkami, zostały mu już tylko trzy do odsiadki, ale najwyraźniej do więzienia wracać nie zamierzał...

Na sumieniu miał bezbronnego kundla. Do tego wyjątkowo bestialskiego zabójstwa zwierzaka doszło 5 września ub. r. w Strachosławiu w gminie Kamień. Policjanci szybko zatrzymali zwyrodnialców odpowiedzialnych za ten czyn.

Zgłoszenie o zabiciu psa w Strachosławiu otrzymał dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Chełmie od pracowników Pogotowia dla Zwierząt, którzy ustalili, że tego feralnego dnia 64-latek wraz z 43-latką odpięli psa od budy i poszli z nim do lasu. Ciągnęli go tam na sznurku. Biedny zwierzak nie wiedział, że będą to jego ostatnie chwile. Po kilkunastu minutach mieszkańcy pobliskich domów zauważyli wracającą z lasu parę. Nieśli ze sobą siekierę, ale psa już z nimi nie było. Świadkowie byli niemal pewni, że ich sąsiedzi zamordowali zwierzaka. Nie mówili jednak o tym głośno. Fakt ten podobno, "po kilku głębszych", potwierdziła ponoć sama 43-latka. Po wielogodzinnych poszukiwaniach pracownicy Pogotowia dla Zwierząt odnaleźli ciało psa i zawiadomili policję o przestępstwie.

Podczas wykonywanych czynności na posesji, gdzie mieszkała 43-latka, policjanci znaleźli siekierę, którą zarąbano psa. Była cała zakrwawiona. Mundurowi zabezpieczyli ją jako dowód zbrodni. Zatrzymali również kobietę, a nieco później jej 64-letniego wspólnika. Ponadto w trakcie wykonywanych czynności pracownicy Pogotowia dla Zwierząt odebrali 43-latce trzy inne wychudzone, zapchlone i trzymane w tragicznych warunkach psy.

Śledczy ustalili, że to ona była zleceniodawcą i przywiązała psa do drzewa, a on chwycił za siekierę i go zarąbał. Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem groziło im do 5 lat pozbawienia wolności.

Sąd był jednak dla nich wyjątkowo łaskawy. Najpierw kobieta w marcu dostała karę 5 miesięcy pozbawienia wolności, a w kwietniu sąd skazał mężczyznę na 10 miesięcy za kratkami.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Stefan 09.07.2020 11:24
Lubię zwierzęta, ktoś podrzucił nam małego kota rok temu, kot otrzymał pełny serwis u weterynarza i jest u nas ale chciałem napisac o czyś innym: Na podwórze przychodzą koty z sasiedztwa, są głodne rozrywaja worki ze śmieciami, jeden z nich chciał pogryźć naszego kota. Podobna sytuacja jest z psami. Czy w tym temecie odpowiednie instytucje lub organizacje mają cos do powiedzenia lub jakieś plany ? Czy psy i koty mogą tak sobie żerować dowolnie, czy jakas edukacja jest dla takich właścicieli zwierząt dostępna ? Trzeba je poprostu karmić a nie puszczać do sąsiadow na kolację. Teraz - jeśłi chodzi o tego człowieka - tutaj komentarz nie nadaje się do publikacji - życie człowieka za życie psa !!!

kasia 06.07.2020 14:52
Pracownicy Pogotowia dla Zwierząt macie go na sumieniu

abcd 06.07.2020 11:04
Pewnie wiedział gnojek, co go spotka w puszce. Oby więcej takich zakończeń. Mowa nienawiści przeciwko krzywdzie zwierząt!

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Patriota Treść komentarza: Ponoć Pan Sawicki nie jest zwolennikiem nowego wójta. Zgłoszenie do policji mogłoby pociągnąć za sznurek bo możliwe, że teren nie był odpowiednio czy wystarczająco zabezpieczony. Przykre jest to, że kosztem młodego nieświadomego chłopaka uprawia się gierkę polityczną - słabe to jest. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 04:38 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: elektryk Treść komentarza: Faktycznie układ paneli wykonany perfekcyjnie. Jeden rząd z ekspozycją do południa, drugi do północy. Fachowcy widocznie doszli do wniosku, że nocą świeci księżyc, więc należy to też wykorzystać. Zysk podwójny. He, he,he. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:21 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Władze uspokajają i uzasadniają. Nowe instalacje OZE na etapie testów i odbiorów Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Ciekawe czy Sawicki przy okazji wziąłby odpowiedzialność za niezabezpieczenie zbiornika ogrodzeniem, tabliczkami o terenie prywatnym. Wójt zdaje sobie sprawę, że dali ciała z zabezpieczeniem terenu i finalnie gmina bardziej by za to beknęła niż ten co jeździł. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:20 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: m Treść komentarza: A co do takiej zbiórki ma Polski rząd?????????????? Możesz wyjaśnić logicznie swoje stanowisko???????? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 13:50 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. 588 tys. zł z 1,5 proc. podatku dla Szymka. Rodzice dziękują za pomoc Autor komentarza: Byla mieszkanka Treść komentarza: I o etyce mowi radna Wiśniewska ktora ma na swoim koncie wyrok. Czy to nie hipokryzja? Co wy robicie z tym Rejowcem? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 12:05 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Radna zarzuciła brak etyki, kierownik ZWiK odpowiedziała. Tak zakończyło się głosowanie nad skargą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama